Hotel Mieszko od lutego 2022 roku przyjmował uchodźców z Ukrainy, którzy uciekli przed wojną. Jak donosi Gazeta Wyborcza, hotel został obciążony podatkiem, ponieważ, zdaniem fiskusa, udzielona pomoc była dochodem i komercyjną usługą.
Urząd skarbowy zażądał od hotelu 1,2 mln zł zaległego podatku VAT, naliczając stawkę 8 proc. – czytamy. Dodatkowo fiskus miał doliczyć ok. 250 tys. zł podatku dochodowego za okres, w którym hotel świadczył usługi związane z zakwaterowaniem uchodźców.
– Pomimo naszego sprzeciwu, uregulowaliśmy naliczone zaległości – mówi Les Gondor, właściciel Hotelu Mieszko:
Spór z fiskusem dotyczy tego, jak traktować środki wypłacane hotelowi w ramach zakwaterowania uchodźców. Właściciel hotelu zwraca uwagę, ze specustawa z 2022 r. mówiła o tym, że pomoc humanitarna miała być zwolniona z podatków.
Les Gondor złożył wniosek o rozłożenie długu na raty, jednak po trzech dniach od złożenia wniosku skarbówka zajęła konto przedsiębiorcy. O sprawę zapytaliśmy lubuską Krajową Administrację Skarbową.
– O działaniach podejmowanych przez organy Krajowej Administracji Skarbowej wobec konkretnych podmiotów, czy osób, nie udzielamy informacji – odpowiada Ewa Markowicz, rzeczniczka Izby Administracji Skarbowej w Zielonej Górze:
W szczytowym momencie w Hotelu Mieszko zamieszkiwało 2,5 tysiąca uchodźców z Ukrainy.
Polecamy
500 zł mandatu za butelkę wody
Szef Krajowej Administracji Skarbowej Marcin Łoboda zareagował na krytyczne komentarze pod adresem pracowników szczecińskiej KAS, które pojawiły się w przestrzeni...
Czytaj więcejDetails