Mieszkanka Kostrzyna nad Odrą, jak wielu mieszkańców pogranicza, pracuje po sąsiedzku, kilkanaście kilometrów od domu, ale już po stronie niemieckiej. Przekraczanie granicy przez takie osoby jest bardzo skomplikowane. Gdy zginą jednak dokumenty, staje się to wręcz dramatycznie trudne. Oto historia mieszkanki Kostrzyna nad Odrą, która znalazła się, nie ze swojej winy, w trudnej sytuacji. Czy ktoś jej pomoże?
Pierwsze wnioski z działania CUS w Babimoście
Od 1 stycznia w Babimoście działa Centrum Usług Wspólnych. Jak w wielu samorządach placówka zastąpiła Ośrodek Pomocy Społecznej, dokładając do...


















