O etosie munduru w Czarnej Dywizji

fot. K.Gonera

W przeddzień Narodowego Dnia Niepodległości żołnierze Czarnej Dywizji opowiadają o służbie i mundurze. Mają ich kilka, a każdy ma inne przeznaczenie. Z największą dumą mówią jednak o czarnym berecie i czarnym naramienniku.

W tym roku resort Obrony Narodowej 11 listopada obchodzi pod hasłem „Dzień szacunku dla munduru”. Już dziś wojskowi z Żagania chętnie mówią o kombinezonie czołgisty, czy galówce.
– Nosić mundur, to zaszczyt, ale i obowiązek – mówi major Aleksander Wojas z dowództwa Czarnej Dywizji:

– Mundur galowy wkłada się podczas ważnych uroczystości dla podkreślenie rangi wydarzenia – podkreśla podporucznik Kamila Lewandowska z 34 Brygady Kawalerii Pancernej:

Czołgiści z Hetmańskiej Brygady podczas codziennego szkolenia ze sprzętem noszą specjalne kombinezony. – Są wygodne i sprawdzają się w polu – podkreśla starszy szeregowy Paweł Czarnowski, działonowy z batalionu czołgów:

Dodajmy, że żołnierze dywizji noszą czarne wyróżniki do mundurów od 2006 roku.

Exit mobile version