Tragiczny finał kuligu w gminie Trzebiel. Policja wyjaśnia okoliczności wypadku.
Kilku mieszkańców Bronowic postanowiło zorganizować sobie zimową rozrywkę. Wybór padł na kulig ciągnięty przez quada. Ta decyzja okazała się niestety fatalna w skutkach. Nie żyje 49- latek.
Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę, 31 stycznia ok. godz. 20.30 . Mężczyzna siedzący na sankach, uderzył głową w słup, w wyniku czego poniósł śmierć na miejscu.
Komenda Powiatowa w Żarach potwierdziła śmierć 49- latka. Policja nie udziela szczegółowych informacji ze względu na prowadzone czynności, mające na celu ustalenie okoliczności zdarzenia.
Kulig za samochodem to ryzyko
To nieodpowiedzialna rozrywka, której finał może być tragiczny. Policjanci przestrzegają przed organizacją kuligów za jadącym samochodem. Taka jazda jest niebezpieczna nie tylko dla dzieci, ale też dorosłych.
Sanki i inne przedmioty do jazdy po śniegu – przy dużej prędkości – same w sobie stanowią zagrożenie. Nie wspominając o ryzyku zderzenia z pojazdem, drzewem, kamieniem czy lodem.
Robert Opas z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji przypomina, że takie „kuligi” na drogach publicznych są zabronione:
Mandat za jazdę z doczepionymi sankami może wynieść do 500 złotych.
Do śmiertelnego wypadku podczas samochodowego kuligu doszło m.in. przed tygodniem w Nowinach nieopodal Kielc. Na miejscu zginął 22-latek, a jego 21-letni kolega trafił w ciężkim stanie do szpitala. Kierowca samochodu usłyszał zarzut spowodowania wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Na proces czekać będzie na wolności.
Czytaj także:
Nie żyje 25-letni mężczyzna, który uderzył w drzewo podczas kuligu
Nie żyje 25-latek, który uczestniczył w kuligu w miejscowości Grzebowilk (woj. mazowieckie). Mężczyzna uderzył w drzewo, mimo reanimacji, jego życia nie udało się uratować - poinformował w niedzielę (11 stycznia)...
Czytaj więcejDetails


















