ME siatkarzy – awans Niemców zaskoczył Polaków

Siatkarska reprezentacja Niemiec. Fot. EPA/ANDREJ CUKIC

Siatkarska reprezentacja Niemiec. Fot. EPA/ANDREJ CUKIC

 

Polscy siatkarze we wtorek (22 września) w ćwierćfinale mistrzostw Europy zmierzą się z Niemcami, którzy w 1/8 finału wyeliminowali Bułgarów (3:2). Biało-czerwoni w większości nie kryli zaskoczenia takim rozstrzygnięciem.

Polacy jako pierwsi wywalczyli awans do ćwierćfinału, pokonując Łotyszy 3:0. Musieli więc poczekać na wyłonienie kolejnego rywala. Zaraz po swoim meczu przyznawali, że spodziewają się, że będzie to reprezentacja Bułgarii, więc inne rozstrzygnięcie jest dla nich niespodzianką.

Ja osobiście byłem zaskoczony. Myślałem, że Bułgarzy, przy wsparciu własnej publiczności, będą u siebie naprawdę mocni. No, ale tak, jak wyglądał przebieg tego spotkania, dwa sety czasami nie wystarczają i Niemcy później pokazali się z bardzo mocnej strony i przeciwstawili się Bułgarom

– ocenił Sasak.

Wygrana była jednak zaskoczeniem dla nas Niemiec. Nastawialiśmy się na to, że w ćwierćfinale spotkamy się z Bułgarią

– dodał zawodnik Bogdanki LUK Lublin.

Bułgarów w ćwierćfinale spodziewał się również trener Nikola Grbić.

Oczywiście, oczekiwałem, jak każdy, że będzie to Bułgaria. Po tym, jak grali z nami naprawdę fantastyczną siatkówkę i jakie mają wsparcie swoich kibiców, to oczekiwałem, że Niemcy bez pierwszego rozgrywającego będą mieć trudniej. Ale to jest siatkówka

– wspomniał serbski szkoleniowiec.

Sasak zwrócił uwagę, że niemiecka ekipa przede wszystkim poradziła sobie z presją.

Ja nie oglądałem całego meczu, bo były też tutaj inne obowiązki. Ale staraliśmy się śledzić, interesowało nas to spotkanie, bo wyłaniało naszego rywala. Myślę, że w trudnych momentach Niemcy radzili sobie z presją. Mimo swoich problemów zdrowotnych, wyszli najmocniejszym składem, który jest dostępny i też dobrze grali, czy to w bloku, czy w ataku. Myślę, że te elementy były topowe

– analizował polski atakujący.

Na zagrywkę Niemców zwrócił uwagę środkowy Jakub Nowak.

Ja oglądałem tylko czwartego seta i tie-breaka. Na pewno Bułgarzy trochę spuścili z tonu, a Niemcy potrafili utrzymać dobrą zagrywkę, potrafili zagrać trochę na wybloku i kończyć przede wszystkim te ważniejsze piłki. Myślę, że z każdym punktem, który Niemcy zdobywali, Bułgaria trochę blakła, a publika robiła się bardziej cicha. No i wyszło, jak wyszło, ja myślę, że zdecydowanie Niemcy zasłużyli na to zwycięstwo

– ocenił gracz klubu z Częstochowy.

Sasak przyznał też, że czuje lekkie rozczarowanie, iż biało-czerwoni nie będą mieli okazji zrewanżować się Bułgarom za grupową porażkę 2:3.

Z jednej strony szkoda, bo faktycznie gdzieś te emocje w hali i to, jak by mogło wyglądać to spotkanie, byłoby naprawdę interesujące. Na ten moment jednak naszym przeciwnikiem jest reprezentacja Niemiec i myślę, że na tym się skupiamy, a już nie myślimy o tym, co by mogło być albo z kim byśmy chcieli grać, czy doszłoby do tego rewanżu

– zauważył.

Na pewno fajnie by było się zrewanżować i przejść do strefy finałowej z taką pociechą, że wygrywamy z rywalem, z którym nie poszło nam w grupie. Ale taka jest siatkówka. Bułgarzy wygrywali 2:0, gdzieś tam nie do końca potrafili to utrzymać, a Niemcy to wykorzystali. Mimo tego, że nie było dwóch teoretycznie podstawowych zawodników, to widać, że trener, sztab i zawodnicy potrafili to tak poprowadzić, żeby pokonać Bułgarię, która – uważam – nie zagrała tak dobrego meczu, jak z nami

– dodał Nowak.

Ćwierćfinałowe starcie Polski z Niemcami zaplanowano na wtorek na godz. 18 czasu polskiego.

Czytaj także:

Czytaj także:

Czytaj także:

Exit mobile version