To się przyda, to nie. A to wstyd pokazać. Pomagaj z głową

Fot. Pixabay

Jak pomagamy podopiecznym ośrodków pomocy społecznej i czym się dzielimy? Są tacy, którzy traktują te instytucje jak… składnicę starych, zużytych i zniszczonych rzeczy. A to z pomaganiem nie ma nic wspólnego, bo niektóre „dary” powinny od razu trafić na śmietnik.

Ubranka dla dzieci i dla dorosłych, zabawki, buty, sprzęt gospodarstwa domowego, wyposażenie wnętrz, chemię gospodarczą – to często przekazujemy do ośrodków pomocy społecznej. I to wszystko jest bardzo potrzebne.

Bywa jednak, że pracownicy OPS-ów załamują ręce – rzeczy są brudne, zniszczone, niekompletne.

Agnieszka Wiśniewska, szefowa Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Żaganiu mówi o zepsutych zabawkach czy brudnej damskiej bieliźnie:

Takie rzeczy w nadmiarze nie są przydatne ubogim. Zdarza się, że do ośrodka przekazujemy ubrania i wyposażenie wnętrz sprzed kilkudziesięciu lat, zwykle po śmierci bliskiej osoby w podeszłym wieku.

Dlatego Agnieszka Wiśniewska ma kilka rad dla tych, którzy chcieliby oddać nowe lub używane, ale już niepotrzebne rzeczy:

– Szanujmy tych, których chcemy wesprzeć – dodaje kierowniczka.

I zachęca do świadomej pomocy – najlepiej wcześniej zadzwonić do ośrodka i porozmawiać z pracownikiem o potrzebach podopiecznych i o tym, co się przyda, a co nie.

A potrzeby – jak podkreśla – naprawdę są ogromne.

Exit mobile version