Akcjonariusze Warner Bros. Discovery (WBD) zatwierdzili w czwartek (23 kwietnia) w głosowaniu przejęcie spółki przez koncern Paramount Skydance. Transakcja opiewa na 110 mld dolarów, a w jej wyniku właściciela zmieni m.in. polski TVN.
Decyzję podjęto na specjalnym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy zwołanym przez spółkę. W myśl umowy Paramount Skydance nabędzie całość koncernu WBD za cenę 31 dolarów za akcję. Wartość całej transakcji wyceniana jest na 110 mld dolarów.
Wstępne wyniki głosowania przeprowadzonego na dzisiejszym nadzwyczajnym walnym zgromadzeniu wskazują, że akcjonariusze WBD zdecydowaną większością głosów zatwierdzili przyjęcie umowy o fuzji z Paramount (Skydance)
– napisała firma w komunikacie.
W wyniku przejęcia Paramount Skydance pozyska m.in. platformę streamingową HBO Max, studia filmowe i telewizyjne należące do Warner Bros., a także stacje telewizyjne takie jak CNN, TNT i polski TVN.
TVN przynosi zysk, nowy właściciel nie będzie chciał tego zaprzepaścić
Medioznawca, ekonomista, członek KRRiT prof. UW Tadeusz Kowalski, komentując fuzję WBD i Paramount Skydance, przypomniał, że TVN ma ugruntowaną pozycję i generuje zysk. Dlatego dążenie do zmian programowych, których część odbiorców nie zaakceptuje, jest dla nowego właściciela dość ryzykowne.
Rola Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przy fuzji gigantów Paramount Skydance oraz Warner Bros. Discovery będzie ograniczona
– ocenił w rozmowie z PAP prof. Uniwersytetu Warszawskiego Tadeusz Kowalski, członek KRRiT.
Dodał, że z punktu widzenia polskiego regulatora sytuacja pozostaje stabilna.
Stan prawny nie uległ zmianie od czasu, gdy Grupę TVN przejął Scripps Networks Interactive (amerykańska korporacja medialna specjalizująca się w programach typu lifestyle, poruszających tematykę kulinarną, podróżniczą i związaną z nieruchomościami – PAP). Transakcja dokonuje się przede wszystkim na rynku amerykańskim i to tamtejsi regulatorzy będą mieli w tej sprawie decydujący głos
– zauważył.
Zaznaczył przy tym, że koncesja stacji nadal będzie należała do spółki z Europejskiego Obszaru Gospodarczego, co jest kluczowe dla zachowania ciągłości nadawania.
Przypomniał, że operacje prowadzone przez Warner Bros. Discovery dotyczą także innych krajów europejskich.
Ze względu na wielkość tej transakcji organem zainteresowanym jest Komisja Europejska
– dodał.
Zapytany, jak ta fuzja może wpłynąć na polski ład medialny, prof. Kowalski zaznaczył, że tego typu rozważania są oparte na domysłach. Jeden ze scenariuszy – jak zaznaczył – zakłada, że nie dojdzie do wyraźnych zmian.
Zwłaszcza że nadawca w Polsce posiada kilkanaście koncesji kanałów o charakterze rozrywkowym czy tzw. lifestyle’owym. Będzie mógł bez problemu utrzymać swój charakter\
– powiedział.
Dodał, że ma świadomość, że świat polityki najbardziej interesuje stacja informacyjna TVN24.
Pytanie o jej przyszłość jest jednak otwarte. Z doniesień z USA wynika, że po przejęciu kontroli przez Paramount Skydance nad telewizją CBS doszło do ingerencji w tzw. polityczną linię programową i stacja zaczęła sprzyjać obecnej administracji
– zauważył medioznawca.
Zapytany, w jakim stopniu może to dotyczyć TVN24, powiedział, że trudno wyrokować, ponieważ ta stacja ma swoich stałych odbiorców.
Są to głównie mieszkańcy miast, raczej dobrze wykształceni i zarabiający lepiej niż ogół społeczeństwa, mający liberalny światopogląd i nastawieni proeuropejsko. Z punktu widzenia biznesu, czyli rynku reklamy, jest to bardzo dobre audytorium i szkoda byłoby je stracić
– podkreślił prof. Kowalski.
Zauważył też, że stacja ma ugruntowaną pozycję i generuje zysk. W takiej sytuacji dążenie do zmian programowych, których część obecnych odbiorców nie zaakceptuje, jest dla nowego właściciela dość ryzykowne.
Pamiętajmy, że TVN24 posiada koncesję satelitarną, jest kodowana, czyli nie jest dostępna za darmo. To także powoduje, że właściciel wie, że wszelkie zmiany mają przełożenie na jego biznes
– dodał.
Członek KRRiT przypomniał, że rynek amerykański nie zareagował najlepiej na plany wykupu Warner Bros.
Notowania Paramount w ciągu ostatniego półrocza spadły z 19 do 9 dolarów za akcję
– podkreślił.
Szefem Paramount Skydance jest David Ellison, syn wspierającego Donalda Trumpa miliardera Larry’ego Ellisona. Od czasu przejęcia władzy przez Trumpa firmy Ellisonów objęły kontrolę nad koncernem Paramount, wraz z telewizją CBS, a także tworzą część konsorcjum, które przejęło kontrolę nad amerykańskim TikTokiem. W obydwu przypadkach właściciele byli oskarżani o ingerencję w treści na korzyść administracji.
Znane są związki Larry’ego Ellisona z obecnie urzędującym prezydentem Stanów Zjednoczonych, ale kiedyś bardziej sprzyjał on Demokratom. Może z punktu widzenia jego biznesu dobrze jest być zawsze blisko władzy? Są takie telewizje, które starają się nie antagonizować z władzą czy potencjalną władzą, być gdzieś pośrodku. Takie podejścia biznesowe są całkowicie zrozumiałe
– powiedział medioznawca.
Zauważył, że z punktu widzenia takiego koncernu jak Paramount Skydance, Polska nie jest istotnym rynkiem. – Myślę, że dla Paramount Skydance głównym celem biznesowym jest rynek amerykański – zaznaczył.
Oczywiście, może się zdarzyć, że kurierzy obecnej opozycji będą pielgrzymowali do Stanów i docierali do rozmaitych ludzi, przekonując, jak ważne jest wykonanie prawicowego skrętu TVN24
– dodał.
Zapytany, czy można się spodziewać zmian personalnych w redakcji TVN24, prof. Kowalski powiedział, że zmiany kadrowe w mediach są rzeczą naturalną.
Mamy przepływy dziennikarzy pomiędzy różnymi redakcjami. Widoczny exodus mógłby nastąpić jednak w skrajnym przypadku zarządzania, kiedy doszłoby do zaprzeczenia wartościom, którymi dziennikarze kierowali się na swojej drodze zawodowej
– podkreślił.
Zdaniem prof. Kowalskiego zmiana właściciela grupy TVN nie wpłynie także na przekaz stacji przed wyborami parlamentarnymi w przyszłym roku.
Fuzja ma nastąpić jesienią tego roku, czyli mniej więcej rok przed wyborami. Nie sądzę, aby przez tak krótki czas udało się całkowicie przemodelować stację, zmienić jej kierunek i zbudować nową widownię. Oczywiście, kierując się wyłącznie racjami politycznymi, wszystko jest możliwe, ale wydaje mi się, że jednak bardziej do głosu dojdą kwestie biznesowe. Ponadto telewizja jest jak duży statek na morzu – nie da się szybko dokonać jego gwałtownego zwrotu. Są zobowiązania programowe, kontrakty, umowy, cały układ produkcyjny. Tego się nie zmienia z dnia na dzień
– wyjaśnił prof. Kowalski.
Medioznawca wskazał jednak, że sytuację na rynku medialnym komplikuje to, że media publiczne nadal znajdują się w stanie likwidacji.
Ten proces powinien się jak najszybciej zakończyć. Media publiczne nie mają obecnie wystarczających podstaw prawnych, np. gwarantujących kadencyjność zarządu, żeby w sposób stabilny i przewidywalny funkcjonować, także w sferze finansowania. Ich sytuacja powoduje, że mogą się stać bardzo łatwym celem, gdyby doszło do zmiany kursu politycznego
– dodał.
Jak podkreślił prof. Kowalski, „dzisiaj mamy system, który w istotnym stopniu wzmacnia pozycję władzy wykonawczej w stosunku do mediów”.
To nie jest stan, który należałoby podtrzymywać
– dodał.
Rywalizacja o przejęcie Warner Bros. Discovery rozstrzygnęła się pod koniec lutego, gdy kierownictwo firmy uznało nową ofertę złożoną przez Paramount Skydance za korzystniejszą od tej Netflixa.
Według planów firm, do finalizacji transakcji ma dojść do końca trzeciego kwartału br. W przeciwnym wypadku akcjonariusze WBD otrzymają rekompensatę 0,25 dol. za akcję za każdy kwartał opóźnienia.
Oferta Paramount dotyczy zakupu całej spółki i – według doniesień mediów – była faworyzowana przez administrację Donalda Trumpa. Sam Trump powiedział, że ewentualna transakcja powinna doprowadzić do zmiany właściciela CNN, którą oskarża o stronniczość.


















