Marszałek zdecydował ws. projektu ustawy polskiego SAFE 0 proc. [AKTUALIZACJA]

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Fot. PAP/Tomasz Gzell

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Fot. PAP/Tomasz Gzell

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poinformował, że nie nada numeru druku prezydenckiemu projektowi ustawy ws. „polskiego SAFE 0 proc.” Zapowiedział, że skieruje wnioski o przygotowanie rozbudowanych analiz dotyczących projektu. Należy zbadać, czy źródła finansowania wskazane w projekcie są realne – dodał.

Czarzasty przekazał w czwartek na konferencji prasowej w Sejmie, że po analizie otrzymanej z sejmowego Biura Legislacyjnego oraz Biura Ekspertyz i Ocen Skutków Regulacji w sprawie prezydenckiego projektu ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych, czyli tzw. polski SAFE 0 proc. zdecydował, by nie nadawać temu projektowi numeru druku.

Jak dodał, ma bardzo poważne wątpliwości co do konstytucyjności tego projektu.

Zdaniem naszych prawników, prezydencki projekt ustawy stoi w sprzeczności z artykułem 221 Konstytucji, który przyznaje wyłączne prawo do inicjatywy ustawodawczej w zakresie udzielenia gwarancji finansowych przez państwo, rządowi. Prezydent nie ma prawa wnosić ustawy w tej materii

– podkreślił Czarzasty.

Zgodnie z art. 221 Konstytucji inicjatywa ustawodawcza w zakresie ustawy budżetowej, ustawy o prowizorium budżetowym, zmiany ustawy budżetowej, ustawy o zaciąganiu długu publicznego oraz ustawy o udzielaniu gwarancji finansowych przez państwo przysługuje wyłącznie Radzie Ministrów.

Marszałek Sejmu zwrócił uwagę, że w przypadku prezydenckiego projektu problemem jest też wstępna analiza Biura Ekspertyz i Oceny Skutków Regulacji. 

Z analiz tych wynika, że poza ogólnym stwierdzeniem, że proponowany (w projekcie) model finansowania umożliwiłby zgromadzenie co najmniej 200 mld zł do 2035 r., nie przedstawiono bardziej szczegółowych, wymiernych informacji dotyczących skutków finansowania Funduszu – zarówno po jego uruchomieniu, jak i w dłuższej perspektywie czasowej

– dodał.

W ocenie marszałka, projekt ten wymaga pogłębionej analizy skutków ekonomicznych i rekomendowane jest sporządzenie szczegółowej, bardzo specjalistycznej opinii.

Czarzasty zwrócił uwagę, że ostatecznym zabezpieczeniem projektu tak naprawdę jest zysk z Narodowego Banku Polskiego, a informacje o tym, czy ten zysk jest, będą dostępne w maju przyszłego roku, gdy Rada Polityki Pieniężnej zatwierdzi sprawozdanie NBP.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

W tej sytuacji – zaznaczył marszałek Sejmu – należy zbadać, czy źródła finansowania wskazane w projekcie są realne. 

W związku z tym skieruję w tej chwili, dziś, wnioski o bardzo szeroko rozbudowane analizy, zarówno zgodności tej ustawy z konstytucją, jak i zabezpieczenia realnego w środki finansowe oraz skutków sytuacji, kiedy NBP nie będzie miał zysku i jeżeli państwo będzie zadłużone na przykład na 200 mld zł, bo o 200 mld zł w uzasadnieniu ta ustawa mówi

– poinformował Czarzasty.

Weto prezydenta

W ubiegłym tygodniu prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny mechanizm SAFE. Prezydent skierował do Sejmu własny projekt ustawy tzw. polski SAFE 0 proc. W odpowiedzi na weto prezydenta Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie Programu Polska Zbrojna. Upoważnia ona ministra obrony narodowej oraz ministra finansów i gospodarki do reprezentowania polskiego rządu i podpisania w jego imieniu umowy oraz dokumentów dotyczących pożyczki SAFE, którą Bank Gospodarstwa Krajowego zaciągnie na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Zobowiązania finansowe BGK z tytułu pożyczki SAFE zostaną objęte gwarancją Skarbu Państwa

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Alternatywę dla unijnego SAFE Karol Nawrocki wraz z prezesem NBP Adamem Glapińskim przedstawili na początku marca. Prezes NBP zaproponował wówczas, aby dokonać aktualizacji wyceny złota posiadanego przez polski bank centralny poprzez „aktywne zarządzanie rezerwami”, co mogłoby umożliwić uzyskanie bardzo wysokich zysków. Według Glapińskiego, wartość niezrealizowanych przychodów ze wzrostu wyceny złota wynosi 197 mld zł. Tę kwotę NBP mógłby wypłacić w postaci zysku w ciągu kilku lat, jednak prezes NBP podkreślał, że środki powinny trafić wyłącznie na obronność.

Ustawa wdrażająca unijny mechanizm dozbrajania SAFE zakładała stworzenie zarządzanego przez Bank Gospodarstwa Krajowego Finansowego Instrumentu Zwiększenia Bezpieczeństwa, za pośrednictwem którego rząd mógłby korzystać z pieniędzy z SAFE – unijnego instrumentu nisko oprocentowanych pożyczek na szybkie zwiększenie obronności państw UE. Według deklaracji rządu 89 proc. z tych środków miałoby trafić do polskich firm zbrojeniowych, a oprócz armii wsparte miały zostać również np. Policja i Straż Graniczna.

Polski wniosek złożony do programu opiewał na 43,7 mld euro i uzyskał akceptację instytucji unijnych. Tym samym Polska została wskazana jako największy beneficjent programu.

Dalsza część tekstu pod polecanymi artykułami

 

Czarzasty: szef Kancelarii Sejmu odpowie w czwartek szefowi KPRP na jego list ws. wyboru sędziów TK

Szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec odpowie w czwartek (19 marca) szefowi KPRP Zbigniewowi Boguckiemu na jego list dotyczący wyboru sędziów TK – poinformował marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Czarzasty był pytany podczas konferencji prasowej w Sejmie o odpowiedź na pismo szefa prezydenckiej kancelarii dotyczące wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Marszałek Sejmu zaznaczył, że list z KPRP de facto otrzymał szef Kancelarii Sejmu Marek Siwiec, „bo kancelaria napisała do kancelarii”. 

Jednocześnie zauważył, że odpowiedź na ten list „tkwi od dwóch albo trzech dni na stronie Sejmu”.

Nie ma żadnych w tej sprawie uchybień i dzisiaj pan Bogucki od pana Siwca dostanie odpowiedź

– poinformował Czarzasty

Na stronie Sejmu we wtorek opublikowano oświadczenie ws. wybranych w miniony piątek sześciorga sędziów TK. Podkreślono w nim, że Sejm wybrał sędziów Trybunału Konstytucyjnego zgodnie z procedurami. Jak zaznaczono, każdy z kandydatów na sędziego TK został poddany pod głosowanie indywidualnie, a o rozpoczęciu kadencji sędziego TK decyduje data wyboru przez Sejm. 

Czarzasty zapytany, czy spodziewa się, że prezydent Karol Nawrocki odbierze ślubowanie od nowo wybranych sędziów TK mówił, że nie wie tego, ale zna dotychczasową praktykę w tej sprawie.

Raz jeden z prezydentów odebrał (ślubowanie) pierwszego dnia po powołaniu, raz drugiego dnia po powołaniu, a raz półtora tygodnia po powołaniu. W związku z tym uważam, że pan prezydent niezwłocznie powinien to zrobić – podkreślił marszałek. – Jeżeli słowo „powinien” obraża pana prezydenta, to przepraszam. Wysłałem w tej sprawie panu prezydentowi wczoraj pismo, przypominając mu w sposób bardzo grzeczny o jego obowiązkach

– dodał. 

Jak podkreślił, spodziewa się, że prezydent Nawrocki odbierze ślubowanie od nowych sędziów TK „w trybie niezwłocznym”. Dodał, że jeżeli prezydent tego nie zrobi i jest to „gra na przeczekanie”, to z jego strony „nie ma zgody” na takie postępowanie.

Wyobrażacie sobie taką sytuację, że jest wybranych 460 posłów, składają ślubowanie na sali sejmowej i marszałek-senior albo marszałek Sejmu od połowy posłów przyjmuje to ślubowanie, a od połowy nie przyjmuje tego ślubowania? Dlaczego? Bo połowy nie lubi. Czy to jest realne? No to jest po prostu idiotyczne. W takiej samej sytuacji jest w tej chwili pan prezydent. W związku z tym myślę, że jeżeli ich nie powoła, to po prostu będzie moim zdaniem nierozsądne

– ocenił Czarzasty

Dopytywany, jaki jest plan B w sytuacji, w której prezydent nie odbierze ślubowania od nowych sędziów TK stwierdził, że „nie będzie antycypował”.

Dajmy szansę prezydentowi zachowania się przyzwoicie i odważnie

– dodał. 

Pytany, ile czasu zamierza dać prezydentowi Nawrockiemu na odpowiedź Czarzasty powiedział, że „musi być delikatny w tej sprawie”. Jak dodał, nie chce, aby reakcja ze strony Pałacu Prezydenckiego brzmiała: „nie będziemy wykonywali poleceń”.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Sejm w piątek wybrał sześcioro sędziów Trybunału Konstytucyjnego – wszyscy to osoby, których kandydatury zostały zgłoszone formalnie przez Prezydium Sejmu, a faktycznie przez kluby koalicji rządowej. Jeszcze w piątek minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zaapelował do prezydenta, by „nie próbował łamać konstytucji” i odebrał ślubowanie od sześciorga sędziów TK. Zapowiedział, że resort ma „plan B”, gdyby prezydent ślubowań nie odebrał. 

W środę szef KPRP przekazał we wpisie na platformie X, że mając na względzie wagę sprawy oraz jej znaczenie dla standardów prawidłowego funkcjonowania organów konstytucyjnych i kierując się wyrażoną wprost w preambule do Konstytucji RP zasadą współdziałania władz, zwrócił się do marszałka Sejmu o przedstawienie prezydentowi wyjaśnień dotyczących takiego procedowania przez Sejmu i odpowiedzi na konkretne pytania. 

W środę Czarzasty skierował list do Karola Nawrockiego, w którym zwraca się o „niezwłoczne podjęcie działań umożliwiających przystąpienie do sprawowania mandatu sędziego TK”. Nie ma żadnego uchybienia w procedurze powołania sędziów przez Sejm – podkreślił. 

Posłowie PiS podważają konstytucyjność piątkowego wyboru sędziów TK, twierdząc, że narusza ją m.in. wybór aż sześciu sędziów. Ich zdaniem powinni oni być wybierani w różnym czasie w związku z kończeniem się kadencji poszczególnych sędziów TK. W lutym posłowie PiS złożyli w Trybunale Konstytucyjnym wniosek kwestionujący konstytucyjność ustawy regulującej wybór sędziów TK. 

Trybunał Konstytucyjny odroczył we wtorek bez terminu rozprawę ws. wniosku posłów PiS, którzy zaskarżyli przepisy odnoszące się do procedury wyboru sędziów TK przez Sejm; postanowił zwrócić się też do prezydenta Karola Nawrockiego o zajęcie pisemnego stanowiska w sprawie wniosku.

Czytaj także:

Exit mobile version