Prezydent Karol Nawrocki skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych – poinformowała w piątek (24 lipca) kancelaria prezydenta. W ocenie Nawrockiego jej przepisy łamią zasadę, zgodnie z którą prawo nie działa wstecz.
Prezydent zdecydował o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawy o podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie od marca do grudnia 2026 r. ze zbycia paliw ciekłych
– przekazała w komunikacie Kancelaria Prezydenta RP.
Dalsza część tekstu pod nagraniem
Nowy podatek nie obniża cen paliwa. Ma przede wszystkim dostarczyć pieniędzy do budżetu. Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której próbę łatania finansów państwa przedstawia się obywatelom jako ochronę ich interesów, podczas gdy skutkiem będzie kolejna fala podwyżek – Prezydent… pic.twitter.com/LqI7Cojdrr
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) July 24, 2026
Karol Nawrocki wskazał, że nie podpisze ustawy, wobec której istnieją poważne wątpliwości konstytucyjne.
Prawo ma wejść w życie w sierpniu, ale podatek miałby obejmować dochody uzyskiwane już od początku marca. Oznacza to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną
– wskazał prezydent, cytowany w komunikacie.
Zaznaczył, że jedna z podstawowych gwarancji wolności w państwie prawa wyrażona jest w łacińskiej formule: Lex retro non agit, czyli prawo nie działa wstecz.
Prezydent uznał, że podatek ten zostanie przerzucony przez spółki paliwowe na klientów stacji benzynowych, co wywoła falę kolejnych podwyżek.
Po wygaśnięciu działań osłonowych tak zwanego CPN kierowcy odczuli już wzrost cen paliw. Dodatkowy podatek wynoszący aż 60% podstawy opodatkowania zostanie w efekcie przerzucony na klientów stacji benzynowych. Rachunek zapłacą wtedy nie tylko kierowcy. Zapłacą rolnicy transportowcy, małe przedsiębiorstwa, rodziny kupujące żywność, której cena zależy przecież również od kosztów przewozu
– argumentował prezydent.
Jak dodał, nowy podatek nie obniża cen paliwa, a ma przede wszystkim dostarczyć pieniędzy do budżetu państwa.
Nie mogę zaakceptować sytuacji, w której próbę łatania finansów państwa przedstawia się obywatelom jako ochronę ich interesów, podczas gdy skutkiem będzie kolejna fala podwyżek. Niestety wygląda na to, że rząd najpierw propagandowo obniżył ceny paliw, a teraz postanowił Polakom wystawić za to kosztowny rachunek
– uznał Nawrocki.
Andrzej Domański o decyzji prezydenta
Decyzję prezydenta krytycznie ocenił minister finansów Andrzej Domański.
Prezydent Nawrocki zablokował kolejne 4 mld zł dla budżetu Polski. To środki, które miały sfinansować pakiet CPN chroniący Polaków przed wysokimi cenami paliw
– napisał we wpisie na platformie X szef resortu finansów.
Domański ocenił, że prezydent „zamiast po stronie Polaków stanął po stronie koncernów paliwowych odnoszących potężne zyski z obecnej sytuacji na rynku paliw”.
Wysyłając ustawę do TK, którego działanie sam wcześniej sparaliżował, kolejny raz uderzył też w polskie finanse publiczne
– dodał minister finansów.
Przewidziana w ustawie nowa danina, tzw. windfall tax, ma obciążyć producentów i importerów paliw, którzy osiągnęli ponadprzeciętne dochody w wyniku destabilizacji rynków energii po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Zgodnie z ustawą, stawka podatku ma wynosić 60 proc., a podstawę opodatkowania stanowić będzie nadwyżka przychodów ponad kwotę przychodów, jaka zostałaby osiągnięta przez tego podatnika przy zastosowaniu marży referencyjnej. Rokiem referencyjnym będzie rok obrotowy zakończony przed 1 marca 2026 r. Marża referencyjna to średnia marża sprzedaży paliw ciekłych w 2025 r. powiększona o 20 proc.
Według uzasadnienia do ustawy, wpływy z nowej daniny mają częściowo zrekompensować stratę dochodów budżetowych, która powstała w wyniku obniżenia stawki podatku VAT na paliwa do 8 proc. oraz redukcji akcyzy do minimalnych poziomów unijnych, w ramach pakietu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), wprowadzonego pod koniec marca. Ustawa zakłada, że producenci i sprzedawcy paliw ciekłych zapłacą łącznie 4 mld zł podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie podwyższonych cen paliw z czego 3,8 mld zł w tym roku, a resztę – w 2027 r.
Podatnikami od nadzwyczajnych zysków mają być podmioty prowadzące w Polsce działalność w zakresie wytwarzania paliw ciekłych, obrotu paliwami ciekłymi z zagranicą, które importują lub kupują je w ramach wewnątrzwspólnotowego nabycia. Projekt obejmuje swoim zakresem zarówno duże koncerny, jak i mikro-, małych i średnich przedsiębiorców. Łącznie ma to być około 20–30 podmiotów.
Zgodnie z poprawkami do ustawy zgłoszonymi w Senacie limit kwoty podatku do zapłacenia został ograniczony wysokością dochodu ustalonego do celów podatku dochodowego od osób fizycznych lub prawnych, lub też do zysku bilansowego w przypadku spółki jawnej.
Czytaj także:
Politycy PiS zażądali, by Sejm rozpatrzył w przyszłym tygodniu ich projekt ustawy ws. obniżki cen paliw
Wiceprezes PiS Przemysław Czarnek i poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk zażądali w poniedziałek (20 lipca), by Sejm w przyszłym tygodniu, na ostatnim posiedzeniu przed przerwą wakacyjną, rozpatrzył projekt klubu PiS,...
Czytaj więcejDetailsPolecamy
Prezydent podpisał ustawę regulującą rynek sztucznej inteligencji w Polsce
Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę regulującą rynek sztucznej inteligencji w Polsce - poinformowała w piątek (24 lipca) kancelaria prezydenta. Ustawa zakłada powstanie...
Czytaj więcejDetails
























