Rozczarowana wraca z Zabrza z meczu 33 kolejki III ligi wraca Carina Gubin. Zremisowała z rezerwami Górnika 2-2 choć do przerwy prowadziła 2-0 i to nawet grając w dziesiątkę.
Zespół z Gubina długo miał mecz pod kontrolą, W 6 minucie Więcek dostał piłkę w polu karnym, ograł obrońcę, strzelił koło bramkarza i było 1-0 dla gubinian.
W 12 minucie Płonka za długo bawił się z piłką 40 metrów od własnej bramki, piłkarz gości zabrał mu ją, więc gracz Cariny próbował go zatrzymać łapiąc w pół. Sędzia dał Płonce czerwoną kartkę i Carina grała w dziesiątkę.
Grała jednak dobrze i w 36 minucie po szybkim wyprowadzeniu piłki spod bramki wysłała w bój Matuszewskiego, ten w sytuacji sam na sam spokojnie strzelił obok bramkarza gospodarzy i było 2-0!
Wszystko było dobrze do 73 minuty. Wtedy Pawlak z Górnika zobaczył, że bramkarz Cariny Radziński wyszedł sporo przed bramkę i niemal z połowy boiska próbował go przelobować. Radziński spokojnie sie cofnął, wyskoczył do piłki, miał ją na rękach, ale…przepuścił do bramki w sposób tylko sobie znany! \
Goście dostali prezent i szansę od Cariny.
Dopięli swego w 90 minucie. Niedźwiedzki dostał piłkę w polu karnym, nie zdążył do niego obrońca Cariny i gracz z Zabrza wyrównał, a za chwilę mecz się zakończył.
Trener Cariny Grzegorz Kopernicki był mocno zły i rozgoryczony po meczu:
