W niedzielę (9 sierpnia) zakończy się piąta edycja kolarskiego wyścigu Tour de France kobiet. W roli głównej wystąpi Katarzyna Niewiadoma-Phinney (Canyon-SRAM), która ma w klasyfikacji generalnej osiem sekund straty do prowadzącej Holenderki Demi Vollering (FDJ United-Suez).
Peleton przejedzie tego dnia 99,2 km, a start i meta mieszczą się w Nicei, gdzie kolarki finiszowały też w sobotę. Rywalizacja rozpocznie się o godz. 16.10.
Rywalizacja do końca
W męskiej „Wielkiej Pętli” ostatni dzień to tradycyjnie etap przyjaźni, w którym nikt już nie podejmuje walki o zwycięstwo. W tegorocznej edycji rywalizacji pań na pewno tak nie będzie. Nie dość, że różnica między byłymi triumfatorkami tej imprezy jest niewielka, to jeszcze w Polce w sobotę mocno buzowały emocje.
Była ona tego dnia trzecia, za Vollering i Włoszką Elisą Longo Borghini (UAE Team L’Imad). Zwyciężczyni uzyskała nad nimi 17 sekund przewagi i odebrała Polce żółtą koszulkę liderki, ale nie obyło się bez kontrowersji.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Tour de Pologne – Barre wygrał szósty etap, Scaroni liderem [AKTUALIZACJA]
Francuz Louis Barre z ekipy Visma-Lease a Bike wygrał po samotnym finiszu szósty etap wyścigu kolarskiego Tour de Pologne, ze startem i metą w Bukowinie Tatrzańskiej. Żółtą koszulkę lidera...
Czytaj więcejDetailsNiewiadoma-Phinney w rozmowach z mediami na mecie oskarżyła Francuzkę Celię Gery, koleżankę Vollering z teamu, o celowe zepchnięcie jej na barierkę i przyhamowanie w momencie, gdy holenderka rozpoczęła atak na ostatnim podjeździe, ok. 6,5 km przed metą.
Można walczyć, ale takie rzeczy niech sobie robią w przedszkolu, a nie tutaj
– grzmiała Polka, która dodała, że jeszcze nie powiedziała w tej rywalizacji ostatniego słowa.
Rywalizacja tych dwóch zawodniczek w tej imprezie to nic nowego. Obie kończyły każdą z poprzednich edycji na podium. W 2023 roku triumfowała Vollering, a Polka była trzecia, z kolei rok później to Niewiadoma-Phinney zwyciężyła, ale tylko z czterema sekundami przewagi nad Holenderką.
Trzecia w klasyfikacji generalnej Szwajcarka Marlen Reusser (Movistar) ma do prowadzącej dwójki już ponad minutę straty.
