Maciej Kulikowski nie jest już trenerem Cariny Gubin. 40-letni szkoleniowiec zrezygnował z funkcji, o czym klub poinformował w środowy poranek (16 września).
Kulikowski poprowadził zespół w zaledwie dziewięciu meczach o stawkę. W III lidze pod jego wodzą drużyna zdobyła pięć punktów, na co złożyło się jedno zwycięstwo, dwa remisy i pięć porażek. Carina jest obecnie przedostatnia w tabeli. Z kolei w wojewódzkim Pucharze Polski Gubinianie odpadli już w swoim pierwszym meczu, przegrywając 2:3 z czwartoligowymi Czarnymi Żagań.
Jakie są powody rozstania? O to pytamy samego zainteresowanego:
Sprawy nie chciał komentować prezes klubu, Andrzej Iwanicki. Przekazał nam jedynie, że umowę rozwiązano za porozumieniem stron.
W piątkowym wyjazdowym meczu z Zagłębiem II Lubin Carinę poprowadzi dotychczasowy asystent Kulikowskiego i zarazem trener bramkarzy, Piotr Leciejewski. Klub skłania się ku temu, aby na stałe przejął on rolę pierwszego szkoleniowca. Rozmowy między nim a zarządem mają zostać sfinalizowane po weekendzie.
Leciejewski od kilku dni przebywa poza Gubinem i jak sam mówi, zaskoczyło go odejście Kulikowskiego:
