Warszawski adwokat zatrzymany w sprawie wszczynania fałszywych alarmów

Fot. ksp.policja.gov.pl

Fot. ksp.policja.gov.pl

Wniosek o zawieszenie w czynnościach adwokata zatrzymanego ws. fałszywych alarmów będzie rozpoznawany w najbliższym czasie – poinformowała PAP dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska. Dodała, że adwokatowi grozi wydalenie z zawodu.

Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował w niedzielę (31 maja), że w sprawie fałszywych alarmów zatrzymana została kolejna osoba.

Kolejny zatrzymany ws. fałszywych alarmów i podszywania się pod inne osoby. Tym razem w innej sprawie niż te ostatnio. To znany warszawski adwokat

– napisał szef MSWiA na portalu X.

Dalsza część tekstu pod wpisem

 

Komenda Stołeczna Policji poinformowała również w niedzielę (31 maja), że funkcjonariusze stołecznego Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw, współpracując z Prokuraturą Rejonową Warszawa-Śródmieście, zatrzymali 48-latka podejrzanego o szereg poważnych przestępstw. Policja dodała, że 48-latek usłyszał siedem zarzutów i został aresztowany na trzy miesiące. 

Dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska powiedziała PAP, że Rzecznik Dyscyplinarna natychmiast po przedstawieniu informacji o zarzutach wobec adwokata podjęła „rutynowe kroki”. 

W związku z tym, że stawiane są tak poważne zarzuty (wobec adwokata), jak również z faktem, że jest on tymczasowo aresztowany, w najbliższym czasie będzie rozpoznawany wniosek o zawieszenie go w czynnościach adwokackich

– poinformowała Gajowniczek-Pruszyńska. 

W związku z tym zostanie wyznaczony zastępca, który będzie zajmował się wszystkimi bieżącymi sprawami, które prowadził zatrzymany adwokat. 

Równolegle będzie toczyło się postępowanie dyscyplinarne. Biorąc pod uwagę wagę tych zarzutów – jeśli oczywiście postępowanie dowodowe potwierdzi te doniesienia i niezależnie od kary wymierzonej przez sąd powszechny – adwokatowi może grozić także wydalenie z zawodu

– powiedziała dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie. 

Dodała, że taki krok jest wielce prawdopodobny, jeśli potwierdzą się zarzuty wobec zatrzymanego adwokata. Ale – jak podkreśliła Gajowniczek-Pruszyńska – sprawa jest na wczesnym etapie i nie może jeszcze antycypować tej decyzji. 

Dopytywana jak to możliwe, że adwokat wysyłał do wielu instytucji publicznych zawiadomienia o rzekomych zamachach, a w jego mieszkaniu i samochodzie znaleziono m.in. broń i pociski artyleryjskie, Gajowniczek-Pruszyńska powiedziała, że „ocena tych okoliczności na pewno będzie brana pod uwagę zarówno przez sąd karny, jak i przez Sąd Dyscyplinarny Adwokatury”. 

Zaznaczyła, że wydalenie z zawodu to najwyższa kara, jaka może spotkać adwokata. Ale – jak podkreśliła – muszą być dochowane wszelkie procedury i musi zostać przeprowadzone postępowanie karne i dyscyplinarne.

Ale rzeczywiście przypadek jest drastyczny i oczywiście odosobniony

– oceniła Gajowniczek-Pruszyńska. 

Dodała, że nie zna zatrzymanego adwokata i nie wie, jaką praktykę prowadził.

Nie jest to na pewno adwokat, który jest osobą publicznie znaną w środowisku

– zaznaczyła. 

KSP poinformowała, że zatrzymany mężczyzna podejrzany jest m.in. o to, że podszywając się pod osoby pełniące w przeszłości wysokie funkcje publiczne, wysłał do organów publicznych fałszywe zawiadomienia o przygotowaniach do zamachu na prezydenta i ministra spraw zagranicznych. 

Jak dodała policja, funkcjonariusze weszli siłowo do jednego z warszawskich mieszkań, w którym znaleźli laptopy, pendrivy, karty pamięci, telefony komórkowe, odznaki służb, a także różnego rodzaju broń i amunicja. Podczas przeszukania policjanci znaleźli też prawa jazdy, dowody osobiste, karty pobytu należące do innych osób. W samochodzie 48-latka funkcjonariusze odkryli amunicję i 10 pocisków artyleryjskich. 

Mężczyźnie grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności. Sąd uwzględnił wniosek prokuratury o zastosowanie wobec podejrzanego aresztu na okres 3 miesięcy. 

18 maja MSWiA poinformowało, że między 10 a 15 maja doszło do 12 interwencji funkcjonariuszy służb policji związanych ze zgłoszeniami dotyczącymi „czy to podłożenia ładunków wybuchowych, czy zagrożenia zdrowia i życia”. 

Wskutek fałszywych alarmów policja podjęła działania m.in. w mieszkaniu redaktora naczelnego TV Republika, po zgłoszeniu dotyczącym rzekomego zagrożenia życia osoby nieletniej, oraz przy posesji Jarosława Kaczyńskiego w Warszawie. W minioną sobotę wieczorem służby po fałszywym alarmie siłowo weszły do mieszkania należącego do matki prezydenta Karola Nawrockiego. 

Po tych wydarzeniach MSWiA powołało zespół, w skład którego wchodzą specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa, specjaliści NASK-u i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. 

W sobotę minister Kierwiński przekazał, że ws. wywoływania fałszywych alarmów zatrzymano łącznie pięć osób.

Exit mobile version