Ambasador USA kontra Czarzasty. Prezydent zabrał głos. „Nie jest to dobre dla Polski”

Karol Nawrocki, fot. PAP/Leszek Szymański

Karol Nawrocki, fot. PAP/Leszek Szymański

Prezydent Karol Nawrocki powiedział w niedzielę, że z całą pewnością skorzysta z możliwości spotkania z szefami służb, by porozmawiać o sprawie marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Dodał, że nie jest to sprawa osobista, tylko ustrojowa.

W ostatnią środę odbyło się trwające sześć godzin posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego zwołane przez prezydenta Karola Nawrockiego. Dotyczyło programu SAFE, Rady Pokoju i wyjaśnienia kwestii poświadczeń bezpieczeństwa marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego i jego „wschodnich powiązań towarzysko-biznesowych”. 

Nawrocki w niedzielę (15 lutego) w Polsat News był pytany o przebieg ostatniej Rady Bezpieczeństwa Narodowego i relacje z marszałkiem Sejmu. Prezydent podkreślił, że sprawa między nim a Czarzastym „zupełnie nie jest sprawą osobistą”.

Sprawa jest po prostu ustrojowa, to nie jest sprawa między Nawrockim a Czarzastym, tylko pomiędzy prezydentem Polski a marszałkiem Sejmu, który może zostać prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej, gdyby Pan Bóg zdecydował się odwołać mnie dziś albo jutro do wieczności. Sprawa jest zasadnicza i ustrojowa (…). Nie musimy godzić się na to, że nie mamy informacji odnoszących się do ankiety bezpieczeństwa marszałka, który tej ankiety nie złożył

– powiedział Nawrocki.

Relacjonując przebieg RBN, prezydent zaznaczył, że przez sześć godzin marszałek Sejmu nie zabrał głosu.

To też nie jest poważne odniesienie

 – ocenił prezydent.

Kancelaria Sejmu w czwartek oświadczyła, że marszałek Sejmu ma dostęp do informacji ściśle tajnych z mocy prawa, a oczekiwanie wypełniania przez niego ankiety bezpieczeństwa wynika z niewiedzy lub wprowadzania opinii publicznej w błąd. Kancelaria dodała, że marszałek podlega kontroli stałej i ostrzejszej niż ta wynikająca z procedur ankietowych.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

„Z całą pewnością skorzystam ze spotkania z szefami służb ws. marszałka Czarzastego”

Nawrocki dodał, że cieszy się natomiast, że minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak zaproponował mu, aby skorzystać z artykułu 18 ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i porozmawiać z szefami służb w sprawie marszałka Czarzastego. 

Nawrocki pytany, czy już jest umówiony z szefami służb, odparł, że jeszcze nie.

Nie, jeszcze nie jestem, ale z całą pewnością z tego skorzystam

– powiedział prezydent.

Dodał, że oczywiście oczekuje na spotkanie z szefami służb, „jeśli wystąpi z artykułu 18”.

Jak rozumiem po prostu szefowie służb przyjdą i opowiedzą prezydentowi w jakiej jesteśmy sytuacji

– powiedział Nawrocki.

Siemoniak powiedział w piątek, że nie dostał pisemnego zaproszenia od prezydenta Nawrockiego na spotkanie ws. marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Dodał, że jeśli zaproszenie wpłynie, to będzie decyzją premiera, czy on i szefowie służb wezmą w nim udział. 

Art. 18 ustawy o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu stanowi, że szefowie agencji w zakresie swojej działalności przekazują „niezwłocznie” prezydentowi i premierowi informacje mogące mieć istotne znaczenie dla bezpieczeństwa i międzynarodowej pozycji RP i „w każdym przypadku, kiedy prezydent RP tak zdecyduje”.

Prezydent był też pytany o stanowisko Czarzastego, który postulował, by RBN zajęła się także jego przeszłością. Nawrocki odparł, że porównywanie jego sytuacji i sytuacji marszałka Czarzastego „jest niczym więcej tylko nieprzyjemną propagandą”. Nawrocki stwierdził też, że „głęboką propagandą” jest wypowiedź premiera Donalda Tuska, który powiedział, że „o wiele więcej kontrowersji budzi towarzystwo pana Nawrockiego”. Prezydent podkreślił, że podlegał kilkukrotnemu sprawdzeniu przez służby począwszy od 2009 roku.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

W trakcie wywiadu Nawrocki był też pytany o relacje polsko-amerykańskie w kontekście wymiany zdań między ambasadorem USA Thomasem Rose’m i marszałkiem Czarzastym.

 To nie jest dobre dla Polski, jeśli ambasador obcego państwa, nawet wielkiego mocarstwa, naszego przyjaciela, Stanów Zjednoczonych dyscyplinuje polskiego marszałka Sejmu. No ale nie jest też dobre, jeśli marszałek Sejmu, (…) robi wszystko, żeby dla drobnego interesu partyjnego i politycznego, dla słupków swojego środowiska politycznego, w sposób wyraźny dewastował relacje polsko-amerykańskie

– powiedział prezydent. 

Dodał, że Stany Zjednoczone są ważnym sojusznikiem i partnerem Polski w zakresie militarnym, wojskowym, ekonomicznym i technologicznym. 

Na początku lutego br. ambasador Rose oświadczył, że „ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy już utrzymywać kontaktów ani komunikować się z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym”. Powodem decyzji były – jak zaznaczył – „oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta USA Donalda Trumpa”, które – według Rose’a – „poważnie zaszkodziły naszym doskonałym relacjom z premierem Tuskiem i jego rządem”. 

Nawrocki podkreślił, że Stany Zjednoczone są bardzo ważnym sojusznikiem Polski w wielu obszarach i „podkręcanie napięcia między Europą i Stanami Zjednoczonymi nie jest dobre ani dla Polski, ani dla Stanów Zjednoczonych”. 

Prezydent – przechodząc do innego tematu – podkreślił też, że kwestia nominacji ambasadorskich jest obecnie rozwiązywana.

Jest wiele problemów na linii prezydent – Ministerstwo Spraw Zagranicznych, ale w tej chwili jesteśmy bliżej pewnego rozwiązania, z całą pewnością, niż dalej

– zaznaczył. 

Dopytywany o to, czy poleci 19 lutego br. na pierwsze posiedzenie Rady Pokoju przekazał, że taka decyzja jeszcze nie zapadła. Zaznaczył, że pozostaje w kontakcie z administracja amerykańską i częścią liderów europejskich. – Uznaję, że obecność Polski w Radzie Pokoju przynosiłaby Polsce zyski, bylibyśmy głosem całego regionu w Radzie Pokoju – powiedział prezydent. 

Tutaj jak Piłat zachowuje się pan premier i rząd mówiąc publicznie z jednej strony, że rząd nie zainicjuje wejścia Polski do Rady Pokoju, a z drugiej strony nie podejmuje uchwały

– powiedział Nawrocki. 

Dodał, że rząd musi zainspirować wejście Polski do Rady Pokoju, a prezydent może ten proces skończyć. Podkreślił, że oczekuje od rządu jakiejkolwiek decyzji. 

Nawrocki był też pytany, czy podpisze ustawę wdrażającą unijny program dozbrajania SAFE. Odparł, że „jeszcze mamy czas, jeszcze będą prace w Senacie nad tą ustawą”. Zaznaczył, że po posiedzeniu RBN, na którym dyskutowane o SAFE, część obaw pozostała. – Jest jednak kredyt do 2070 roku, z jednej strony wielka szansa, oczywiście nie można wpadać w emocje zupełnie negatywne wokół programu SAFE, ale z drugiej strony nie można też wpadać w taki publicystyczny huraoptymizm – zaznaczył prezydent. 

Ja i ośrodek prezydencki przyglądamy się sprawie naprawdę ze świadomością, że dotyczy to bardzo newralgicznej kwestii polskiego bezpieczeństwa, skredytowania się Polski do roku 2070, strasznych naszych doświadczeń z warunkowością programów takich jak KPO, czyli z zagrożeniem, że środki finansowe płynące z Unii Europejskiej być może będą kolejnym mechanizmem, czy kolejnym narzędziem do tego, aby zmieniać nasze życie

– powiedział prezydent. 

Dodał, że jest „szereg pytań i twardych sugestii w odniesieniu do ustawy o SAFE ze strony ośrodka prezydenckiego, które powinny zostać uwzględnione na etapie prac senackich”. Powiedział, że jeśli jego wątpliwości ws. programu SAFE zostaną rozwiane to oczywiście podpisze ustawę, ale jeżeli nie zostaną rozwiane, to nie podpisze ustawy. 

Sejm uchwalił w piątek ustawę wdrażającą unijny program dozbrajania SAFE. Umożliwi ona powołanie specjalnego, zarządzanego przez BGK funduszu, za pośrednictwem którego będą mogły być wydawane pieniądze z programu. Teraz ustawą zajmie się Senat. 

Instrument SAFE to program, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich UE; przewiduje łącznie 150 mld euro wsparcia – m.in. w postaci nisko oprocentowanych pożyczek – przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie. Polska jest największym beneficjentem tego programu pożyczkowego z zaakceptowanym dofinansowaniem na kwotę 43,7 mld euro.

Czytaj także:

Exit mobile version