Jak pomagamy podopiecznym ośrodków pomocy społecznej i czym się dzielimy? Są tacy, którzy traktują te instytucje jak… składnicę starych, zużytych i zniszczonych rzeczy. A to z pomaganiem nie ma nic wspólnego, bo niektóre „dary” powinny od razu trafić na śmietnik.
Ubranka dla dzieci i dla dorosłych, zabawki, buty, sprzęt gospodarstwa domowego, wyposażenie wnętrz, chemię gospodarczą – to często przekazujemy do ośrodków pomocy społecznej. I to wszystko jest bardzo potrzebne.
Bywa jednak, że pracownicy OPS-ów załamują ręce – rzeczy są brudne, zniszczone, niekompletne.
Agnieszka Wiśniewska, szefowa Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Żaganiu mówi o zepsutych zabawkach czy brudnej damskiej bieliźnie:
Takie rzeczy w nadmiarze nie są przydatne ubogim. Zdarza się, że do ośrodka przekazujemy ubrania i wyposażenie wnętrz sprzed kilkudziesięciu lat, zwykle po śmierci bliskiej osoby w podeszłym wieku.
Dlatego Agnieszka Wiśniewska ma kilka rad dla tych, którzy chcieliby oddać nowe lub używane, ale już niepotrzebne rzeczy:
– Szanujmy tych, których chcemy wesprzeć – dodaje kierowniczka.
I zachęca do świadomej pomocy – najlepiej wcześniej zadzwonić do ośrodka i porozmawiać z pracownikiem o potrzebach podopiecznych i o tym, co się przyda, a co nie.
A potrzeby – jak podkreśla – naprawdę są ogromne.
