Ostatni raz pod parą był w 2010 r. Parowozownia Wolsztyn rozpocznie remont unikatowego Tr5-65

Parowóz Tr5-65. Fot. Parowozownia Wolsztyn/FB

Parowóz Tr5-65. Fot. Parowozownia Wolsztyn/FB

Stojący w Wolsztynie (woj. wielkopolskie) unikatowy parowóz Tr5-65 wróci pod parę. Parowozownia Wolsztyn zapowiedziała, że jeszcze w tym roku ogłosi przetarg na jego remont.

Parowóz Tr5-65 z 1921 r. to ostatnia zachowana na świecie lokomotywa tej serii. Zbudowana została w fabryce Orenstein & Koppel w Berlinie i mogła rozwijać prędkość 70 km/h. Ostatni raz pod parą była w czerwcu 2010 r. 

Dyrektor Parowozowni Wolsztyn Waldemar Ligma od kilku lat prowadzi działania na rzecz ożywienia nieczynnego pojazdu, uruchamiając m.in. zbiórkę na jednym z portali crowdfundingowych. 

Mamy ostatni egzemplarz tej serii, w dodatku w całkiem dobrym stanie. Przede wszystkim w dobrej kondycji jest kocioł. Wszystko będzie jednak uzależnione od budżetu, który uda nam się pozyskać i skonstruować na następny rok. To pewnie będzie wieloletnia inwestycja

– powiedział PAP Waldemar Ligma. 

W następnej kolejności wolsztyńska parowozownia będzie chciała przywrócić do ruchu parowóz TKi3-87, do którego trzeba będzie wykonać nowy kocioł. Po nim naprawiana ma być lokomotywa Ok1. 

Osobnym torem biegną przygotowania do remontu najsłynniejszego polskiego parowozu – „Pięknej Heleny”. Lokomotywa Pm36-2 z 1937 r. jest własnością Stacji Muzeum w Warszawie, instytucji kultury prowadzonej przez samorząd województwa mazowieckiego. Wolsztyńska parowozownia jest instytucją kultury województwa wielkopolskiego. 

Cały czas rozmawiamy z wielkopolskim i mazowieckim urzędem marszałkowskim, z PKP S.A. oraz ze Stacją Muzeum w Warszawie. Myślę, że jesteśmy coraz bliżsi porozumienia. Pierwszym krokiem było podpisanie umowy ze Stacją Muzeum na pozostawienie tego parowozu w Wolsztynie. To pozwala na zainwestowanie w niego również środków z województwa wielkopolskiego. Realnym rozwiązaniem byłoby sfinansowanie remontu przez oba samorządy, przy wsparciu na przykład Grupy PKP

– wskazał Ligma. 

W 2025 r. obie instytucje podpisały umowę nieodpłatnego użyczenia parowozu Parowozowni Wolsztyn na 10 lat. Przed rokiem wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego Bożena Żelazowska zadeklarowała w rozmowie z PAP, że znajdą się pieniądze na prace związane z przywróceniem do ruchu „Pięknej Heleny”. 

Dyrektor Parowozowni Wolsztyn podkreślił, że „Piękna Helena” jest dobrze znana miłośnikom kolei w Europie i na świecie.

Nazwa robi swoje, jest chwytliwa. To lubiany parowóz, pierwszy, o który pytają odwiedzający naszą placówkę. Warto go przywrócić, żeby ponownie cieszył oczy na szlaku. Cały czas o niego dbamy – stoi pod dachem i czeka na swoją kolej

– dodał. 

„Piękna Helena” to parowóz pośpieszny o prędkości maksymalnej 130 km/h. W Wolsztynie znajduje się od 1995 r. Do 2012 r. była używana do prowadzenia pociągów planowych oraz okolicznościowych, a obecnie można ją podziwiać w hali postojowej. W 1937 r. powstały dwie lokomotywy serii Pm36. Egzemplarz Pm36-1 w aerodynamicznej otulinie został wysłany na Wystawę Techniki i Sztuki w Paryżu, gdzie zdobył złoty medal; najpewniej nie przetrwał on jednak II wojny światowej. 

Obecnie Parowozownia Wolsztyn dysponuje dwoma sprawnymi parowozami: Pt47-65 oraz TKh 05353. Dwie kolejne maszyny z serii Ol są w trakcie remontu. 

Parowozownia Wolsztyn to ostatnia taka placówka na świecie, która obsługuje planowe przewozy pasażerskie realizowane przez lokomotywy parowe na torach o normalnym rozstawie szyn.

Czytaj także:

Exit mobile version