Dziś nadzwyczajna sesja gorzowskiej rady miasta i głosowanie w sprawie mandatów ośmiorga radnych

Sprawa wygaszenia mandatów niektórych radnych, ale także zaprzysiężenie nowego radnego i dotacja dla Stilonu Gorzów. To plan dzisiejszej nadzwyczajnej sesji gorzowskiej rady miasta. Początek o godz. 9:30.

Nowym radnym zostanie Jarosław Baryła, który startował z list Koalicji Obywatelskiej. Nowy radny przejmie mandat po Ireneuszu Macieju Zmorze, który w czerwcu zrzekł się miejsca w radzie.

Rada głosować będzie także nad przyznaniem Stilonowi Gorzów dotacji w wysokości 300. tys. złotych. Ma to związek z awansem drużyny do trzeciej ligi i na tym poziomie przysługuje jej miejska dotacja.

Największe zainteresowanie wzbudzi najpewniej sprawa mandatów radnych: Jerzego Sobolewskiego, Aleksandry Sibińskiej-Szadnej, Roberta Surowca, Artura Andruszczaka i Haliny Kunickiej z Koalicji Obywatelskiej, Alberta Madeja z klubu Gorzów Plus oraz radnych niezrzeszonych Sebastiana Pieńkowskiego i Anny Kozak.

W przypadku pierwszej siódemki chodzi o sprawę zamieszkania na terenie Gorzowa. W przypadku Anny Kozak, zdaniem wnioskodawcy, mogło dojść do naruszenia konfliktów interesów oraz korzystania z mienia komunalnego w związku z pracą jej męża. Radna na komisji przedstawiła dokumenty, m. in. dotyczące rozdzielności majątkowej i komisja jednogłośnie odrzuciła wniosek o wygaszenie jej mandatu.

Komisja skarg, wniosków i petycji zajmowała się wszystkimi wnioskami i uznała, że każdy z wniosków o stwierdzenia wygaśnięcia mandatu jest bezzasadny. Jednak decyzje nie we wszystkich przypadkach były jednogłośne. Jarosław Porwich z PiS-u wyrażał wątpliwości co do pracy komisji i sposobu wyjaśnienia sprawy.

Jak informowała Gazeta Lubuska podczas obrad komisji Robert Surowiec miał przedstawić dokumenty, że mieszka w Gorzowie. Radny Artur Andruszczak, że mieszka na Manhattanie. Halina Kunicka na osiedlu Słonecznym, a Albert Madej na Zakanalu. Aleksandra Sibińska – Szadna przekonywała, że jej centrum życiowe jest w Gorzowie a nie w Chwalęcicach. Radny Jerzy Sobolewski również podkreślał, że nieruchomość w Santoku to własność jego córki, a on sam „w Gorzowie płaci podatki, odbiera emeryturę, odbiera pocztę”. Sebastian Pieńkowski wykazał, że mieszka w Gorzowie, a czasowa praca poza miastem nie miała wpływu na zmianę jego centrum życiowego.

W sprawie ośmiorga radnych głosować musi jednak cała rada. Sesję zwołano pod koniec ubiegłego tygodnia co skrytykowały radne niezależne Anna Cierach i Anna Kozak. Cierach w mediach społecznościowych skrytykowała sposób zdecydowania o zwołaniu sesji, wyborze terminu, braku konsultacji i zapowiedziała swoją nieobecność. Plan pracy rady miasta przewidywał bowiem w wakacje dwie sesje: 2. lipca na urodziny miasta oraz 25. sierpnia.

Exit mobile version