Uczniowie mniej zmęczeni i mniej zmotywowani do samodzielnej pracy. Nowacka o raporcie dot. prac domowych

Minister edukacji Barbara Nowacka, fot. PAP/Piotr Nowak

Minister edukacji Barbara Nowacka, fot. PAP/Piotr Nowak

Zdaniem ministry edukacji Barbary Nowackiej z raportu IBE dotyczącego prac domowych wyłania się pozytywny efekt zmian: młodzież ma więcej czasu. Szefowa MEN jednocześnie zaznaczyła, że czeka na rekomendacje instytutu, po których podejmie decyzję co dalej z pracami domowymi.

Na prośbę minister edukacji Barbary Nowackiej Instytut Badań Edukacyjnych – Państwowy Instytut Badawczy (IBE) przeprowadził ewaluację tego, jak w praktyce sprawdziły się nowe przepisy dotyczące zadawania prac domowych. W czwartek (2 października) IBE przekazało MEN raport z ewaluacji.

Z ankiety przeprowadzonej w ramach badania wynika, że ponad 60 proc. badanych dyrektorów szkół i ponad 50 proc. nauczycieli uważa, że dzieci mają obecnie więcej czasu na odpoczynek, zabawę i aktywność fizyczną. Zdaniem 52 proc. nauczycieli wprowadzone zmiany zmniejszyły obciążenia uczniów obowiązkami edukacyjnymi. Ewaluacja pokazała, że stres wśród uczniów zmalał, a brak zadań domowych nie odbił się chociażby na wynikach ósmoklasistów. Jednocześnie ponad dwie trzecie nauczycieli uważa, że osłabła motywacja uczniów do odrabiania prac domowych i ich samodzielność w procesie uczenia się.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Takie wstępne wnioski też wyciągamy z raportu, który przesłał nam Instytut Badań Edukacyjnych. Pamiętamy, jak wyglądała praca dziecka w domu przez lata, kiedy prace domowe były obowiązkowe, w szczególności potem, kiedy zlikwidowano gimnazja, a podstawa programowa była tak przeładowana, że młodzież nawet nie miała czasu zastanowić się nad tym, co robi i budowały się nierówności – powiedziała dziennikarzom ministra edukacji, komentując raport IBE. – Widać pozytywny efekt tego, że młodzież ma po prostu więcej czasu

– dodała.

Nowacka zaznaczyła, że docierają do niej głosy nauczycieli, którzy mówią, że brakuje im narzędzi. Dlatego – jak mówiła – zwróciła się do IBE nie tylko o analizę jak wpłynęła na uczniów zmiana, ale też o rekomendacje.

Czekam na te rekomendacje, żeby móc z państwem porozmawiać o tym, czy zmieniamy coś i w jakim kierunku, jeżeli tak

– powiedziała.

Odniosła się do kwestii spadku motywacji uczniów do uczenia się na bieżąco. 

To jest właśnie to pytanie, na ile narzędzia, które są dzisiaj używane są narzędziami wystarczającymi

– zaznaczyła.

Zauważyła, że po pierwsze: obecnie nauczyciele robią teraz uczniom znacznie więcej kartkówek, niż robili przed wprowadzeniem zmian, a „powtarzanie każdą metodą jest dobre”, a po drugie: kartkówka realnie sprawdza wiedzę ucznia, a nie kompetencje rodzica. Dodała, że wcześniej praca domowa często sprawdzała kompetencje rodzica.

Od 1 kwietnia 2024 r. obowiązują przepisy ograniczające zadawanie prac domowych w podstawówkach. Zgodnie z nimi w klasach I-III szkół podstawowych nie zadaje się prac domowych pisemnych i praktyczno-technicznych z wyjątkiem ćwiczeń usprawniających motorykę małą. W klasach IV-VIII prace domowe mogą być zadawane, ale nie są obowiązkowe, a zamiast oceny uczeń ma otrzymać informację, co zrobił dobrze, a co wymaga poprawy. W marcu tego roku Nowacka zapowiedziała ocenę wprowadzonych przepisów.

Exit mobile version