Nie za 50, a za 150 mln złotych wystawiona zostanie na sprzedaż działka inwestycyjna. Pierwsza kwota to jedynie obecna wartość rynkowa – tłumaczy wiceprezydent Gorzowa.
Miasto przymierza się do sprzedania atrakcyjnej działki inwestycyjnej znajdującej się w północnej części Gorzowa i obejmującej 78 hektarów. W sprawie toczą się już rozmowy z inwestorem, a na ostatniej sesji gorzowscy radni zgodzili się na jej sprzedaż. Temat wywołał jednak sporo kontrowersji dotyczących m.in. ceny. Na sesji była mowa o 50 milionach, a to dużo mniej niż ceny podobnych gruntów. Jak tłumaczy wiceprezydent Gorzowa Jacek Szymankiewicz: działka z pewnością zostanie sprzedana za wyższa kwotę.
Sporo pytań wśród radnych wzbudził także fakt, że negocjacje z inwestorem objęte są klauzulą poufności, a to oznacza, że na tę chwilę nie wiadomo komu działka miałaby zostać sprzedana. To standardowa procedura i w interesie zarówno inwestora jak i miasta jest to, by nie zdradzać takich informacji – tłumaczy wiceprezydent Szymankiewicz.
Działka, o której mowa znajduje się na północy Gorzowa, w okolicy drogi S3, między mironicką a Santockiem. Zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, nieruchomość przeznaczona jest pod zabudowę usługową lub produkcyjną. Nieruchomość ma zostać sprzedana w formie przetargu, ale na razie nie wiadomo jeszcze jak długo potrwa cała procedura.
