Leśkiewicz: w programie „polski SAFE 0 proc.” chodzi o wykorzystanie m.in. zysku wypracowanego z wykorzystaniem rezerw NBP
W programie „polski SAFE 0 proc.” chodzi m.in. o wykorzystanie zysku wypracowanego z wykorzystaniem rezerw Narodowego Banku Polskiego – mówił w czwartek (5 marca) rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz. Tylko w ciągu ostatnich 30 miesięcy operacje inwestycyjne przyniosły NBP przychód na poziomie ponad 180 mld zł. – dodał.
Prezydent Karol Nawrocki i szef NBP Adam Glapiński przedstawili propozycję „propozycję polskiego SAFE 0 proc.”, która miałaby być alternatywą dla unijnego programu pożyczek na obronność. Glapiński mówił wówczas, że alternatywa dla SAFE „nie będzie wiązała się z żadnymi odsetkami finansowymi” oraz że bank centralny nie planuje sfinansować propozycji z „żadnej części rezerw” NBP – gdyż ich przekazanie byłoby wbrew prawu – natomiast „środki, które zostaną wykreowane, zostaną przekazane tak jak każe prawo” Funduszowi Wsparcia Sił Zbrojnych.
Pytany w czwartek (5 marca) w Polsat News o to skąd miałyby pochodzić pieniądze na finansowanie „polskiego SAFE” rzecznik prezydenta powiedzia, że „możemy skorzystać ze środków, które na podstawie inwestycji, czynionych w oparciu o rezerwy, mogą sfinansować program dofinansowania”.
Narodowy Bank prowadził w ciągu kilku ostatnich lat bardzo przemyślaną i aktywna politykę związaną z inwestowaniem w rezerwy walutowe i rezerwy złota. Mamy prawie bilion złotych rezerw, które są zgromadzone w NBP (…) mamy 550 ton złota i rezerwy w różnych walutach, głównie w dolarach, euro, ale także innych. Tylko w ciągu ostatnich 30 miesięcy operacje inwestycyjne z wykorzystaniem rezerw, którymi dysponuje NBP przyniosły NBP przychód na poziomie ponad 180 mld zł.
– powiedział Leśkiewicz.
Dodał, że chodzi o takie rozwiązanie, które „ma wykorzystać sam fakt posiadania rezerw przez NBP do tego, by móc sfinansować zakupy i dla polskiego wojska, i dla policji i dla innych służb mundurowych”.
To jest jeden z elementów tego rozwiązania
– powiedział Leśkiewicz.
Dopytywany czy chodzi więc o zysk wypracowany przez rezerwy NBP walutowe i w złocie odpowiedział, że „oczywiście”.
To jest bazowanie na rezerwach, którymi dysponuje NBP
– dodał.
Zaprzeczył, aby korzystanie z rezerw NBP w przedstawiony sposób było sprzeczne prawem, ponieważ – jak powiedział – mowa jest o wypracowanym zysku z rezerw, a nie o finansowaniu bezpośrednio z Narodowego Banku Polskiego.
To jest jeden z elementów, nad którym chcemy pracować i chcemy rozmawiać o tym z polskim rządem, bo na pewno będzie to wymagało rozwiązań prawnych
– powiedział rzecznik.
Dodał, że według zapewnień prezesa NBP ze środków tych będzie można skorzystać „szybko, o ile szybko zostanie przeprowadzony stosowny proces legislacyjny”. Przypomniał również, że prezydent zapowiadał jeszcze w środę, że jeśli zajdzie taka potrzeba, sam wystąpi z inicjatywą ustawodawczą.
Zapytany, czemu takiego rozwiązania nie zaproponowano wcześniej, Leśkiewicz odpowiedział, że „to jest naturalne pytanie”.
No to warto by o to zapytać pana premiera, pana ministra finansów, którzy chcą postawić prezesa Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu, zamiast z nim rozmawiać
– powiedział rzecznik prezydenta.
Dodał też, że NBP „jest instytucją apolityczną, niezwiązaną z żadną z opcji politycznych”.
Posłowie rządzącej koalicji, którzy w marcu 2024 r. złożyli w Sejmie wstępny wniosek o postawienie Glapińskiego przed Trybunałem Stanu, zarzucają mu naruszenie konstytucji i ustaw, m.in. poprzez pośrednie finansowanie deficytu budżetowego w ramach skupu aktywów w pandemicznych latach 2020-2021, prowadzenie tego skupu bez „należytego upoważnienia” od Rady Polityki Pieniężnej i poprzez uchybienie nakazowi apolityczności prezesa NBP.
Według rzecznika prezydenta, jeśli zaproszenie do rozmów, które albo wystosowane zostało w środę, albo wysłane zostanie w czwartek rano, zostanie przyjęte przez premiera Donalda Tuska i wicepremiera i szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza, do spotkania zapewne dojdzie w „najbliższych dniach”. Dodał, że do rozmów zaproszony ma być tez minister finansów Andrzej Domański.
Leśkiewicz był też pytany, czy przedstawiona w środę propozycja nie jest – de facto – uzasadnieniem do weta prezydenta do ustawy dotyczącej wdrożenia unijnego programu pożyczek na obronność SAFE.
Nie, to nie jest uzasadnienie weta, to jest przedstawienie rządowi konkretnej propozycji
– stwierdził rzecznik.
Przypomniał, że nie ma jeszcze decyzji prezydenta, jeżeli chodzi o ustawę wdrażającą SAFE.
W środę prezydent Nawrocki zaznaczył, że pożyczki w ramach unijnegp programu SAFE mają być spłacane do 2070 roku. Wśród jego wad wymienił m.in. warunkowość wypłat środków podkreślając, że „zakres warunkowości zapisany w SAFE jest zagrożeniem dla stabilizacji i dla rozwoju polskich sił zbrojnych”.
Dodał też, że po analizie z prezesem NBP, czy analiz specjalistów „nie ma wątpliwości, że ze względu na stabilność rozwoju polskich sił zbrojnych, ze względu na kwestie finansowe, ze względu na kwestie prawne, „polski SAFE 0 proc. jest lepszy dla polskich sił zbrojnych, niż europejski SAFE z tymi obciążeniami, o których dyskutujemy w polskiej opinii publicznej”.
Zapewnił, że też środki z „polskiego SAFE” będą wydawane na to, co jest najbardziej potrzebne polskiej armii, bez „pewnych więzów”, którymi objęty jest SAFE.
O podpisanie ustawy wdrażającej SAFE wielokrotnie apelowali w ostatnich dniach do prezydenta przedstawiciele rządu. Według rządu większość pieniędzy z SAFE ma zostać przeznaczona na zakupy sprzętu wojskowego powstającego przede wszystkim w polskich zakładach. „Lista zakupów” została przygotowana – jak informuje MON – przez Sztab Generalny Wojska Polskiego i odpowiedzialną za zakupy sprzętu dla wojska Agencję Uzbrojenia.
W ramach unijnego instrumentu polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu, ponad 80 proc. pieniędzy ma zostać wydane w polskim przemyśle zbrojeniowym.
W swoim wniosku o pieniądze z SAFE, polskie MON zawarło łącznie 139 projektów, na których realizację mają one zostać przeznaczone. W minionym tygodniu rząd przedstawił dużą część z tych projektów, które obejmują najważniejsze produkty polskiej zbrojeniówki, jak przeciwlotnicze wyrzutnie Piorun, wozy bojowe piechoty Borsuk czy armatohaubice Krab; w planach ma być także m.in. zakup tankowców powietrznych produkowanych przez europejski koncern Airbus.
Ekspert o „polskim SAFE 0 proc.”: NBP nie może finansować budżetu państwa
Zgodnie z konstytucją Narodowy Bank Polski nie może finansować swoimi środkami budżetu państwa – powiedział PAP Piotr Kuczyński z Domu Inwestycyjnego Xelion, odnosząc się do zapowiadanego „polskiego SAFE 0 proc.”.
Prezydent Karol Nawrocki i szef NBP Adam Glapiński zapowiedzieli w środę „polski SAFE 0 proc.”, który miałby być alternatywą dla unijnego programu pożyczek na obronność. Jeszcze w środę wyślę do premiera i szefa MON zaproszenie na spotkanie; w razie potrzeby wyjdę z inicjatywą ustawodawczą – zapowiedział prezydent.
Adam Glapiński był pytany, z jakich aktywów rezerwowych bank centralny planuje sfinansować „SAFE 0 proc.”
Z żadnej części rezerw (…) nie możemy skorzystać, w tym sensie, że część rezerw zostanie przekazana, bo to jest wbrew prawu. (…) Przyjdzie czas na szczegóły, że będziemy je relacjonować – powiedział Glapiński. – Na przykład zysk, w większości, w 95 proc. przekazujemy rządowi. On jest używany w określonym celu. W tym wypadku spodziewamy się, że w celu właśnie wzmacniania polskiej obronności – dodał Glapiński. Jak mówił, „środki które zostaną wykreowane, zostaną przekazane tak jak każe prawo rządowi, Funduszowi Wsparcia Sił Zbrojnych”. – I już jest kwestią innych ciał decyzyjnych jak zostaną wykorzystane. Naszym zadaniem byłoby tylko, żeby te środki przekazać. Na tym nasza rola się kończy. Będziemy nad tym pracować razem z ekspertami, fachowcami, decydentami od pana premiera Kosiniaka-Kamysza i od pana ministra finansów Andrzeja Domańskiego. I wtedy przekażemy opinii publicznej te już uzgodnione decyzje
– zapowiedział szef NBP.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Prezydent proponuje polski program SAFE
Prezydent Karol Nawrocki proponuje polską wersję programu wparcia zbrojeń. Nazwał go programem "SAFE zero procent". Ma on powstać przy wsparciu Narodowego Banku Polskiego. Prezydent wskazał, że nowy system pożyczek...
Czytaj więcejDetailsPAP zapytała analityka rynków finansowych Domu Inwestycyjnego Xelion Piotra Kuczyńskiego, jak prezes Narodowego Banku Polskiego mógłby „wykreować środki” na pogram SAFE 0 proc.
Art. 220 Konstytucji Rzeczpospolitej Polskiej mówi wyraźnie, że NBP nie może finansować swoimi środkami budżetu państwa. Gdyby NBP użył swoich środków do wspomagania sił zbrojnych, to byłoby niewątpliwie finasowanie z innych środków, które powinien sfinansować budżet państwa. Teoretycznie więc zrobić tego, zgodnie z konstytucją, prezes Glapiński nie może
– powiedział ekspert.
Prezes Glapiński wspominał o jakiejś ustawie, ale ustawa nie może być niezgodna z konstytucją. Nie wiem więc, jak należałoby to zrobić; wiem natomiast, że takie pomysły pojawiają się na świecie
– zwrócił uwagę Kuczyński.
Dalsza część tekstu pod grafiką
Pomysł z Włoch
Wskazał, że premier Włoch Giorgia Meloni w ubiegłym roku musiała się mocno tłumaczyć w Europejskim Banku Centralnym, dlatego że jej ugrupowanie złożyło poprawkę do budżetu, że złoto posiadane przez Bank Centralny Włoch jest własnością narodu włoskiego.
Niby to brzmi niewinnie, ale chodziło o to, żeby złoto mogłoby być użyte do finansowania budżetu państwa
– stwierdził ekspert.
Dodał, że także profesor Grzegorz Kołodko, polski ekonomista i polityk, profesor nauk ekonomicznych, a także b. minister finansów niejednokrotnie mówił, że można by było użyć polskiego złota do finasowania potrzeb zbrojeniowych Polski.
Jak to zrobić, żeby to było zgodne z prawem? O to już trzeba pytać prawników. Oni na pewno coś wymyślą
– powiedział Kuczyński.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Marszałek Sejmu apeluje do prezydenta o podpisanie ustawy o SAFE
Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty apeluje do prezydenta o podpisanie ustawy o SAFE. "Proponuję pokój między nami, chociaż na chwilę, bo sprawa jest ważna" - zwrócił się do Karola Nawrockiego...
Czytaj więcejDetailsZaznaczył, że na razie „wygląda to tak, jakby prezydent dostał prezent od prezesa Glapińskiego pod tytułem «oferujemy pogram SAFE 0 proc., w związku z tym mogę zawetować SAFE».
Czy tak to jest, tego nie wiem
– podkreślił Kuczyński.
Premier Włoch Giorgia Meloni została skrytykowana przez Europejski Bank Centralny w związku z tym, że parlamentarzyści z jej koalicji zgłosili poprawkę do projektu budżetu. Stwierdza ona, że włoskie rezerwy złota są zarządzane przez bank centralny, ale należą do włoskiego narodu. 23 grudnia Senat Włoch przyjął taka poprawkę do budżetu.
Art. 220 ust. 2 Konstytucji RP mówi, że ustawa budżetowa nie może przewidywać pokrywania deficytu budżetowego przez zaciąganie zobowiązania w centralnym banku państwa.
Santander: opcje ws. „SAFE 0 proc.” niosą ryzyko inflacyjne i dla wiarygodności NBP
Opcje dotyczące finansowania przez bank centralny prezydenckiej propozycji „SAFE 0 proc.” niosą ze sobą ryzyko inflacyjne i dla wiarygodności banku centralnego jako obejście przepisów, zakazujących bankowi centralnemu finansowanie deficytów rządowych – ocenia ekonomista Banku Santander Piotr Bielski.
Trudno jednoznacznie wskazać na rozwiązanie, które miałoby zastąpić europejską pożyczkę SAFE i spełniać kryteria postawione wczoraj na konferencji prezydenta Nawrockiego i prezesa Glapińskiego, więc trzeba zaczekać na publikację bardziej szczegółowych informacji. Opcje, które jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, niosą ze sobą ryzyko inflacyjne i dla wiarygodności banku centralnego (jako de facto obejście przepisów, zakazujących bankowi centralnemu finansowanie deficytów rządowych)
– napisał Bielski w komentarzu.
Na podstawie (dostępnych – PAP) informacji nie umiemy powiedzieć, jak miałby wyglądać mechanizm, który »gwarantuje« 185 mld zł, nie wiąże się z odsetkami i kredytem oraz funkcjonuje w ramach obowiązujących ram prawnych. Skoro na konferencji padły odniesienia do zakupów złota przez NBP, a także do możliwości przekazania zysku NBP do budżetu, to jedną z pierwszych hipotez, które przychodzą do głowy jest operacja, która pozwoliłaby na realizację/zaksięgowanie zysku ze zgromadzonych rezerw złota. W ramach obowiązującego obecnie prawa mogłoby to nastąpić, gdyby NBP zdecydował się na sprzedaż złota na rynku
– dodano.
Według Bielskiego bank centralny mógłby sprzedać złoto tylko na chwilę, aby zaraz potem je odkupić, przez co nie uszczupliłby docelowego poziomu rezerw, ale wykazał zysk księgowy. Jednocześnie jego zdaniem wartość niezrealizowanych zysków NBP na złocie wydaje się za niska, aby „gwarantować” finansowanie w kwocie 185 mld zł.
Nawet gdyby sprzedano całe złoto z rezerw, kwota byłaby zbyt skromna. Jakiś czas temu przepisy stanowiły, że jeśli bank centralny w poprzednich latach notował straty finansowe (a te – jak informował sam NBP – mogły zbliżyć się do 100 mld zł na koniec 2025 r.), to po wystąpieniu zysku w pierwszej kolejności powinien uzupełnić tzw. fundusz rezerwowy. Jednak uchwała RPP z 2019 r. zmieniła zasady rachunkowości, znosząc to wymaganie. Osobną kwestią jest to, że sprzedaż (i odkup?) 550 ton złota bez wywołania istotnej reakcji cenowej na rynku wymagałaby zapewne znacznego rozłożenia w czasie
– napisano w komentarzu Santandera.
Według doniesień medialnych inną rozważaną opcją mogłaby być emisja obligacji na rzecz FIZB (nowego funduszu obsługującego wydatki zbrojeniowe w ramach SAFE), które potem z rynku wtórnego skupowałby NBP.
Byłoby to jednak rozwiązanie bliźniaczo podobne do stosowanego wcześniej w latach 2020-21, co wydaje się sprzeczne z wypowiedzią prezesa Glapińskiego na środowej konferencji. Nie jest to też spójne z deklaracją, że nowy mechanizm nie będzie się wiązał z odsetkami. Swoją drogą, nawet rozwiązanie bazujące na przekazaniu wykreowanego z rezerw zysku NBP do budżetu trudno byłoby określić mianem »0 proc.«, ponieważ dodatkowa podaż pieniądza wygenerowana w ten sposób powinna być sterylizowana przez bank centralny, generując koszty operacji otwartego rynku, proporcjonalne do poziomu stóp procentowych
– napisał Bielski.
Wśród innych hipotetycznych opcji, które pojawiły się w dyskusji publicznej, ekspert Santandera wymienia pewien rodzaj pożyczki zabezpieczonej np. złotem z rezerw, czy też gwarantowanych przez NBP.
Jednak takie rozwiązania ani nie wydają się spójne z obowiązującym prawem, zabraniającym bankowi centralnemu finansowania deficytu rządowego, ani z deklaracją prezydenta Nawrockiego, że nie będą się wiązać z odsetkami, czy kredytem
– napisano.
Prezydent Karol Nawrocki i szef NBP Adam Glapiński zapowiedzieli w środę „polski SAFE 0 proc.”, który ma być alternatywą dla unijnego programu oprocentowanych pożyczek na obronność. Prezydent zapowiedział, że wyśle do rządu zaproszenie na spotkanie w tej sprawie.
W środę na wspólnej konferencji z prezydentem RP prezes NBP Adam Glapiński wykluczył możliwość skorzystania z aktywów rezerwowych NBP do sfinansowania „SAFE 0 proc.”. Dodał, nie podając szczegółów, że chodzi np. o zasilenie Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych, również w oparciu o obecne możliwości prawne, a w razie potrzeby konieczna będzie inicjatywa ustawodawcza.
Serafin: oba programy SAFE mogą być użyteczne
Oba programy SAFE mogą być użyteczne – ocenił w czwartek (5 marca) komisarz UE ds. budżetu Piotr Serafin, pytany o propozycję prezydenta Nawrockiego polskiej alternatywy dla SAFE. Przekonywał, że potrzeby Polski w zakresie obronności są na tyle istotne, że nie trzeba wybierać między oboma programami.
Prezydent Karol Nawrocki i prezes NBP Adam Glapiński zapowiedzieli w środę „polski SAFE 0 proc.”, który ma być alternatywą dla unijnego programu pożyczek na obronność. „W razie potrzeby wyjdę z inicjatywą ustawodawczą” – zapowiedział Nawrocki.
Oba SAFE mogą być użyteczne – ocenił w czwartek w RMF24 komisarz UE ds. budżetu Piotr Serafin, zaznaczając, że inicjatywa prezydenta nie jest projektem, który powinna komentować Komisja Europejska. – My od ponad roku pracujemy nad programem SAFE i ten program w dalszym ciągu pozostaje na stole
– dodał.
Podkreślił, że potrzeby Polski w zakresie zwiększenia zdolności obronnych i polskiego przemysłu obronnego są na tyle istotne, że „naprawdę nie trzeba dokonywać wyboru jeden SAFE, drugi SAFE” – dodał.
Ale z drugiej strony prezes NBP mówi, że będzie finansował ten projekt zyskami Narodowego Banku Polskiego, a od wielu lat informuje o tym, że są wyłącznie straty
– zwrócił uwagę Serafin.
Prezes NBP Adam Glapiński pytany podczas środowej konferencji, z jakich aktywów rezerwowych bank centralny planuje sfinansować „SAFE 0 proc.”, odpowiedział, że „z żadnej części rezerw nie możemy skorzystać, w tym sensie, że część rezerw zostanie przekazana, bo to jest wbrew prawu”.
Na przykład zysk (NBP), w większości, w 95 proc. przekazujemy rządowi. On jest używany w określonym celu. W tym wypadku spodziewamy się, że w celu właśnie wzmacniania polskiej obronności – dodał i podkreślił, że „środki, które zostaną wykreowane, zostaną przekazane tak, jak każe prawo, rządowi, Funduszowi Wsparcia Sił Zbrojnych”. – I już jest kwestią innych ciał decyzyjnych, jak zostaną wykorzystane. Naszym zadaniem byłoby tylko, żeby te środki przekazać. Na tym nasza rola się kończy
– zaznaczył.
Glapiński zauważył w grudniu ub.r. w liście dotyczącym projektu nowelizacji ustawy o banku centralnym, że nie można wykluczyć straty banku centralnego w kolejnych latach.
Wskazujemy jednocześnie, że NBP poniósł stratę za 2024 r. oraz wysoce prawdopodobny jest ujemny wynik finansowy NBP w 2025 r. Nie można również wykluczyć straty NBP w kolejnych latach, w sytuacji, gdy utrzymają się obecnie dominujące tendencje aprecjacyjne kursu złotego do walut obcych. Z tego względu, wskazanie szerszych niż obecnie istniejące możliwości pokrywania przez NBP strat bilansowych, które na koniec 2024 r. przekroczyły już 60 mld złotych, a na koniec 2025 r. prawdopodobnie zbliżą się do 100 mld złotych, jest sprawą niezwykle pilną i ważną
– podkreślił Glapiński.
W 2024 r. NBP miał stratę w wysokości ponad 13,3 mld zł. W 2023 r. strata NBP przekroczyła 20 mld zł. Zgodnie z prawem, jeśli bank centralny notuje zysk, ma obowiązek przekazać 95 proc. zysku do budżetu państwa. Jeśli NBP ma stratę, nie wpłaca niczego do budżetu.
Prezydent ma czas na podjęcie decyzji ws. programu SAFE do 20 marca. Polska jest największym beneficjentem unijnego programu pożyczek SAFE – może z niego pozyskać ok. 43,7 mld euro, czyli prawie 200 mld zł. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na wzmocnienie bezpieczeństwa Polski. Chodzi o realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni.
Komentarze na temat SAFE w sieci
Sprzedajesz złoto Odnotowujesz zysk Zysk przekazujesz do budżetu Państwa Tak to ma wyglądać? Ktoś coś?
– napisał na platformie X Bartłomiej Wypartowicz dzoennikarz Defence24.pl
Dalsza część tekstu pod wpisem
Sprzedajesz złoto
Odnotowujesz zysk
Zysk przekazujesz do budżetu PaństwaTak to ma wyglądać? Ktoś coś?
— Bartłomiej Wypartowicz ???? (@WypartowiczBa) March 4, 2026
Z którego zysku NPB ma sfinansować #polskiSAFE? Skoro ostatnie 4 lata NBP wykazuje ujemny wynik?
– pyta ekonomista Sławomir Kalinowski, przedstawiając wyniki finansowe krajowego banku.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Z którego zysku NPB ma sfinansować #polskiSAFE? Skoro ostatnie 4 lata NBP wykazuje ujemny wynik?
*2025 rok to szacunek pic.twitter.com/5cbfbBPE2G
— Sławomir Kalinowski (@Skalinskalin) March 4, 2026
Możemy za złoto kupić czołgi w USA i wtedy zapłacimy mniej odsetek z kredytu, ale nie będziemy mieli złota. Możemy wypłacić zysk z NBP dla rządu, ale trzeba będzie go ściągnąć po koszcie krajowej stopy procentowej. Im więcej będzie wydatków w kraju, tym stopa procentowa będzie musiała być wyższa LUB skłonność do oszczędzania przy danej stopie większa
– pisze w obszernym wyjaśnieniu Ignacy Morawski, dziennikarz Pulsu Biznesu
Dalsza część tekstu pod wpisem
Moi drodzy zwolennicy i przeciwnicy SAFE. Przeczytajcie proszę krótkie wyjaśnienie, żebyście mogli rozejść się politycznie, ale przynajmniej zrozumieć finansowo.
Kredyt w walucie na zbrojenia jest nam potrzebny przede wszystkim po to, by finansować import. Albo bezpośrednio,…
— Ignacy Morawski (@iggnacy) March 4, 2026
Wartość złota zgromadzonego przez NBP wzrosła od końca 2023 r. do końca 2025 r. o ok. 185 mld zł, czyli o ok. 43 mld euro. To tyle samo, ile rząd chce pożyczyć na procent z SAFE. Polski SAFE 0% jest możliwy dzięki trafnym inwestycjom NBP w ciągu ostatnich dwóch lat
– komentuje Paweł Szefernaker
Dalsza część tekstu pod wpisem
Wartość złota zgromadzonego przez NBP wzrosła od końca 2023 r. do końca 2025 r. o ok. 185 mld zł, czyli o ok. 43 mld euro.
To tyle samo, ile rząd chce pożyczyć na procent z SAFE.
Polski SAFE 0% jest możliwy dzięki trafnym inwestycjom NBP w ciągu ostatnich dwóch lat.
— Paweł Szefernaker ???? (@szefernaker) March 5, 2026
Ledwośmy co je kupili… I już będziemy je sprzedawać?
– pyta ekonomista Rafał Mundry.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Ledwośmy co je kupili…
I już będziemy je sprzedawać? ??PS:
Czy złotem NBP też będzie dopłacał do rachunków za prąd by były tańsze o 33%? – dla kolegi pytam ?? pic.twitter.com/Vf4Zc6qtfr— Rafał Mundry (@RafalMundry) March 4, 2026
NBP jako bank centralny nie może bezpośrednio finansować krajowych budżetów, to sprzeczne z prawem. Odsyłam prezydenta do przepisów traktatowych. Po drugie wygenerowałoby to wzrost inflacji
– uważa była prezes NBP Hanna Gronkiewicz.
Dalsza część tekstu pod wpisem
NBP jako bank centralny nie może bezpośrednio finansować krajowych budżetów, to sprzeczne z prawem. Odsyłam prezydenta do przepisów traktatowych. Po drugie
wygenerowałoby to wzrost inflacji.Może by prezes Glapiński najpierw wytłumaczył, skąd w NBP już czwarty rok z rzędu takie…
— Hanna Gronkiewicz (@hannagw) March 5, 2026
Złoto w zasobach NBP jest warte ok. 300 mld zł. W zasadzie można sprzedać nieco ponad połowę i jest to równoważność dla finansowania SAFE. Tylko czy to jest sensowne z punktu widzenia długookresowych interesów Polski – trudna odpowiedź.
– ocenia profesor ekonomii Maciej Bałtowski.
Dalsza część tekstu pod wpisem
Złoto w zasobach NBP jest warte ok. 300 mld zł. W zasadzie można sprzedać nieco ponad połowę i jest to równoważność dla finansowania SAFE. Tylko czy to jest sensowne z punktu widzenia długookresowych interesów Polski – trudna odpowiedź.
— Maciej Bałtowski (@MaciejBaltowski) March 4, 2026
Sprawa jest prosta SAFE = dług na superwarunkach plus wzrost rezerw walutowych i brak spieniężenia rezerw które już mamy = dużo większa odporność w naprawdę złych czasach jeśli nadejdą. Pomysły @prezydentpl + Glapiński = wyprzedaż zaskórniaków na złe czasy by się dziś poczuć lepiej, ze nie zaciągamy długu, który będziemy spłacać przez pół wieku z ogromnego półwiecznego PKB. Bez sensu ta druga opcja
– ocenia ekonomista Maciej Bukowski.
Dalsza część tekstu pod wpisem
sprawa jest prosta SAFE = dług na superwarunkach plus wzrost rezerw walutowych i brak spieniezenia rezerw ktore już mamy = dużo większa odporność w naprawde zlych czasach jeśli nadejdą. Pomysły @prezydentpl + Glapiński = wyprzedaż zaskórniaków na złe czasy by się dziś poczuć…
— Maciej Bukowski (@mbukows) March 5, 2026
Moja konkluzja: „SAFE 0%” nie wyklucza „SAFE UE”. Biorąc pod uwagę ogrom planowanych wydatków na armię, 200 mld złotych rocznie i ponad bilion złotych do końca 2030, i stan budżetu (wysoki deficyt i szybko rosnący dług), przyda nam się zarówno tanie europejskie finansowanie jak i zysk/wsparcie z NBP
– rozważa ekonomista Marcin Piątkowski.
Moja konkluzja: „SAFE 0%” nie wyklucza „SAFE UE”. Biorąc pod uwagę ogrom planowanych wydatków na armię, 200 mld złotych rocznie i ponad bilion złotych do końca 2030, i stan budżetu (wysoki deficyt i szybko rosnący dług), przyda nam się zarówno tanie europejskie finansowanie jak i… https://t.co/GOThF0ZD01
— Marcin Piatkowski ???? (@mmpiatkowski) March 5, 2026
