MON i wojskowi dowódcy podsumowali pierwszy etap unijnego mechanizmu SAFE. Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że zbrodnią i zdradą byłoby nieskorzystanie z programu, generałowie zaś mówili, że zakupy doprowadzą do skokowego wzrostu zdolności operacyjnych wojska.
Wraz z końcem maja zakończyła się pierwsza część podpisywania kontraktów na sprzęt wojskowy w ramach unijnego programu SAFE; do polskich zakładów trafi ok. 120 mld zł na wozy bojowe, artylerię czy sprzęt informatyczny. Następnym etapem będą zakupy dokonywane wspólnie z zagranicznymi partnerami.
Pierwszy etap SAFE zakończony
W poniedziałek (1 czerwca) kierownictwo MON zorganizowało konferencję podsumowującą pierwszy etap unijnego programu SAFE, który przewiduje 43,5 mld euro w postaci europejskich pożyczek, przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego. W konferencji uczestniczyło kierownictwo resortu oraz najważniejsi oficerowie Wojska Polskiego.\
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że budowa potencjału militarnego państwa dzięki funduszom z SAFE jest inwestycją w bezpieczeństwo kolejnych pokoleń Polaków. W ten sposób odniósł się do zarzutów opozycji, która wytyka resortowi obrony zadłużanie kolejnych pokoleń.
My to robimy po to, żeby nasze dzieci i wnuki nie musiały płacić swoją krwią za bezpieczeństwo Polski (…). Jak dzisiaj zainwestujemy w to bezpieczeństwo, to nasze dzieci, wnuki i kolejne pokolenia będą po prostu bezpieczne, bo nikt Polski nie zaatakuje
– mówił szef MON.
Jego zdaniem, „zbrodnią” i „zdradą Polski, zdradą kolejnych pokoleń” byłoby niewykorzystanie pieniędzy z mechanizmu.
Nigdy sobie nie dajcie wmówić, że to działanie było niepotrzebne, że było na wyrost, że są inne potrzeby
– mówił minister obrony.
Dodał, że SAFE to program „ambitnej Polski, program tak naprawdę aspiracyjny”.
Przyznał, że nigdy nie będzie już wolny od emocji w związku z uczestnictwem Polski w SAFE, bo jest to – jak stwierdził – „część jego życia”, która wiąże się z budowaniem bezpieczeństwa Polski.
Przypomniał, że w ciągu trzech dni – do 28 do 30 maja – w ramach SAFE zawarto 62 umowy na 120 miliardów złotych z polskim przemysłem zbrojeniowym.
Jesteśmy gotowi. Polski przemysł zbrojeniowy, zarówno państwowy jak i prywatny, zadeklarował w podpisywanych umowach: wszystko zostanie wykonane do roku 2030. Dlaczego to musi być rok 2030? Ponieważ nie mamy czasu do stracenia
– podkreślił Kosiniak-Kamysz.
Zapewnił także, że jako szef MON gwarantuje, spożytkowanie ewentualnych pieniędzy przekazanych przez Narodowy Bank Polski państwu na bezpieczeństwo Polski. Dodał, że zgodnie z deklaracjami szefa NBP Adama Glapińskiego, które padły odnośnie tzw. polskiego SAFE 0 proc., obowiązkiem prezesa banku jest natychmiastowe przekazanie wykazanego zysku NBP do budżetu państwa.
Drugi etap SAFE. „Ekspansja sprzętu na inne rynki”
Zadeklarował też, że w drugim etapie unijnego SAFE-u rząd rusza z „ekspansją polskiego sprzętu na inne rynki”. Powiedział, że polskie przeciwlotnicze zestawy rakietowe Piorun „będą kupowane przez większość armii europejskiej”, a zautomatyzowane pojazdy minowania narzutowego Baobab „będą kupowane przez naszych bałtyckich sąsiadów”.
Wszystkie zdolności związane z obrazowaniem kosmicznym, z obrazowaniem monochromatycznym będą kupowane, moim zdaniem, przez większość państw europejskich, większość państw NATO
– stwierdził.
Szef MON o decyzji Zełenskiego ws. UPA
Kosiniak-Kamysz odniósł się też do kontrowersyjnej decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nadał imię „Bohaterów UPA”. Jak mówił, „to jest dla żołnierzy Wojska Polskiego bolesna decyzja, która utrudnia możliwość budowania dobrej i stabilnej przyszłości”.
My pomimo tego bólu, pomimo tych wszystkich emocji, wiemy, gdzie leży też racja stanu Polski i bezpieczeństwo Polski – leży na granicy frontu ukraińsko-rosyjskiego
– przekonywał.
Dziś za to, żebyśmy mieli czas na ten program SAFE, na modernizację polskiej armii, od czterech lat giną ukraińscy żołnierze i o tym nie wolno też zapomnieć
– dodał.
Kiedy Polska otrzyma resztę środków?
Pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, pytana przez dziennikarzy o to, kiedy Polska otrzyma resztę europejskich środków (do tej pory na konto Banku Gospodarstwa Krajowego wpłynęła 15-proc. zaliczka w wysokości ok. 6,5 mld euro), wyjaśniła, że strona polska dwa razy do roku będzie składać do Komisji Europejskiej odpowiednie dokumenty. W tym roku termin przypadnie na październik, a w przyszłym będą to kwiecień i październik. Zdaniem Sobkowiak-Czarneckiej największa część środków z unijnego programu trafi do Polski jesienią tego roku.
Szef Sztabu Generalnego WP gen. Wiesław Kukuła zaś podkreślił, że kluczowe znaczenie ma tempo realizacji programu, w ramach którego zamówienia dla wojska mają być zrealizowane do 2030 roku.
Gen Kukuła podkreślił, że wojsko ma za zadanie uzupełnić luki, które powstały w ciągu niemal 30 lat ograniczeń środków wydawanych na wojsko oraz z powodu wielkich donacji dla Ukrainy. Jak zaznaczył, z drugiej strony wojsko musi zmierzyć się z wyzwaniem pozyskiwania nowych zdolności.
Wyzwaniem dla programowania rozwoju Sił Zbrojnych pozostają olbrzymie, ale wciąż ograniczone z punktu widzenia wspomnianych luk, środki, jakie przeznaczamy na wyposażenie i zapasy amunicji
– dodał.
Gen. Kukuła stwierdził, że SAFE pozwoli na przyspieszenie realizacji tych zadań, zwłaszcza przez wojska lądowe i Wojska Obrony Terytorialnej. Zwrócił też uwagę na przyspieszenie zakupu potrzebnych wojsku tankowców powietrznych (MRTT) oraz lekkich śmigłowców szkoleniowych.
Pierwszy etap SAFE: celem jest pokój oparty na sile
Dowódca Operacyjny gen. Maciej Klisz z kolei podkreślił, że z jego punktu widzenia SAFE to inwestycja w bezpieczeństwo państwa, zwiększająca zdolności operacyjne wojska i możliwości odstraszania. Dodał, że to także inwestycja w wiarygodność Polski, w tym wobec sojuszników, i jej zdolności na arenie międzynarodowej,
Celem jest pokój oparty na sile. W mojej ocenie SAFE jest elementem tej logiki
– mówił.
Zastępca Dowódcy Generalnego RSZ gen. Sławomir Owczarek przedstawił część planów dotyczących rozdysponowania zamówionego sprzętu. Wskazał np., że zamówione armatohaubice Krab trafią do jednostek 11. Dywizji (woj. lubuskie) i 12. Dywizji (woj. zachodniopomorskie), a wozy bojowe piechoty Borsuk – do brygady 16. Dywizji w woj. warmińsko-mazurskim.
Wtórował mu dowódca WOT gen. Krzysztof Stańczyk, według którego ważnym beneficjentem programu SAFE będą żołnierze WOT. Chodzi m.in. o zakup sprzętu osobistego, takiego jak kamizelki kuloodporne i karabiny, a także zakupy związane z Tarczą Wschód, za które – jak dodał – będą odpowiadać wyspecjalizowane jednostki terytorialsów.
Dowódca Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni gen. Karol Molenda podkreślił zaś, że 12 umów z SAFE ma kluczowe znaczenie dla cyberbezpieczeństwa – w tym rozwoju technologii sztucznej inteligencji, kryptografii czy autonomicznej i bezpiecznej łączności dla wojska.
Gen. Artur Kuptel, szef Agencji Uzbrojenia, podkreślił, że polski przemysł poprzez podpisanie kilkadziesięciu umów finansowanych z SAFE zobowiązał się do realizacji dużych zobowiązań na rzecz wojska Polskiego do 2030. Dodał, że podpisanie krajowych kontraktów nie oznacza końca pracy Agencji, która teraz zajmie się m.in. zamówieniami dokonywanymi wspólnie z innymi krajami.
Zgodnie z unijnym rozporządzeniem w sprawie mechanizmu SAFE umowy zawierane przez jedno państwo muszą zostać podpisane do 30 maja, by mogły zostać objęte finansowaniem z programu – to tzw. zakupy w formule single procurement. Reszta zakupów dokonywanych po tym terminie musi być realizowana w charakterze common procurement, czyli co najmniej przez dwa państwa biorące udział w programie.
Zakończona pierwsza część zakupów w ramach SAFE – w polskich zakładach zakontraktowane ok. 120 mld zł
Zakończyła się pierwsza część podpisywania kontraktów na sprzęt wojskowy w ramach unijnego programu SAFE; do polskich zakładów trafi ok. 120 mld zł na wozy bojowe, artylerię czy sprzęt informatyczny. Następnym etapem będą zakupy dokonywane wspólnie z zagranicznymi partnerami.
Program SAFE przewiduje ok. 43,7 mld euro dla Polski w formie europejskich pożyczek, które mogą zostać wydane na inwestycje w obronność, przede wszystkim na sprzęt dla Wojska Polskiego; część kwoty, która pierwotnie miała zostać przekazana na potrzeby służb podległych MSWiA, ma trafić do nich ze środków MON, które zostaną uwolnione dzięki kontraktom z SAFE.
Z końcem maja sfinalizowano pierwszy etap programu, w którym państwa podpisywały kontrakt z SAFE w ramach tzw. single procurement, czyli tylko na potrzeby własnych sił zbrojnych. W przypadku Polski na tego typu zakupy przeznaczona została większość środków – ok. 120 mld z ponad 180 mld zł. W ciągu ostatnich kilku dni odpowiadająca za zakupy sprzętu dla Wojska Agencja Uzbrojenia podpisała szereg umów z polskimi producentami.
Część z nich to umowy na nowy sprzęt, a część – refinansowanie zawartych już wcześniej kontraktów, co pozwala na uwolnienie środków MON i np. przeznaczenie ich na potrzeby innych służb. Warunkiem finansowania z SAFE jest m.in. termin dostaw zakontraktowanego sprzętu do 2030 roku.
Dalsza część tekstu pod grafiką
Zamówienia w ramach programu SAFE
Ze 120 mld zakontraktowanych z polskim przemysłem ok. połowę otrzyma podkarpacka Huta Stalowa Wola, gdzie w sobotę delegacja rządowa m.in. z wicepremierem, szefem MON Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem, pełnomocniczką rządu ds. SAFE Magdaleną Sobkowiak-Czarnecką i szefem AU gen. Arturem Kuptelem podpisała szereg umów.
Umowy te obejmują m.in. dostawy 146 bojowych wozów piechoty Borsuk – czyli pojazdu, który ma w przyszłości stać się jednym z podstawowych pojazdów opancerzonych polskiej armii, 96 armatohaubic Krab oraz 64 samobieżnych moździerzy Rak, zbudowanych na podwoziach transporterów Rosomak.
HSW dostarczy do wojska także 1000 wozów amunicyjnych, dowodzenia i łączności dla wyrzutni rakiet Homar-K (czyli koreańskich wyrzutni K239 na podwoziach Jelcza), a także setki sztuk sprzętu towarzyszących dla pochodzących z Korei Południowej haubic K9PL. Złożone zamówienia obejmują także n.in. systemy minowania narzutowego Baobab-K oraz wozy dowodzenia na podwoziu 4×4.
Z kolei zakłady Rosomaka w Siemianowicach Śląskich mają dostarczyć 30 wozów ewakuacji medycznej oraz 18 wozów dowodzenia na platformie KTO Rosomak. Osobny kontrakt, warty ponad 13 mld, został zawarty z konsorcjum PGZ-Amunicja; zakłada dostawę setek tysięcy sztuk amunicji artyleryjskiej kalibru 155 mm, która powstanie w działających w tej branży spółkach Polskiej Grupy Zbrojeniowej.
Bydgoska Belma ma natomiast dostarczyć do wojska m.in. Systemy Sterowanych Ładunków Wybuchowych Jarzębina-S, miny przeciwpancerne, przeciwtransportowe i kasety minowe ISM z minami narzutowymi MN-123; zawarte w Bydgoszczy w piątek umowy opiewają łącznie na ok 2 mld zł.
Pierwsze umowy finansowane z programu SAFE podpisano w czwartek w południe w Dowództwie Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni w podwarszawskim Legionowie. Dotyczyły one dostaw przez polskie firmy na potrzeby Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni: postkwantowego szyfratora IP od firmy Enigma, systemu kryptograficznego wysokiego zaufania od Krypton Polska, systemu bezpiecznej wymiany danych od Filbico oraz mobilnego laboratorium cyberbezpieczeństwa od firmy Media sp. z o.o. Umowy na sprawy cyberbezpieczeństwa opiewają na ok. 3 mld zł.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Szef MON o umowach na 78 mld zł w ramach SAFE
29 umów na kwotę ponad 78 mld złotych podpisanych zostanie dziś w ramach programu SAFE. - To dzień historycznie ważny - podkreślał w Nowej Dębie na Podkarpaciu wicepremier i...
Czytaj więcejDetailsWojsko otrzyma też tzw. Średnie Terminale Satelitarne – 157 dostarczonych przez firmę GISS kosztować będzie ok. 2,4 mld zł netto. Żołnierze pododdziałów rozpoznawczych, otrzymają z kolei nowe rozpoznawcze transportery opancerzone Kleszcz, które współpracować będą z czołgami K2; dostarczy je firma AMZ Kutno za ok. 570 mln zł netto.
Kolejne dotyczą m.in. sprzętu dla żołnierzy – za ok. 740 mln zł do wojska trafi ponad 300 tysięcy hełmów HBT-02, produkowanych przez firmę Makspol, a za kolejne ok. 720 mln zł – kilkadziesiąt zintegrowanych kamizelek kuloodpornych KKZ-01.
Jeżeli chodzi o Marynarkę Wojenną, to w ramach SAFE podpisano umowę finansującą budowę w stoczni Remontowej Shipbuilding S.A dwóch okrętów hydrograficznych, wartych ok. półtora miliarda zł.
Także prywatna Grupa WB, znana m.in. z produkcji różnego rodzaju bezzałogowców, będzie mogła liczyć na środki z SAFE. Umowy z WB obejmują dostawy ponad 400 zestawów amunicji krążącej Warmate, 12 bateryjnych modułów ogniowych bezzałogowych systemów poszukiwawczo-uderzeniowych Gladius oraz 190 zestawów bezzałogowców FlyEye dla potrzeb wojsk operacyjnych i Wojsk Obrony Terytorialnej. Wszystkie umowy z WB warte są ok. 12 mld zł.
Łącznie od czwartku do soboty – jak przekazała w sobotę Sobkowiak-Czarnecka – podpisano 62 kontrakty na 120 mld zł; część z nich, np. na elementy systemów przeciwlotniczych Wisła i Narew czy systemy meteorologiczne dla artylerii, została podpisana przez przedstawicieli AU i przemysłu w Warszawie.
Zakontraktowany sprzęt ma sukcesywnie trafiać do wojska do 2030 roku. W najbliższych miesiącach zaplanowano jeszcze podpisanie umów z państwami partnerskimi, wśród których przedstawiciele rządu wymieniają państwa skandynawskie, Grecję, czy Kanadę, która jako jedyne państwo spoza UE dołączyła do programu SAFE. Przedstawiciele MON zapowiadali też, że wśród umów, które zostaną zawarte z zagranicznym europejskim przemysłem znajdą się tylko kontrakty na taki sprzęt, który nie mógłby powstać w Polsce.
Takim kontraktem, który był zapowiadany w ramach SAFE, jest m.in. zamówienie na powietrzne tankowce, pozwalające na tankowanie innych samolotów w powietrzu, kluczowe dla zdolności polskich Sił Powietrznych.
Łącznie unijny program SAFE przewiduje 150 mld euro do rozdysponowania między państwa w nim uczestniczące; Polska z przyznaną pulą 43,7 mld euro jest jego największym beneficjentem. W piątek premier Donald Tusk informował, że na polskiego konto zarządzane przez Bank Gospodarstwa Krajowego trafiła pierwsza zaliczka wysokości ponad 6 mld euro.
Polecamy
Premier: wpłynęła pierwsza zaliczka z programu SAFE – 6 mld euro
Premier Donald Tusk poinformował w piątek (29 maja), że wpłynęła pierwsza zaliczka w ramach programu SAFE - 6 mld euro....
Czytaj więcejDetails