Amerykańscy żołnierze trafią z Niemiec do Polski? Trump zabrał głos

Fot. Kolaż zdjęć PAP

Fot. Kolaż zdjęć PAP

Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek (8 maja), że może przesunąć siły USA wycofywane z Niemiec do Polski. Trump po raz kolejny chwalił przy tym polskiego prezydenta.

Prezydent Stanów Zjednoczonych został zapytany o polski postulat, by wycofani z Niemiec amerykańscy żołnierze trafili do Polski.

Polska by tego chciała – przyznał podczas rozmowy z dziennikarzami przed wylotem na swoje pole golfowe w Wirginii. Mamy świetne relacje z Polską, ja mam świetne relacje z prezydentem (Nawrockim). Pamiętacie, poparłem go, a on wygrał mimo że był daleko z tyłu. Jest wielkim fighterem i świetnym gościem, bardzo go lubię, więc to możliwe

– dodał.

Dopytywany, czy to zrobi, Trump odparł, że „może” to zrobić.

W ubiegłym tygodniu prezydent zapowiedział, że wycofa z Niemiec znacznie więcej, niż ogłoszone dotąd 5 tys. żołnierzy. Od tej pory jednak nie powiedział na ten temat nic więcej. Sekretarz stanu Marco Rubio powiedział z kolei w piątek, że nie zapadły w tej sprawie żadne decyzje.

Trump odniósł się również do ogłoszonego w piątek trzydniowego rozejmu między Rosją i Ukrainą na czas rosyjskiego Dnia Zwycięstwa. Prezydent zapewnił, że była to jego inicjatywa, a nie Putina i że obaj prezydenci łatwo się na nią zgodzili. Wyraził nadzieję, że rozejm przerodzi się w coś trwalszego.

Pytany zaś, czy zamierza wysłać swój zespół do Moskwy na dalsze negocjacje, odparł, że „zrobiłby to, gdyby uznał, że to pomoże”.

Dalsza część tekstu pod polecnym artykułem

Czytaj także:

Znacznie obetniemy (liczbę żołnierzy). I to o dużo więcej niż 5 tys.

– powiedział Trump w sobotę, 2 maja, podczas krótkiej rozmowy z dziennikarzami na płycie lotniska w Palm Beach na Florydzie przed odlotem do Miami.

Była to jego odpowiedź na pytanie, dlaczego zdecydował się wycofać wojska USA z Niemiec. Prezydent nie rozwinął wówczas swojej myśli i od tego czasu nie wypowiedział się więcej na ten temat.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Szef MON: Polska jest gotowa przyjąć kolejnych amerykańskich żołnierzy

Polska jest gotowa przyjąć kolejnych amerykańskich żołnierzy w celu wzmocnienia wschodniej flanki NATO i jeszcze lepszej ochrony Europy – przekazał w sobotę (9 maja) wicepremier, minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Dodał, że sojusz polsko-amerykański to fundament naszego bezpieczeństwa.

Sojusz polsko-amerykański to fundament naszego bezpieczeństwa. Polska jest gotowa przyjąć kolejnych amerykańskich żołnierzy w celu wzmocnienia wschodniej flanki NATO i jeszcze lepszej ochrony Europy

– napisał w sobotę na platformie X Kosiniak-Kamysz.

Dalsza część tekstu pod wpisem

Jak mówił w styczniu tego roku na posiedzeniu sejmowej komisji obrony wiceszef MON Paweł Zalewski amerykańscy żołnierze stacjonują w Polsce w dwóch formułach – w ramach obecności stałej oraz rotacyjnej. Ten drugi typ dotyczy większości sił amerykańskich w Polsce; ich łączna liczebność osiąga 10 tys. żołnierzy. 

Jeżeli chodzi o stałą obecność, to do tej kategorii należą: Amerykanie z załogi bazy tzw. tarczy antyrakietowej w pomorskim Redzikowie, wysunięte dowództwo 5. Korpusu sił lądowych USA w Poznaniu, zajmujący się m.in. logistyką i infrastrukturą garnizon w tym samym mieście, a także załoga bazy w Powidzu, gdzie magazynowany i utrzymywany jest w gotowości sprzęt dla amerykańskiej brygady pancernej (kilka tysięcy sztuk sprzętu, w tym czołgi, artyleria, wozy bojowe piechoty czy wozy zabezpieczenia, gotowe do obsadzenia przerzuconymi do Polski w razie kryzysu żołnierzami). 

W ramach rotacyjnej obecności Zalewski wskazał wówczas przede wszystkim na amerykańską pancerną grupę bojową, której pododdziały rozmieszczone są na zachodzie Polski – tj. w Żaganiu, Świętoszowie, Bolesławcu, Skwierzynie, a także w Toruniu. Jedna zmiana tej grupy bojowej, rozmieszczonej w Polsce w ramach amerykańskiej misji Atlantic Resolve, trwa 9 miesięcy. 

Poza tym w wielkopolskim Powidzu stacjonują jednostki amerykańskiego lotnictwa, w tym samoloty transportowe zaangażowane m.in. w obsługę logistyczną amerykańskiej obecności w regionie i wspólne ćwiczenia. Z kolei w bazie lotniczej w Łasku znajdują się samoloty bojowe US Air Force, w tym F-15 i F-16, które biorą udział w patrolach razem z polskimi myśliwcami. 

Ponadto w Bolesławcu jest rozmieszczone wysunięte dowództwo dywizyjne amerykańskich sił lądowych, które dowodzi większością sił amerykańskich w Polsce i na wschodniej flance NATO. Zaś w Bemowie Piskim w woj. warmińsko-mazurskim stacjonuje batalionowa grupa bojowa NATO, jej trzon stanowią Amerykanie, ale w jej skład wchodzą też Brytyjczycy, Rumuni i Chorwaci.

Czytaj także:

Exit mobile version