Zastal miał mecz w garści, ale go wypuścił…

Koszykarze Zastalu Zielona Góra wrócili na ligowy parkiet i w 21 kolejce przegrali po emocjonującym boju z Kingiem Szczecin 74-75. 

Przez pierwsze 3 minuty Zastal nie potrafił trafić do kosza przeciwników, a próbował aż 8 razy!

Przy stanie 0-6 w 4 minucie trafił w końcu Mazurczak, ale cały czas prowadzili szczecinianie – w 5 minucie 10-4.

Do końca kwarty sytuacja bez zmian – Zastal gonił, King miał niewielką przewagę, a po 10 minutach było 16-18.

W II kwarcie Zastal nadal próbował dogonić rywala, ale ciągle czegoś brakowało – nie leżał nam na przykład rzut za trzy – z pierwszych 11 takich rzutów Zastalowcy wykorzystali tylko jeden! 

Ale w końcu w 15 minucie Woroniecki zaliczył trójkę z lewej strony boiska i na tablicy pojawił się remis 27-27.

I Zastal poszedł za ciosem, po dobrych akcjach Szumerta i trójce Mazurczaka wyszedł na prowadzenie 36-31. W końcówce jednak był trochę błędów i do przerwy gospodarze prowadzili tylko 43-41. 

Przez pięć pierwszych minut drugiej połowy niewiele się na boisku zmieniło – Zastal prowadził minimalnie, King nadal nie mógł trafić trójki(0/8 w 25 minucie) za to 4 faul zaliczył Fayne. Zastal prowadził 50-49.

Potem zdobył 6 punktów bez odpowiedzi rywala, wyszedł na 7-punktowe prowadzenie i trener gości ratował się czasem. 

I po tym czasie udało się odrobić trochę strat Kingowi – przed ostatnią kwartą Zastal wygrywał tylko 58-56.

W 35 minucie oba zespoły nadal na odległość kosza – 66-64 dla zespołu Arkadiusza Miłoszewskiego.

Po 4 kolejnych minutach remis 71-71, a wtedy za 3 trafia Lewis i na 76 sekund przed końcem prowadzimy 74-71!

King odpowiada trójką Freidela, znowu remis!!!

Do końca 60 sekund.

Przez 57 kolejnych nikt nie trafia, w końcu Zastal fauluje Kostrzewskiego i King wraca po wielu minutach na prowadzenie – na 3 sekundy przed końcem jest 75-74 dla przyjezdnych.

Patrick Cartier z Zastalu jest za chwilę faulowany i ma wolne, ale oba pudłuje i King wywozi z CRS-u 2 punkty!!! 

Exit mobile version