W Zielonej Górze szykują zmiany w przedszkolach — bo spada liczba dzieci. Miasto szacuje, że w nowym roku szkolnym ubędzie około 300 przedszkolaków mniej.
Jak mówił dziś w audycji „Sobota po 9.00” Marek Kamiński, zastępca prezydenta Zielonej Góry, demografia jest bezlitosna:
Miasto rozważa redukcję 10–11 oddziałów przedszkolnych, ale – jak podkreślają władze – nie chodzi o zamykanie placówek:
Radosław Brodzik, radny Koalicji Obywatelskiej, podkreślał, że mniejsza liczba dzieci w przedszkolach to problem ogólnopolski:
Radna Bożena Ronowicz z Prawa i Sprawiedliwości zaproponowała zmniejszenie liczby dzieci w grupach – zamiast ich likwidacji. W jej ocenie mniejsze grupy to lepsza opieka i lepsze warunki dla przedszkolaków:
Na społeczny kontekst zmian zwrócił uwagę radny Robert Górski z Zielonej Razem. Jak zaznaczał, mniejsza liczba narodzin to efekt zmian kulturowych i stylu życia młodych ludzi:
Miasto zapowiada dalsze analizy i konsultacje z dyrektorami przedszkoli oraz radnymi. Decyzje mają zapaść przed rekrutacją na rok szkolny 2026. Urzędnicy podkreślają, że rodzice będą informowani z wyprzedzeniem, a żadnych nagłych zamknięć placówek nie będzie.
Polecamy
Nie żyje Stefan Bulanda – wieloletni dyrektor zielonogórskiego „Lotnika”
Nie żyje Stefan Bulanda – doktor nauk politycznych, były pilot odrzutowców i wieloletni dyrektor zielonogórskiego „Lotnika”. Stefan Bulanda przez 40...
Czytaj więcejDetails