Prezydent Nawrocki: niezależnie od ustroju, Rosja pozostaje zagrożeniem dla Europy Środkowej i Wschodniej [AKTUALIZOWANY]

Trzej prezydenci w Wilnie wzięli udział w posiedzeniu Trójkąta Lubelskiego, formatu łączącego Warszawę, Wilno i Kijów. . Fot. Mikołaj Bujak/KPRP

Trzej prezydenci w Wilnie wzięli udział w posiedzeniu Trójkąta Lubelskiego, formatu łączącego Warszawę, Wilno i Kijów. . Fot. Mikołaj Bujak/KPRP

Niezależnie od ustroju, jaki panuje w Rosji, jest ona wciąż zagrożeniem dla regionu Europy Środkowej i Europy Wschodniej – podkreślił w niedzielę (25 stycznia) w Wilnie prezydent Karol Nawrocki podczas wspólnej konferencji prasowej z przywódcami Litwy i Ukrainy, Gitanasem Nausedą i Wołodymyrem Zełenskim.

Trzej prezydenci w Wilnie wzięli udział w posiedzeniu Trójkąta Lubelskiego, formatu łączącego Warszawę, Wilno i Kijów. Uczestniczyli też – wraz z małżonkami – w wileńskich uroczystościach upamiętniających 163. rocznicą wybuchu Powstania Styczniowego.

Podczas konferencji prasowej Nawrocki zwrócił uwagę, że choć od Powstania Styczniowego minęły 163 lata, to Rosja wciąż jest zagrożeniem dla regionu Europy Środkowej i Europy Wschodniej.

Polityki resetów z Federacją Rosyjską przemijają, a jedna rzecz się nie zmienia niezależnie od tego czy jest to Rosja carska, czy Rosja bolszewicka, czy Rosja Władimira Putina, to nasze kraje, dziś już niepodległe, wciąż mierzą się z tym samym problemem zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej. Dlatego tak ważne są formaty regionalne, do których jako prezydent Polski przywiązuję szczególne znaczenie

– powiedział.

Prezydent Nawrocki: warto, by głos regionalnych formatów, takich jak Trójkąt Lubelski, był słyszalny na świecie

Dalsza część tekstu pod filmem

Prezydent Polski zaznaczył, że „warto, aby głos Europy Środkowej i Wschodniej i takich formatów, jak Lubelski (Trójkąt Lubelski – PAP), był także słyszalny na całym świecie”.

Nawrocki oświadczył, że solidarnie z prezydentem Zełenskim i z prezydentem Nausedą ma przekonanie, że relacje transatlantyckie, współpraca militarna, ekonomiczna i gospodarcza z USA jest dla całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej „oczywiście jednym z kierunków działań”.

To także nas (prezydentów) ze sobą łączy

– powiedział.

Natomiast prezydent Zełenski, nawiązując do rozmów z negocjatorami z Rosji i wysłannikami prezydenta USA Donalda Trumpa, prowadzonych w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA), wyraził nadzieję, że Stany Zjednoczone nie zmniejszą presji na Rosję i będą nadal naciskać na nią poprzez sankcje.

Prezydent Ukrainy: trzeba zatrzymać dostawy ropy z Rosji

Trzeba zatrzymać dostawy ropy z Rosji. Również rosyjska propaganda powinna być blokowana i to jest zadanie dla nas wszystkich

– powiedział Zełenski.

Z kolei prezydent Litwy podkreślił, że porozumienie pokojowe powinno gwarantować niepodległość, suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy. Dodał, że rozmieszenie europejskich sił zbrojnych na Ukrainie przy wsparciu USA stanowiłoby kluczowy czynnik odstraszający Rosję.

Prezydent Litwy: Rosja prowadzi brutalną agresję przeciw Ukrainie

Nauseda zaznaczył, że Rosja prowadzi brutalną agresję przeciw Ukrainie i że stanowi to wyzwanie dla bezpieczeństwa całego regionu Europy Środkowo-Wschodniej. Dodał, że Litwa i Polska konsekwentnie udzielają Ukrainie wsparcia wojskowego, finansowego oraz politycznego.

Według litewskiego prezydenta rosyjska agresja była jednym z głównych tematów trójstronnych rozmów w Wilnie. Przekazał również, że prezydent Ukrainy przedstawił aktualne informacje o postępach w rozmowach pokojowych zainicjowanych przez prezydenta Trumpa.

Nawrocki poinformował, że podczas wizyty w Wilnie omówił też kwestie inwestycji infrastrukturalnych takich jak Via Baltica i Rail Baltica, które – jak zaznaczył – mają także znaczenie dla bezpieczeństwa w regionie. Prezydent przypomniał, że Polska otrzymała zaproszenie na szczyt G20 i będzie w tej grupie jako „reprezentant całego regionu (…) głosem naszych osiągnieć, naszej transformacji”.

Z kolei Zalenski poinformował, że Ukraina będzie w pełni technicznie gotowa w 2027 roku, aby stać się członkiem UE. Prezydent Nawrocki i Nauseda zauważyli, że będzie to trudne.

Prezydentów zapytano, czy do zaakceptowania jest dialog z przywódcą Białorusi Alaksandrem Łukaszenką, jeżeli miałby pomóc w uwolnieniu więźniów politycznych oraz wyzwoleniu Białorusi spod rosyjskich wpływów.

Prezydent Polski: Białoruś jest dzisiaj reżimem

Nawrocki podkreślił, że Białoruś jest „junior partnerem Federacji Rosyjskiej”, odpowiedzialnym także za wojnę hybrydową na wschodniej granicy Polski i w różnych miejscach w Europie. – Białoruś jest dzisiaj reżimem. To jest reżim Alaksandra Łukaszenki. Odległy od wszystkich mechanizmów demokracji. Polska więc w sposób oczywisty stoi za wolnym narodem białoruskim – zaznaczył.

(…) Z jednej strony oczywiście bardzo krytycznie oceniam reżim białoruski, dostrzegam, co złego robi. Z drugiej strony w kontekście więźniów, którzy są tam więzieni, także reprezentantów mniejszości polskiej, w tym Andrzeja Poczobuta, musimy się ubiegać różnymi kanałami

– powiedział polski prezydent.

Prezydent Litwy podkreślił z kolei, że uwolnienie więźniów politycznych to konieczny warunek, jeżeli reżim białoruski chciałby wyjść z izolacji. Dodał, że Białoruś powinna wrócić do standardów demokratycznych i przestać być wspólniczką Rosji. Nauseda ocenił, że działania Łukaszenki w kwestii uwalniania więźniów wskazują, że chciałby on ocieplić swoje relacje z USA. Zaznaczył jednak, że na Białorusi wciąż do więzień trafiają kolejne osoby i jest to jeden z elementów, przez które trudno jest utrzymywać relacje z tym reżimem.

Prezydent Zełenski podkreślił natomiast, że Ukraina wspiera działania USA w kwestii uwalniania więźniów politycznych na Białorusi. Dodał, że Rosja utrzymuje w niewoli tysiące Ukraińców i wyraził nadzieję, że Stany Zjednoczone również będą pomagać w procesie ich uwalniania.

Spotkanie Trójkąta Lubelskiego poprzedziły wileńskie obchody upamiętniające 163. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego

Spotkanie Trójkąta Lubelskiego poprzedziły wileńskie obchody upamiętniające 163. rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego, w których udział pary prezydenckie Polski, Litwy i Ukrainy. W Katedrze Wileńskiej odbyła się msza święta, a na cmentarzu na Rossie w Kaplicy Powstańców Styczniowych złożono wieńce. W obu wydarzeniach uczestniczyła liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska.

Nawrocki w wystąpieniu w Katedrze Wileńskiej podkreślił, że powstanie styczniowe – choć militarnie przegrane – było zwycięstwem w wymiarze moralnym i duchowym.

Obudziło sumienie narodów. Zachowało ich tożsamość. Przekazało kolejnym pokoleniom przesłanie, że poddać się nie wolno

– powiedział.

Zaznaczył, że dzięki temu przekonaniu możliwe było odzyskanie niepodległości przez Polskę i Litwę w 1918 roku. – I dzięki niemu dziś potrafimy nazywać rzeczy po imieniu: agresję – agresją, a wolność – wolnością – podkreślił Nawrocki.

Nauseda oświadczył, że pragnienie wolności towarzyszyło poprzednim pokoleniom i pomogło przetrwać nowe fale represji, przymusowej indoktrynacji i niszczenia tożsamości narodowej.

Przykład Ukrainy pokazuje, iż pragnienia wolności nie da się pokonać

– podkreślił.

Zełenski stwierdził, że już Powstanie Styczniowe pokazało, że przeznaczeniem Polaków, Litwinów, Ukraińców i Białorusinów jest „być razem”.

Dzisiaj wszyscy jesteśmy tutaj, w Wilnie, aby uczcić pamięć i podziękować za odwagę uczestnikom styczniowego powstania. Powstania, które potwierdziło, że naszym przeznaczeniem jest być razem. A nasz sukces – Ukraińców, Polaków, Litwinów, Białorusinów – może być tylko wspólnym sukcesem

– powiedział w Katedrze Wileńskiej Zełenski.

Powstanie Styczniowe, które rozpoczęło się 22 stycznia 1863 r., było najdłużej trwającym zbrojnym wystąpieniem polskim przeciw zaborcom. Z militarnego punktu widzenia nie miało szans, zaś z politycznego opierało się przede wszystkim na niespełnionych nadziejach pokładanych w rządach różnych państw europejskich. W odróżnieniu od poprzednich powstań – kościuszkowskiego i listopadowego, w których z Rosją starły się polskie regularne oddziały wojskowe, powstanie styczniowe miało charakter wojny partyzanckiej.

Nawrocki: warto, by głos regionalnych formatów, takich jak Trójkąt Lubelski, był słyszalny na świecie

W niedzielę (25 stycznia) prezydent Karol Nawrocki z małżonką Martą Nawrocką składają roboczą wizytę na Litwie. Wizyta ma m.in. związek z obchodami 163. rocznicy Powstania Styczniowego. W Wilnie Nawrocki spotkał się z prezydentami Litwy Gitanasem Nausedą i Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Te trzy kraje wchodzą w skład ustanowionej w 2020 r. inicjatywy Trójkąta Lubelskiego, która nawiązuje do dziedzictwa Rzeczypospolitej Trojga Narodów i ma zadanie pogłębić współpracę pomiędzy tymi krajami.

W czasie konferencji prasowej trzech prezydentów Nawrocki zwrócił uwagę, że choć od Powstania Styczniowego minęło 163 lat, to wciąż Rosja jest zagrożeniem dla regionu Europy Środkowej i Europy Wschodniej.

Polityki resetów z Federacją Rosyjską przemijają, a jedna rzecz się nie zmienia niezależnie od tego, czy jest to Rosja carska, czy Rosja bolszewicka, czy Rosja Władimira Putina, to nasze kraje (Polska, Litwa i Ukraina – PAP), dziś już niepodległe, wciąż mierzą się z tym samym problemem zagrożenia ze strony Federacji Rosyjskiej. Dlatego tak ważne są formaty regionalne, do których jako prezydent Polski przywiązuję szczególne znaczenie

– powiedział Nawrocki.

Przypomniał, że „państwa Europy Środkowej i Wschodniej nie myliły się w swoich opiniach na temat zagrożenia rosyjskiego, także w czasach, kiedy Europa Zachodnia skupiała się jeszcze na polityce klimatycznej czy wpuszczaniu nielegalnych imigrantów”. Jak w związku z tym zaznaczył, „warto, aby głos Europy Środkowej i Wschodniej i takich formatów, jak lubelski (Trójkąt Lubelski – PAP), był także słyszalny na całym świecie”. Przypominając, że Polska otrzymała zaproszenie na szczyt G20, Nawrocki wskazał, że stwarza to przed całym regionem wielką szansę.

Polska jako reprezentant całego regionu w grupie G20 będzie głosem naszych osiągnieć, naszej transformacji

– zapewnił polski prezydent.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Prezydent Nawrocki: współpraca militarna, ekonomiczna i gospodarcza ze Stanami Zjednoczonymi jest jednym z kierunków działań dla całego naszego regionu

Nawrocki ocenił, że z prezydentami Litwy i Ukrainy łączy go przekonanie, iż współpraca militarna, ekonomiczna i gospodarcza ze Stanami Zjednoczonymi jest jednym z kierunków działań dla całego naszego regionu. – To także nas ze sobą łączy – powiedział Nawrocki.

W tym kontekście zwrócił uwagę m.in. na obecność w Polsce blisko 10 tys. żołnierzy amerykańskich i nieco ponad 1 tys. amerykańskich żołnierzy na Litwie. Nawrocki podkreślił, że Polska i Litwa są członkami UE i współpracują w różnych formatach europejskich.

Prezydent Nawrocki: mamy najpotężniejszą armię w regionie

Nawrocki wyraził także uznanie dla Litwy, która przeznacza 5,4 proc. PKB na wzmacnianie bezpieczeństwa.

Polska przeznacza blisko 5 proc. PKB na rozwój polskich sił zbrojnych. Mamy najpotężniejszą w regionie armię, ponad 200 tysięcy polskich żołnierzy, dlatego jestem pełen uznania dla Litwy, dla prezydenta Nausedy, całego rządu, większości parlamentarnej na Litwie osiągnięcia pułapu 5,4 PKB na wzmacnianie bezpieczeństwa

– powiedział Nawrocki.

Dodał, że z optymizmem przyjmuje informacje o kolejnych litewskich inwestycjach infrastrukturalnych w zakresie militarnym i wojskowym.

Rząd litewski przygotowuje się do inwestycji w Kopciowie. Mamy deklarację, że jeśli ta inwestycja się powiedzie, będzie tam mogła ćwiczyć także 16 Dywizja Zmechanizowana

– wskazał Nawrocki.

Jak ocenił budowa poligonu w Kopciowie, „to inwestycja w miejscu strategicznym dla bezpieczeństwa całej Europy Środkowej i Wschodniej w przesmyku suwalskim”.

To jest dowód odpowiedzialności w strefie bezpieczeństwa

– ocenił i dodał, że wierzy, iż wszystkie kwestie społeczne związane z tą inwestycją, które są kłopotliwe „uda się rozwiązać tak, aby budować tę infrastrukturę, która jest potrzebna dla całego regionu”.

Bardzo ważne spotkanie w Warszawie

Przekazał, że z Zełenskim rozmawiał o konferencji na temat odbudowy Ukrainy, która w tym roku ma się odbyć w Polsce, w Warszawie.

Taka jest wola prezydenta Zełenskiego (…) to dla naszych przedsiębiorców i dla całego regionu (…) będzie bardzo ważne spotkanie

– podkreślił.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Prezydent Litwy poinformował z kolei, że rosyjska agresja była jednym z głównych tematów rozmów trzech prezydentów, a ukraiński prezydent przedstawił podczas tych rozmów aktualne informacje dotyczące postępów w rozmowach pokojowych zainicjowanych przez prezydenta USA Donalda Trumpa.

Rosja po raz kolejny unika podjęcia realnych zobowiązań na rzecz sprawiedliwego i trwałego pokoju i odrzuca zawieszenie broni jako niezbędny warunek do jego osiągnięcia – powiedział Nauseda. Podkreślił, że każde przyszłe porozumienie powinno jednoznacznie gwarantować niepodległość, suwerenność i integralność terytorialną Ukrainy. – Rozmieszenie wielonarodowych, europejskich sił zbrojnych na terytorium Ukrainy przy wsparciu Stanów Zjednoczonych stanowiłoby kluczowy czynnik odstraszający Rosję

– powiedział litewski prezydent.

Dodał, że Litwa apeluje o integrację Ukrainy z europejskimi strukturami obronnymi.

Prezydent Ukrainy: mam nadzieję, że Stany Zjednoczone nie będą zmniejszać nacisku na Rosję

Mam nadzieję, że Stany Zjednoczone nie będą zmniejszać nacisku na Rosję i będą nadal naciskać na nią poprzez sankcje. Trzeba zatrzymać dostawy ropy z Rosji. Również rosyjska propaganda powinna być blokowana i to jest zadanie dla nas wszystkich

– powiedział natomiast prezydent Zełenski.

Podziękował „wszystkim przyjaciołom w Europie, którzy pomagają Ukrainie”.

Ukraiński prezydent poinformował prezydentów Litwy i Polski o rozmowach prowadzonych w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich z negocjatorami z Rosji i przedstawicielami prezydenta USA poświęconych możliwym warunkom zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej i monitorowaniu bezpieczeństwa przez Stany Zjednoczone.

Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem

Czytaj także:

Zełenski ocenił, że Ukraina będzie w pełni gotowa technicznie w 2027 r., by stać się członkiem Unii Europejskiej.

Mówimy o konkretnej dacie, kiedy Ukraina będzie gotowa (…). Technicznie będzie w pełni gotowa w 2027 r. według naszego stanowiska

– powiedział Zełenski.

Nauseda zaznaczył z kolei, odnosząc się do tej kwestii, że mogą się pojawić różne czynniki, które przyspieszą albo opóźnią proces akcesji Ukrainy do UE i w tym kontekście wskazał na 2030 r.

Być może w 2027 r. Ukraina mogłaby korzystać z większości czy ze wszystkich korzyści, a nasza data – 2030 rok – była uzasadniona tym, że proces (akcesji – PAP) nie jest prosty

– ocenił.

Prezydent Nawrocki wskazał, że znając proces akcesyjny m.in. pod względem formalnym, wstąpienie Ukrainy do UE w 2027 r. może być „trudno osiągalne”.

Wcześniej podczas wizyty polska para prezydencka oraz prezydenci Litwy i Ukrainy wraz z małżonkami, a także liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska wzięli udział we mszy świętej, która odbyła się w Archikatedrze Wileńskiej, a następnie w ceremonii upamiętniającej rocznicę wybuchu Powstania Styczniowego na cmentarzu na Rossie.

Exit mobile version