Drugą dobę strażacy walczą z pożarem lasu w powiecie wołomińskim na Mazowszu [AKTUALIZOWANY]

Fot. st. asp. Maciej Krysiński/PSP

Fot. st. asp. Maciej Krysiński/PSP

Drugą dobę strażacy walczą z pożarem lasu w powiecie wołomińskim na Mazowszu. Wiceminister SWiA Wiesław Leśniakiewicz podał, że trudno ocenić jak długo potrwa akcja gaśnicza, sytuacja jest dynamiczna, największe zagrożenie niesie ze sobą silny wiatr.

Pożar lasu w Międzylesiu w powiecie wołomińskim wybuchł w czwartek po południu. Ogień objął około 300 hektarów lasu; z zagrożonego terenu ewakuowano około 100 osób.

Pożar w powiecie wołomińskim – sytuacja stabilna, pożar na tę chwilę opanowany, ale nadal duże zagrożenie ze względu na suszę i silny wiatr

– napisał Kierwiński na portalu X w piątek (29 maja) wieczorem.

Dalsza część tekstu pod wpisem

Dodał, że w działaniach biorą udział cztery kompanie gaśnicze oraz pięć GFFF – Ground Forest Fire Fighting, czyli wyspecjalizowanych grup strażaków. Minister Kierwiński poinformował także, że obecnie na miejscu działa 295 zastępów (PSP + OSP) oraz 1127 ratowników.

Wielka praca już zrobiona

– zaznaczył.

W związku z dużym zagrożeniem pożarowym w lasach IMGW wydał w piątek (29 maja) alerty niemal dla całego kraju.

Dalsza część tekstu pod grafiką

Premier Donald Tusk, minister Kierwiński oraz szef Państwowej Straży Pożarnej SP nadbryg. Wojciech Kruczek wzięli w piątek przed południem w odprawie w sprawie pożaru.

Po południu wiceszef MSWiA Wiesław Leśniakiewicz informował, że przed strażakami kolejna ciężka noc, a długość akcji gaśniczej pozostaje trudna do oszacowania.

Ocenił, że zgromadzone na miejscu siły i środki powinny pozwolić na powstrzymanie dalszego rozwoju pożaru. Podkreślił jednak, że konieczne jest kierowanie kolejnych zastępów strażaków, aby zastępować ratowników pracujących od wielu godzin w trudnych warunkach. – Na pewno ciężka kolejna noc przed strażakami, którzy tu prowadzą działania – powiedział i dodał, że sytuacja nadal jest dynamiczna. Jak relacjonował, dowództwo akcji na bieżąco analizuje sytuację z wykorzystaniem dronów i obrazów termowizyjnych. Na tej podstawie podejmowane są decyzje o kierowaniu odwodów operacyjnych oraz statków powietrznych w miejsca, gdzie pojawiają się nowe zarzewia ognia.

Według wiceszefa MSWiA największym problemem pozostaje wiatr, który przenosi iskry i powoduje powstawanie kolejnych ognisk pożaru na terenie pogorzeliska. Leśniakiewicz zaznaczył, że po zmroku samoloty gaśnicze i śmigłowce zakończą działania, jednak noc zwykle sprzyja stabilizacji sytuacji pożarowej. W tym czasie strażacy mają koncentrować się na dogaszaniu zarzewi i zabezpieczaniu terenu.

W ciągu dnia informowano, że mazowieckich strażaków wspierają także siły i środki Akademii Pożarniczej, Szkoły Aspirantów PSP w Krakowie, Wojsk Obrony Terytorialnej oraz specjalistyczne grupy GFFF z Poznania, Łodzi, Lublina i Olsztyna wyspecjalizowane w gaszeniu pożarów lasów w trudnym terenie, i działających bez udziału pojazdów.

Dalsza część tekstu pod wpisem

W wieczornym wpisie ma platformie X Państwowa Straż Pożarna poinformowała, że zadysponowani do pożaru zostali również strażacy z modułu GFFF Rzeszów.

W skład sił wchodzi grupa strażaków z komend miejskich i powiatowych PSP z Podkarpacia

– napisano.

 

Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska poinformowała, że służby leśne „nie mają wątpliwości”, iż pożar wybuchł w lesie prywatnym, a potem objął lasy zarządzane przez Lasy Państwowe.

Po dokończeniu akcji gaszenia leśnicy będą przeprowadzać bardzo szczegółową inwentaryzację, na podstawie której podejmiemy decyzję co dalej z tym obszarem zrobić

– dodała.

Podkreśliła, że obszar, który objął pożar, będzie objęty monitoringiem. 

Hennig-Kloska zwróciła też uwagę na niekorzystne warunki pogodowe, które wpływają na obszary leśne.

W lasach pozostaje bardzo sucho, wilgotność ściółki leśnej (…) jest poniżej 10 proc., co sprawia, że każdy pożar rozprzestrzenia się bardzo szybko (…) Tego typu wilgotność w lasach jest charakterystyczna dla lipca, sierpnia, kiedy mamy upalne, bezdeszczowe, mocno nasłonecznione lato

– dodała. 

Podała, że od początku roku odnotowano niemal 4 tys. pożarów lasów, to o 1,5 tys. więcej niż w tym samym czasie w 2025 r. 

W piątek Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał alerty w związku z dużym zagrożeniem pożarowym w lasach. Ostrzeżenia obejmują obszar niemal całego kraju, z wyłączeniem regionów północnych. Zaapelował, by nie używać ognia w lesie i jego sąsiedztwie i nie wyrzucać niedopałków.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Ogromny pożar lasu pod Warszawą. Przy gaszeniu pracuje blisko 600 strażaków i 200 pojazdów

W akcji gaśniczej pożaru lasu w powiecie wołomińskim zaangażowanych jest blisko 600 strażaków i 200 pojazdów tylko z województwa mazowieckiego, wznowił loty policyjny śmigłowiec – podał PAP w piątek rano (29 maja) rzecznik prasowy PSP st. kpt. Wojciech Gralec.

W akcji uczestniczą też kompanie gaśnicze spoza Mazowsza i cztery moduły do gaszenia pożarów w lasu z ziemi (GFFF) oraz kompanie centralnego odwodu gaśniczego z Akademii Pożarniczej i jednej ze szkół pożarniczych – poinformował.

Od godz. 7.00 do działań mieli wejść żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, zgodnie z zapotrzebowaniem wojewody mazowieckiego – dodał.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Rzecznik zaznaczył, że działania gaśnicze prowadzone są na froncie pożaru, ale również trwa dogaszanie zarzewi ognia na jego skrzydłach. 

Obecnie wiatr jest jeszcze w miarę stabilny, nie ma silnych porywów, co jest dla nas w miarę korzystne, jednak prognoza podobnie jak w czwartek mówi o silnych porywach wiatru, przez co te działania mogą być utrudnione

– przekazał.

Dalsza część tekstu pod postem

Wyjaśnił, że przy silnych porywach wiatru wzrasta temperatura, spada wilgotność, więc trudno teraz określić jak działania będą przebiegały w ciągu dnia. 

Gralec podał, że zamknięta pozostaje droga krajowa nr 50 w obszarze akcji. 

Ogień, który zgłoszono w czwartek przed godz. 14.00 miał objąć już ponad 100 hektarów prywatnych i państwowych lasów. Na miejscu działa też policja, ewakuowano 42 osoby z 20 budynków, większość udała się do rodzin, a sześć osób zakwaterowano w szkole podstawowej w Stanisławowie.

Czytaj także:

Czytaj także:

Czytaj także:

Exit mobile version