„Paryska deklaracja” „koalicji chętnych” skrytykowana przez Moskwę. Rosja nie zaakceptuje obecności zachodnich wojsk na Ukrainie. Wszelkie z tym związane plany Moskwa nazywa działaniami nastawionymi na eskalowanie konfliktu i militaryzację Ukrainy.
Podczas spotkania w Paryżu przedstawiciele ponad 30 państw tak zwanej „koalicji chętnych” uzgodnili zakres gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy, w który wchodzą między innymi: utworzenie sił wielonarodowych i monitorowanie zawieszenia broni pod przywództwem USA.
Według rosyjskiego MSZ „paryska deklaracja” to dokument „skrajnie odbiegający od pokojowego uregulowania”. W komunikacie rosyjskiej dyplomacji napisano, że propozycje zachodnich państw nie są nastawione na osiągnięcie trwałego pokoju, ale na kontynuowanie militaryzacji, eskalację i rozprzestrzenianie się konfliktu.
Rzeczniczka resortu Marija Zacharowa oświadczyła, że oddziały i obiekty zachodnich wojsk rozmieszczone na Ukrainie będą traktowane jako cele.
Dodała, że pokojowe zakończenie konfliktu jest możliwe wyłącznie pod warunkiem rezygnacji Ukrainy z aspiracji do NATO, oddania Rosji Donbasu oraz przeprowadzenia – jak to ujęła – demilitaryzacji i denazyfikacji Ukrainy.


















