Chcemy zlikwidować kominy płacowe. Musimy stworzyć dialog, w którym będzie to możliwe – powiedziała minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. Dodała, że faktyczne zarobki w ochronie zdrowia pomoże ustalać ustawa o weryfikacji danych o wynagrodzeniach medyków za pomocą nr. PESEL.
Szefowa resortu zdrowia odniosła się podczas konferencji prasowej do sprawy nieprawidłowości na szpitalnym oddziale ratunkowym Warszawskiego Szpitala Południowego.
Chcemy zlikwidować kominy płacowe. Musimy stworzyć dialog, w którym będzie to możliwe
– podkreśliła Jolanta Sobierańska-Grenda.
Minister powiedziała, że zbieranie danych o wynagrodzeniach medyków za pomocą numeru PESEL (w czwartek nowelizację w tej sprawie poparł Senat) pomoże zweryfikować faktyczne zarobki w ochronie zdrowia. Zaznaczyła, że sytuacja, w której do ochrony zdrowia trafiają kolejne miliardy, a nie korzysta na tym pacjent, nie może mieć dłużej miejsca.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Prokuratura prowadzi śledztwo ws. podrobienia kart zgonu w Szpitalu Południowym
Prokuratura Rejonowa Warszawa-Ursynów prowadzi śledztwo w sprawie podrobienia w prosektorium Warszawskiego Szpitala Południowego kart zgonu 20 osób – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr...
Czytaj więcejDetailsSzefowa resortu tłumaczyła, że działania kontrolne samego ministerstwa oraz instytucji mu podległych wszczęto natychmiast po otrzymaniu informacji o nieprawidłowościach. Są w toku. Zarówno prezes NFZ, jak i konsultant krajowy mówili, że obowiązuje ich tajemnica kontroli. Podkreślali jednak, że liczba zgonów na SOR Warszawskiego Szpitala Południowego nie odbiega od średniej liczby zgonów na SOR-ach w całym kraju, i jest to ułamek jednego procenta pacjentów tych oddziałów.
Prezes NFZ powiedział, że kontrole z ramienia Funduszu przeprowadza 100 pracowników, którzy nie podlegają dyrektorom oddziałów wojewódzkich. W 2025 roku NFZ przeprowadził ponad 2 tys. kontroli, w tym roku blisko tysiąc.
Nowak poinformował też, że Fundusz rozpoczął 450 kolejnych kontroli i postępowań sprawdzających w szpitalach. Podkreślił, że NFZ jest w stałym kontakcie z rzecznikiem praw pacjenta i organami ścigania.
Wyjaśnił, że płatnik przeprowadza kontrole w placówkach, gdy analitycy Funduszu wykryją jakieś anomalie, śledząc dane, ale także po wszelkich skargach i doniesieniach, również medialnych.
Chodzi m.in. o informacje portalu Zero.pl, według których lekarz Dawid Kacprzyk — były już koordynator SOR-u w Szpitalu Południowym, a także były radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus — miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł, a na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki.
Działania związane ze Szpitalem Południowym są pochodną informacji ujawnionych przez portal Zero. Podał on, że Dawid Kacprzyk, pełniący funkcję koordynatora SOR w Szpitalu Południowym oraz radnego KO warszawskiego Ursusa, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii uzyskać w ubiegłym roku około 1,6 mln zł wynagrodzenia z pracy w placówkach medycznych. Z ustaleń dziennikarzy portalu wynikało też, że na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji. Ujawniono też informacje, że na SOR tej placówki miało dochodzić do nieprawidłowości w wykonywaniu procedur medycznych, a skutkiem części błędów miały być ciężkie powikłania, a nawet zgony pacjentów.
450 kolejnych kontroli i postępowań sprawdzających w szpitalach
Rozpoczęliśmy 450 kolejnych kontroli i postępowań sprawdzających w szpitalach – poinformował prezes NFZ Filip Nowak. Jak podkreślił, NFZ jest w stałym kontakcie z Rzecznikiem Praw Pacjenta i organami ścigania.
Nowak wyjaśnił na konferencji, że NFZ przeprowadza kontrole w placówkach po wszelkich skargach i doniesieniach, również medialnych.
Jesteśmy w stałym kontakcie z rzecznikiem praw pacjenta i organami ścigania, które mogą mieć wiedzę o nieprawidłowościach
– powiedział szef NFZ.
W ramach kontroli sprawdzane będą m.in. dokumenty personelu medycznego, ale też sprzęt, którym dysponuje placówka.
We wtorek wieczorem w wywiadzie w Kanale Zero były pracownik Szpitala Południowego dr Emil Jędrzejewski stwierdził m.in., że na SOR tej placówki procedury medyczne były wykonywane wadliwie, a w wyniku błędów lekarskich dochodziło do powikłań, które w niektórych przypadkach miały zakończyć się śmiercią pacjentów.
W poniedziałek wszczęte zostały dwa śledztwa w sprawie Szpitala Południowego. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego; chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR. W szpitalu kontrolę prowadzą NFZ i warszawski ratusz. Audytem objęto także SOR-y we wszystkich miejskich szpitalach.
Będzie limit przepracowanych godzin w ochronie zdrowia?
Rozważamy wprowadzenie limitu przepracowanych godzin w ochronie zdrowia – poinformowała szefowa resortu zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda. O ewentualnych zmianach chce rozmawiać m.in. z samorządem lekarskim.
Problem dotyczący czasu pracy w szpitalach wynika z różnych form prawnych
– zaznaczyła Jolanta Sobierańska-Grenda.
Wyjaśniła, że inne zasady obowiązują pracowników na umowach o pracę, a inne pracujących na tzw. umowach B2B, przy których nie ma górnych limitów przepracowanych godzin. Przyznała, że resort rozważa wprowadzenie nowych regulacji w tej materii.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Prokuratura skontroluje wszystkie doniesienia związane ze Szpitalem Południowym od 2023 roku
Śledczy skontrolują wszystkie doniesienia związane ze Szpitalem Południowym, które wpływały do prokuratury od 2023 roku - poinformował minister sprawiedliwości, Prokurator Generalny Waldemar Żurek. Było ich 32, w tym 12...
Czytaj więcejDetailsZasadnym jest i rozważamy opcję, by postawić górny limit przepracowanych godzin
– powiedziała.
Minister przekazała, że 9 lipca odbędzie się spotkanie resortu zdrowia z samorządem lekarskim, z którym chce rozmawiać m.in. o takim limicie.
Prezes AOTMiT Daniel Rutkowski tłumaczył, że wejście w życie ustawy poszerzającej zakres gromadzonych danych o zarobkach medyków w oparciu o nr wykonywania zawodu lub nr PESEL będzie oznaczało, że Agencja będzie „prowadzić szersze, bardziej kompletne i precyzyjne analizy, jeśli chodzi o aspekt wynagrodzeń”. Podkreślił, że w szczególności chodzi o wieloetatowość. Chodzi o sytuacje, w których personel medyczny pracuje w kilku podmiotach jednocześnie na podstawie różnych form zatrudnienia.
Pozwoli nam to poszerzyć spektrum analiz, bardziej precyzyjnych, żeby pokazywać pani minister zmiany, jeśli chodzi o te zjawiska pomiędzy różnymi okresami, podziały na województwa, poziomy referencyjne szpitali czy też specjalności
– powiedział Rutkowski.
Teraz Agencja zbiera ze szpitali zanonimizowane dane o wynagrodzeniach, przez co nie może ustalić, ile łącznie zarabia medyk pracujący w kilku podmiotach.
Planujemy też poszerzyć zakres zbieranych danych o liczbę przepracowanych godzin oraz wymiar czasu pracy
– dodał prezes.
We wtorek premier Donald Tusk odniósł się do wstępnych wyników kontroli Najwyższej Izby Kontroli dotyczących m.in. czasu pracy lekarzy i kominów zarobkowych, które wykazały nieprawidłowości, np. dyżury „po 488 godzin w miesiącu lub 120 godzin non stop”. Zapowiedział prace nad reformą systemu.
Działania związane ze Szpitalem Południowym są pochodną informacji ujawnionych przez portal Zero. Podał on, że Dawid Kacprzyk, pełniący funkcję koordynatora SOR w Szpitalu Południowym oraz radnego KO warszawskiego Ursusa, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii uzyskać w ubiegłym roku około 1,6 mln zł wynagrodzenia z pracy w placówkach medycznych. Z ustaleń dziennikarzy portalu wynikało też, że na prowadzonym przez niego oddziale politycy Koalicji Obywatelskiej mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji. Ujawniono też informacje, że na SOR tej placówki miało dochodzić do nieprawidłowości w wykonywaniu procedur medycznych, a skutkiem części błędów miały być ciężkie powikłania, a nawet zgony pacjentów.
W poniedziałek wszczęte zostały dwa śledztwa w sprawie Szpitala Południowego. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego; chodzi m.in. o naruszenia zasad triażu przy klasyfikacji pacjentów SOR. W szpitalu kontrolę prowadzą NFZ i warszawski ratusz. Audytem objęto także SOR-y we wszystkich miejskich szpitalach.
Czytaj także:
Szłapka: posłanka Pępek złoży wyjaśnienia przed kolegium klubu KO
Rzecznik rządu Adam Szłapka powiedział we wtorek (23 czerwca), że posłanka KO Małgorzata Pępek złoży wyjaśnienia przed kolegium klubu Koalicji Obywatelskiej. Chodzi o sprawę badania, jakie posłanka przeszła w szpitalu w...
Czytaj więcejDetailsCzytaj także:
Dr Kacprzyk straci prawo wykonywania zawodu? NIL komentuje
Na obecnym etapie jest zbyt wcześnie na decyzje o odebraniu prawa wykonywania zawodu Dawidowi Kacprzykowi - poinformowała Naczelna Izba Lekarska (NIL). Dodała, że właściwe organy samorządu lekarskiego podjęły czynności...
Czytaj więcejDetailsCzytaj także:
Dwa śledztwa w sprawie Szpitala Południowego [AKTUALIZACJA]
W poniedziałek (22 czerwca) wszczęte zostały dwa śledztwa w sprawie Szpitala Południowego. Pierwsze dotyczy oszustwa na kwotę ponad pół miliona złotych. Drugie nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego – poinformował...
Czytaj więcejDetails






















