Lewica i Polska 2050 przekonywały w piątek (23 stycznia) w Sejmie, że poselskie projekty ograniczające dostępność do alkoholu to odpowiedź na społeczny sygnał. PiS zarzucił, że w projektach są buble i niedoróbki. Konfederacja – że propozycje uderzają w prawo do prowadzenia działalności gospodarczej.
W Sejmie odbyło się pierwsze czytanie dwóch poselskich projektów zmian Lewicy i Polski 2050 w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi.
Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak (Konfederacja) skierował oba projekty: Lewicy i Polski 2050, do dalszych prac w Komisji Zdrowia.
Założenia projektów
Propozycje posłów dotyczą m.in. rozszerzenia definicji promocji napojów alkoholowych o sprzedaż z rabatami, bonifikatami (Polska 2050, Lewica), co ma zablokować sklepowe promocje typu „12 piw plus 12 gratis”. W projektach jest propozycja całkowitego zakazu reklamy i promocji wszystkich napojów alkoholowych (Lewica), a także bezwzględnego zakazu publicznej reklamy i promocji napojów alkoholowych i bezalkoholowych, w tym bezalkoholowego piwa (Polska 2050). Obecnie ustawa zabrania reklamy i promocji napojów alkoholowych, z wyjątkiem piwa. Posłowie proponują wprowadzenie zakazu sprzedaży alkoholu na stacjach paliw (Lewica, Polska 2050) i nocą na terenie całego kraju (Lewica).
Posłowie zabrali głos
Posłanka Joanna Wicha (Lewica) powiedziała, że zyski sektora alkoholowego stoją ponad zdrowiem i bezpieczeństwem ludzi, a projekt Lewicy ma to zmienić. Podkreśliła, że Lewica chce ograniczyć koszty społeczne nadużywania alkoholu. Dodała, że „zarobki tego czy innego prezesa wódczanej spółki są mniej ważne niż zdrowie dzieci urodzonych z płodowym zespołem alkoholowym, ludzi zabitych przez pijanych kierowców, żon pobitych przez pijanych mężów, medyków atakowanych przez pijanych pacjentów”.
Wioleta Tomczak (Polska2050) zwróciła uwagę, że projekt Polski2050 nie powstał z ideologii ani z potrzeby regulowania stylu życia obywateli, ale z realnych doświadczeń Polek i Polaków. Zaznaczyła, że projekt Polski2050 przewiduje bezwzględny zakaz publicznej reklamy alkoholu, czyli także piwa i napojów bezalkoholowych imitujących alkohol.
Reklama piwa zero proc. nie promuje abstynencji, zdrowego stylu życia, promuje markę alkoholową, styl picia i rytuał spożywania alkoholu
– podkreśliła.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
„Nie kupuję – nie częstuję” – nie promujmy alkoholu wśród dzieci
„Nie kupuję – nie częstuję” – to akcja, realizowana przez Biuro Profilaktyki i Przeciwdziałania Uzależnieniom w Zielonej Górze. Celem projektu jest uświadomienie rodzicom, że zakup napojów imitujących alkohol, może wywoływać...
Czytaj więcejDetailsWedług byłego wiceministra zdrowia Janusza Cieszyńskiego (PiS) poselskie projekty są źle napisane i zawierają nieskuteczne rozwiązania. Wyraził nadzieję, że zostaną one przepracowane w komisji. Według posła przepisy zakazują „sprzedaży piwa w małych sklepach”.
To jest szalenie niepokojące, kiedy w projekcie, który dotyczy tak wielkiej branży, wartej wiele miliardów złotych, są takie buble
– powiedział, dodając, że takie „niedoróbki” kompromitują projekty w obecnym kształcie.
Zdaniem Cieszyńskiego regulacje uderzają w branżę piwną i wyglądają, jakby były napisane pod dyktando branży spirytusowej. Zwrócił uwagę, że nie zakazują one np. sprzedaży tzw. małpek w sklepach.
Posłanka Wicha pod koniec debaty podkreśliła, że projekt zakłada wyłącznie wymogi dotyczące tego, aby w sklepach nie epatować widokiem alkoholu ze względu m.in. na trzeźwiejące osoby.
Jestem gotowa do doprecyzowania przepisów
– zaznaczył.
Wicha powiedziała, że stanowczo odrzuca zarzut, że jest sponsorowana przez producentów wódki. Dodała, że jest gotowa do pracy nad przepisami zakazującymi sprzedaży „małpek”.
Posłanka Marta Golbik (KO) powiedziała, że dyskusja nad projektami to szukanie równowagi pomiędzy społecznymi przyzwyczajeniami, osobistą wolnością wyboru kształtowania swojego życia a twardymi faktami medycznymi. Zaznaczyła, że proponowane projekty wykazują dość dużą zgodność, m.in. mówią o poszerzeniu zakresu godzin, w których rady gmin mogą ustanowić na swoim obszarze prohibicję, wzmocnienie przepisów, żeby sprzedawcy mogli z większą pewnością sprawdzać wiek kupujących alkohol, a także zmiany w reklamowaniu alkoholu.
Zdaniem posła Łukasza Horbatowskiego (KO) ustawa musi być skuteczna, ale także wykonalna i proporcjonalna dla rynku.
Nie możemy pomijać ryzyka dla przedsiębiorców, zwłaszcza najmniejszych, lokalnych, rodzinnych firm, dla których nowe restrykcje mogą oznaczać poważne koszty i reorganizację działalności. Musimy też odróżnić patologię od legalnej produkcji i tradycji regionalnej
– dodał.
Klub PSL opowiedział się za dalszym procedowaniem obu projektów. Poseł Radosław Lubczyk (PSL) wskazał, że należy wykorzystać najlepsze elementy obu propozycji, eliminując jednocześnie te zapisy, które budzą wątpliwości konstytucyjne, społeczne lub finansowe.
Sejm nie jest od tego, by jedynie zatwierdzać projekty w niezmienionej formie, ale by je mądrze kształtować
– mówił poseł.
Poparcie dla obu projektów zadeklarowała posłanka Lewicy Anita Kucharska-Dziedzic.
W „Panu Tadeuszu” (…) opis polskiego pijaństwa jest wyjątkowo barwny (…). Dlaczego Horeszków dwór padł? Bo chlali codziennie. Dlaczego Soplica Jacek upadł tak nisko i stał się Robakiem? Bo chlał codziennie. Dlaczego nie udał się ostatni zajazd na Litwie? Bo szlachta się schlała dokumentnie
– powiedziała posłanka.
To są poważne polskie problemy. Zauważmy, że pijaństwo w Polsce jest problemem generującym poważne straty finansowe i społeczne
– podkreśliła.
Z kolei Witold Tumanowicz (Konfederacja) ocenił, że projekty Lewicy i Polski2050 uderzają w prawo do prowadzenia legalnej działalności gospodarczej. Podkreślił, że jeśli państwo dopuszcza produkty alkoholowe do obrotu, to ograniczenia dotyczące ich reklamy i dystrybucji nie mają uzasadnienia.
Dorosły, świadomy obywatel ma prawo samodzielnie podejmować decyzje (…) i ponosić tego konsekwencje
– zaznaczył.
Poseł Janusz Kowalski (PiS) ocenił, że projekty: Polski2050 i Lewicy to projekty wspierające picie wódki. Zaznaczył, że projekt Lewicy zakazuje sprzedaży piwa w małych polskich sklepach, preferuje zagraniczne dyskonty, a projekt Polski2050 „walczy z piwem zero procent”. Poinformował, że składa wniosek do CBA o ujawnienie źródeł finansowania fundacji GrowSpace, z którą – jak zaznaczył spotkała się posłanka Polski2050 Wioleta Tomczak.
To jest najbardziej prowódczany projekt
– dodał.
Tomczak powiedziała, że słowa Kowalskiego są pomówieniem.
Dążymy do holistycznego i sprawiedliwego traktowania branży alkoholowej, bo dlaczego piwo od 25 lat mogło być reklamowane?
– powiedziała.
Zaznaczyła, że posłowie spotykają się z ekspertami, przedstawicielami organizacji na komisjach i w biurach poselskich, czego nie będzie się wstydzić.
Czytaj także:
Radni sejmiku o nocnym zakazie sprzedaży alkoholu
W Polsce głośno dyskutowany jest pomysł ograniczenia sprzedaży alkoholu w godzinach nocnych, który obowiązuje już w niektórych miastach. Lewica proponuje wprowadzenie takiego rozwiązania odgórnie, a więc rządową ustawą. Polska...
Czytaj więcejDetailsCzytaj także:
Jak walczyć z alkoholizmem
Jednym z największych problemów w naszym kraju i jednocześnie stale powracającym tematem wśród Polaków jest alkoholizm, czyli uzależnienie od alkoholu. W Polsce prawie na każdym rogu możemy znaleźć punkty...
Czytaj więcejDetails