Hołownia: twardo stoję na stanowisku, że politycy różnych opcji powinni ze sobą rozmawiać

Szymon Hołownia. Fot. PAP/Rafał Guz

Szymon Hołownia. Fot. PAP/Rafał Guz

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia, odnosząc się do medialnych doniesień o jego spotkaniu z europosłem PiS Adamem Bielanem napisał w piątek (4 lipca) na platformie X, że twardo stoi na stanowisku, że politycy różnych opcji powinni ze sobą rozmawiać.

Jak ustaliło Radio ZET i „Newsweek”, Hołownia odwiedził w czwartek (3 lipca) w prywatnym mieszkaniu jednego z najważniejszych europosłów Prawa i Sprawiedliwości – Adama Bielana. Do spotkania doszło w czwartek przed północą na warszawskim Białym Kamieniu. Potem do mieszkania Bielana – jak ustalili fotoreporterzy „Faktu” przyjechał między innymi prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Hołownia ocenił we wpisie na platformie X, że „wzmożenie i ekscytacja związana z wczorajszym spotkaniem nie jest ani uzasadniona, ani wskazana”.

Jestem jednym z niewielu polityków w Polsce, który – podkreślam – regularnie spotyka się z przedstawicielami obu śmiertelnie skłóconych obozów. Twardo stoję na stanowisku, że – zwłaszcza w obecnych czasach – politycy różnych opcji powinni ze sobą rozmawiać, inaczej pozabijamy się nawzajem. Uważam to za normę, nie za odstępstwo od niej, i nadal będę tak właśnie, jako marszałek Sejmu, postępował

– napisał Hołownia.

Dalsza część tekstu pod tweetem

Dlatego – jak podkreślił – regularnie spotyka się i rozmawia z liderami koalicji. Dodał przy tym, że piątkowe, czterogodzinne spotkanie liderów koalicji było bardzo dobre.

Jak tłumaczył Hołownia, okazjonalnie spotyka się także z opozycją.

W ostatnich miesiącach rozmawiałem i z Jarosławem Kaczyńskim, i z Mariuszem Błaszczakiem, i Markiem Suskim, i Adamem Bielanem, i Michałem Wójcikiem oraz wieloma innymi politykami PiS. Czasem tematem rozmów jest ważna dla opozycji ustawa, czasem wymiana informacji o sytuacji bieżącej, np. w kontekście relacji z USA. Tak było i tym razem

– oświadczył.

Hołownia dodał też, że to „nic nadzwyczajnego, że dzień pracy kończy koło północy”.

Wczoraj o 21.30 wylądowałem w Warszawie po dniu wypełnionym obowiązkami marszałkowskimi w Gdańsku i Grudziądzu, a to był mój jedyny tego dnia 'slot’ na spotkanie i rozmowę. Koniec wyjaśnienia

– napisał.

Exit mobile version