Robert Lewandowski po zakończeniu sezonu odejdzie z Barcelony – ogłosił piłkarz na Instagramie. Napastnik reprezentacji Polski bronił barw tego klubu od 2022 roku.
Po czterech latach pełnych wyzwań i ciężkiej pracy czas na zmiany. Odchodzę z poczuciem, że zadanie zostało wykonane. Trzy tytuły mistrzowskie w cztery sezony. Nigdy nie zapomnę, jaką miłością obdarzyli mnie kibice od pierwszych dni. Katalonia to moje miejsce na ziemi
– napisał 37-letni Polak.
Do Barcelony Lewandowski przeniósł się przed rozpoczęciem sezonu 2022/23 z Bayernu Monachium za 45 milionów euro (plus pięć milionów w możliwych bonusach). Było to niedługo po tym, jak po raz ósmy został mistrzem Niemiec, a po raz siódmy królem strzelców Bundesligi.
Już w pierwszym sezonie był najskuteczniejszym piłkarzem hiszpańskiej ekstraklasy z 23 golami. Z czasem jego forma spadała, ale i tak przyczynił się do zdobycia przez klubu łącznie siedmiu trofeów: trzech tytułów mistrza kraju, Pucharu oraz trzech Superpucharów Hiszpanii.
Dziękuję wszystkim, których poznałem w ciągu tych czterech pięknych lat. Szczególne podziękowania dla prezesa Laporty, który dał mi szansę przeżycia tego niewiarygodnego etapu mojej kariery. Barca wróciła tam, gdzie jej miejsce. Visca el Barça. Visca Catalunya
– zakończył wpis Lewandowski.
O Polaku w samych superlatywach wypowiadał się trener „Dumy Katalonii” Hansi Flick. Niemiecki szkoleniowiec na sobotniej konferencji prasowej potwierdził, że rozmawiał z piłkarzem, który spotkał się też z całą drużyną i pożegnał się z nią.
Praca z nim to przywilej. Jest profesjonalistą, każdego dnia pracuje na najwyższym poziomie i wyciska ze swojego organizmu wszystko, co może. To przykład do naśladowania dla młodszych graczy. Dlatego nadal jest na tak wysokim poziomie. Skoro chciał coś zmienić, to dobrze i dla niego, i dla zespołu, bo będziemy mogli go trochę przebudować. To fantastyczny człowiek i światowej klasy piłkarz
– powiedział Flick.
Według danych serwisu Transfermarkt, Lewandowski rozegrał w Barcelonie 191 meczów o stawkę, w których zdobył 119 bramek.
Przybył jako gwiazda. Odchodzi jako legenda. Dziękujemy za każdą bramką, za każdą bitwę i każdy magiczny moment w naszych barwach. Culer na zawsze
– napisano na koncie Barcelony na platformie X.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Came as a star.
Leaves as legend.Thank you, Robert Lewandowski, for every goal, every battle, and every magic moment wearing these colours. Culer forever. ???? pic.twitter.com/5o35b4NuF3
— FC Barcelona (@FCBarcelona) May 16, 2026
W ostatnich miesiącach rola Polaka w drużynie była coraz skromniejsza. W tym sezonie w ekstraklasie od pierwszej minuty zagrał tylko 15 razy, do tego 14-krotnie wchodził z ławki. W tych 29 występach zdobył 13 bramek.
Lewandowski nie ogłosił na razie, gdzie zagra w przyszłym sezonie. Media łączyły go z Arabią Saudyjską, USA lub jedną ze słabszych lig w Europie.
Jaki będzie kolejny krok w piłkarskiej karierze?
Z każdym tygodniem stawało się coraz bardziej oczywiste, że – wobec wygasającego w czerwcu kontraktu – Lewandowski zwiąże swoją przyszłość z innym klubem.
Z jakim? Kapitan reprezentacji Polski ma propozycje z wielu zespołów, a teraz ta lista na pewno się wydłuży. W mediach kojarzono go już m.in. z Juventusem Turyn, Milanem, FC Porto (klub zaprzeczył), przedstawicielami amerykańsko-kanadyjskiej MLS, a przede wszystkim – ligi saudyjskiej. Według informacji WP Sportowe Fakty Lewandowskiego kusi Al-Hilal, a doświadczony napastnik może zarabiać nawet 90 milionów euro za sezon.
Pod znakiem zapytania stoi również jego przyszłość w reprezentacji, ale wydaje się, że – mimo porażki biało-czerwonych w finale baraży ze Szwecją (2:3) o mundial – nie opuści tego okrętu i pozostanie na Ligę Narodów oraz eliminacje Euro 2026.
Obawy kibiców o zakończenie kariery „Lewego” w kadrze były już w 2025 roku. I to znacznie poważniejsze. Słynny napastnik, tłumacząc się zmęczeniem sezonem, nie wziął udziału w czerwcowym zgrupowaniu. Wkrótce potem doszło do trzęsienia ziemi w reprezentacji.
Kilka dni przed wyjazdowym meczem z Finlandią w eliminacjach MŚ 2026 ówczesny selekcjoner Michał Probierz podjął decyzję o odebraniu Lewandowskiemu opaski kapitana, który w odpowiedzi zrezygnował z występów pod wodzą tego szkoleniowca. Atmosfera wokół kadry była fatalna. 10 czerwca biało-czerwoni przegrali w Helsinkach 1:2, a kilkadziesiąt godzin później Probierz zrezygnował z pracy.
Miesiąc później selekcjonerem został Jan Urban, który szybko przywrócił Lewandowskiemu opaskę. Piłkarz odpłacił mu czterema golami w eliminacyjnych meczach, w tym w półfinale barażowym z Albanią (2:1).
Krótki, jak się okazało, rozbrat napastnika Barcelony z drużyną narodową odbił się szerokim echem w europejskim futbolu, ponieważ mowa o zawodniku wybitnym, od lat jednym z najlepszych na świecie.
Lewandowski kończy najbardziej spektakularny etap w karierze
Myślę, że mój wiek nie ma znaczenia. Moje ciało jest dużo młodsze. Czuję się lepiej niż np. w wieku 29 lat
– powiedział Lewandowski latem 2022 roku, na pierwszej konferencji prasowej po przejściu z Bayernu do Barcelony.
Od tego czasu minęły prawie cztery lata i już wiadomo, że wiek ma znaczenie, a upływ czasu dotyka wszystkich, nawet największe gwiazdy.
W sezonie 2022/23 zdobył 23 ligowe bramki, zostając królem strzelców, a w kolejnych – 19 i 27. W obecnym, na dwie kolejki przed końcem, ma tylko 13 trafień.
Doświadczony napastnik rozegrał dotychczas 29 meczów w obecnej edycji Primera Division, ale aż w 14 wchodził z ławki rezerwowych. Zdarzały się spotkania, które w całości oglądał z boku. Nie pomagały mu na pewno kłopoty zdrowotne. Drobne, ale coraz częstsze.
Z każdym tygodniem stawało się coraz bardziej oczywiste, że – wobec wygasającego w czerwcu kontraktu – Lewandowski zwiąże swoją przyszłość z innym klubem.
Z jakim? Kapitan reprezentacji Polski ma propozycje z wielu zespołów, a teraz ta lista na pewno się wydłuży. W mediach kojarzono go już m.in. z Juventusem Turyn, Milanem, FC Porto (klub zaprzeczył), przedstawicielami amerykańsko-kanadyjskiej MLS, a przede wszystkim – ligi saudyjskiej. Według informacji WP Sportowe Fakty Lewandowskiego kusi Al-Hilal, a doświadczony napastnik może zarabiać nawet 90 milionów euro za sezon.
Pod znakiem zapytania stoi również jego przyszłość w reprezentacji, ale wydaje się, że – mimo porażki biało-czerwonych w finale baraży ze Szwecją (2:3) o mundial – nie opuści tego okrętu i pozostanie na Ligę Narodów oraz eliminacje Euro 2026.
Obawy kibiców o zakończenie kariery „Lewego” w kadrze były już w 2025 roku. I to znacznie poważniejsze. Słynny napastnik, tłumacząc się zmęczeniem sezonem, nie wziął udziału w czerwcowym zgrupowaniu. Wkrótce potem doszło do trzęsienia ziemi w reprezentacji.
Kilka dni przed wyjazdowym meczem z Finlandią w eliminacjach MŚ 2026 ówczesny selekcjoner Michał Probierz podjął decyzję o odebraniu Lewandowskiemu opaski kapitana, który w odpowiedzi zrezygnował z występów pod wodzą tego szkoleniowca. Atmosfera wokół kadry była fatalna. 10 czerwca biało-czerwoni przegrali w Helsinkach 1:2, a kilkadziesiąt godzin później Probierz zrezygnował z pracy.
Miesiąc później selekcjonerem został Jan Urban, który szybko przywrócił Lewandowskiemu opaskę. Piłkarz odpłacił mu czterema golami w eliminacyjnych meczach, w tym w półfinale barażowym z Albanią (2:1).
Krótki, jak się okazało, rozbrat napastnika Barcelony z drużyną narodową odbił się szerokim echem w europejskim futbolu, ponieważ mowa o zawodniku wybitnym, od lat jednym z najlepszych na świecie.
W styczniu 2022 roku po raz drugi w karierze i jednocześnie drugi z rzędu wygrał plebiscyt FIFA na Piłkarza Roku (za 2021 rok, a wcześniej za 2020). „Mamy wielkie szczęście oglądać na żywo najlepszego polskiego piłkarza w historii!” – napisał wówczas na Twitterze prezes PZPN Cezary Kulesza.
Jedyne, czego brakuje Lewandowskiemu w kolekcji indywidualnych wyróżnień, to Złotej Piłki magazynu „France Football”.
Pod koniec listopada 2021 roku zajął drugie miejsce, swoje najwyższe w tym plebiscycie i w historii polskiego futbolu. Tylko dwóch biało-czerwonych było wcześniej w czołowej trójce – w 1974 roku trzecie miejsce zajął Kazimierz Deyna, a w 1982 roku również na trzeciej pozycji uplasował się Zbigniew Boniek.
Lewandowski był faworytem plebiscytu „France Football” w 2020 roku, gdy zdobył z Bayernem wszystkie możliwe trofea, został m.in. królem strzelców Ligi Mistrzów (15 goli), ale wówczas nie przyznano prestiżowej nagrody z powodu pandemii COVID-19.
Zasłynął szczególnie w sezonie 2020/21, gdy po raz kolejny został królem strzelców Bundesligi – z dorobkiem 41 goli, czym poprawił rekord słynnego Gerda Muellera, a także zapewnił sobie Złoty But, czyli nagrodę dla najskuteczniejszego piłkarza lig europejskich.
Kariera urodzonego 21 sierpnia 1988 roku w Warszawie piłkarza od początku układała się wzorcowo – na boisku i poza nim. Król strzelców na trzecim poziomie rozgrywkowym w 2007 roku, rok później podobny tytuł na zapleczu ekstraklasy (oba w barwach Znicza Pruszków), a w 2010 roku – już jako piłkarz Lecha Poznań – król strzelców ekstraklasy.
W styczniu 2009 roku Lewandowski został uznany przez brytyjski „Times” jednym z 50 najbardziej obiecujących graczy świata poniżej 23 lat.
Napastnik, który w 2006 roku kosztował Znicz pięć tysięcy złotych (wcześniej grał w rezerwach Legii Warszawa), w czerwcu 2010 roku przeszedł z Lecha do Borussii Dortmund za 4,5 mln euro. Wtedy wydawało się, że „Kolejorz” zrobił świetny interes, ale szybko okazało się, iż jeszcze lepiej wyszli na tym Niemcy.
Z BVB wywalczył dwa razy mistrzostwo kraju, raz Puchar Niemiec, miano najlepszego strzelca Bundesligi (2014), a w maju 2013 roku wystąpił w finale Ligi Mistrzów (porażka 1:2 na Wembley z… Bayernem).
Latem 2014 roku, na zasadzie wolnego transferu, przeszedł do Bayernu, gdzie kontynuował kolekcjonowanie trofeów. Osiem razy mistrzostwo Niemiec, trzy razy Puchar Niemiec i kolejnych sześć tytułów króla strzelców tamtejszej ekstraklasy (2016, 2018-22).
Niezwykle udany był dla niego 2020 rok, okraszony pierwszym w karierze triumfem w Lidze Mistrzów – po finałowym zwycięstwie nad PSG 1:0.
Największym echem odbiła się oczywiście koronacja na Piłkarza Roku FIFA. Wobec nieprzyznania z powodu pandemii Złotej Piłki za 2020, właśnie plebiscyt światowej federacji stał się najważniejszym w 2020 roku. Na początku października 2020 Polak został natomiast zwycięzcą plebiscytu na Piłkarza Roku UEFA za sezon 2019/20.
W lipcu 2022 roku Lewandowski po raz kolejny w swojej karierze dokonał rzeczy historycznej w polskim futbolu. Został pierwszym z biało-czerwonych, który założył koszulkę Barcelony. Kwota transferu wyniosła 45 milionów euro plus 5 milionów zmiennych.
W ciągu czterech sezonów zdobył z Barceloną trzykrotnie mistrzostwo Hiszpanii (2023, 2025, 2026), raz Puchar (Króla) Hiszpanii (2025) i trzykrotnie Superpuchar Hiszpanii.
Natomiast w całej dotychczasowej karierze klubowej wywalczył 33 trofea.
Ojciec Lewandowskiego był judoką, grał również w piłkę w Hutniku Warszawa. Mama była siatkarką w pierwszej lidze, w barwach AZS Warszawa.
Żona Anna, z którą ma dwie córeczki – Klarę i Laurę, z powodzeniem uprawiała karate, była reprezentantką Polski. Obecnie jest m.in. znaną trenerką fitness, dietetyczką, specjalistką do spraw żywienia, promującą zdrowy i aktywny tryb życia.
W drużynie narodowej zadebiutował 10 września 2008 roku w wygranym 2:0 wyjazdowym spotkaniu eliminacji MŚ 2010 z San Marino. Jak w wielu innych inauguracyjnych występach, zdobył bramkę. Do tej pory koszulkę z orzełkiem założył 165 razy i strzelił 89 goli, co w obu przypadkach jest rekordem w historii reprezentacji Polski.
Mimo imponujących statystyk w reprezentacji na pewno może czuć niedosyt, jeśli chodzi o występy na dużych turniejach. Uczestniczył w MŚ 2018 i 2022, a także na Euro 2012, 2016, 2021 i 2024.
W sześciu wielkich turniejach strzelił łącznie osiem goli, a w pięciu (oprócz mistrzostw Europy 2024) zagrał w każdym meczu od pierwszej do ostatniej minuty.
Najlepiej poszło mu na przełożonym o rok z powodu pandemii Euro 2021. Strzelił trzy gole – jednego z Hiszpanią (1:1) i dwa ze Szwecją (2:3). Biało-czerwoni zajęli jednak ostatnie miejsce w grupie, na co duży wpływ miała inauguracyjna porażka 1:2 ze Słowacją.
Najlepszy wynik z reprezentacją osiągnął pięć lat wcześniej – na Euro 2016 we Francji, gdy prowadzona przez Adama Nawałkę drużyna dotarła do ćwierćfinału. Mecz z Portugalią przegrała w rzutach karnych, ale wcześniej – już na początku spotkania – Lewandowski zdobył swoją jedyną bramkę w tym turnieju.
Natomiast najbardziej nieudany był dla „Lewego” mundial 2018 w Rosji, zakończony szybkim odpadnięciem z grupy. Trener Nawałka rozstał się po turnieju z kadrą, a sam kapitan, który nie trafił do siatki ani raz, za swój występ zebrał sporo krytyki. W plebiscytach niektórych zagranicznych gazet został wybrany do jedenastki największych rozczarowań imprezy.
Wśród jego licznych rekordów zwracają uwagę trzy – wspomniane 41 goli w jednym sezonie Bundesligi, najszybszy hat-trick w reprezentacji Polski (w ciągu czterech minut w meczu eliminacji ME 2016 z Gruzją w Warszawie), a także pięć goli w ciągu dziewięciu minut w ligowym spotkaniu z Wolfsburgiem we wrześniu 2015 roku.
Z dorobkiem 109 goli zajmuje natomiast trzecie miejsce wśród najlepszych strzelców w historii Ligi Mistrzów. Na czele historycznego zestawienia jest Portugalczyk Cristiano Ronaldo – 140 goli, drugie miejsce zajmuje Argentyńczyk Lionel Messi – 129. Obaj występują obecnie w klubach poza Europą.
Przez lata jednym z jego menedżerów był Cezary Kucharski, z którym obecnie toczy spór sądowy. Od 2018 roku o jego interesy dba m.in. słynny w środowisku Izraelczyk Pini Zahavi.
Duże pieniądze przynosi Lewandowskiemu nie tylko gra w piłkę, ale również rozważne inwestowanie poza boiskiem.
Jest fanem i amatorem tenisa. Np. w 2022 roku był w Paryżu na decydujących meczach wielkoszlemowego turnieju French Open, gdy w gronie kobiet triumfowała Iga Świątek. Interesuje się również padlem.
Uwielbia sporty samochodowe – do tego stopnia, że na początku czerwca 2025 machał na mecie flagą w szachownicę podczas wyścigu mistrzostw świata Formuły 1 o Grand Prix Hiszpanii.
Od lat udziela się charytatywnie i wspiera różne inicjatywy społeczne. W 2014 roku został Ambasadorem Dobrej Woli UNICEF, a we wrześniu 2021 był ambasadorem rozgrywanych w Krakowie mistrzostw Europy w ampfutbolu.


















