Hiszpania pokonała Portugalię 1:0 (0:0) w meczu 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata, który został rozegrany w Dallas. Rywalem mistrzów Europy w kolejnej fazie mundialu będzie zwycięzca spotkania USA – Belgia.
Portugalia – Hiszpania 0:1 (0:0).
Bramki: Mikel Merino (90+1).
Żółte kartki – Portugalia: Bernardo Silva, Renato Veiga; Hiszpania: Hiszpania: Ferran Torres.
Sędzia: Anthony Taylor (Anglia). Widzów: 70 649.
Portugalia: Diogo Costa – Joao Cancelo (71. Diogo Dalot), Ruben Dias, Renato Veiga, Nuno Mendes (56. Nelson Semedo) – Bruno Fernandes, Vitinha (83. Bernardo Silva), Joao Neves – Pedro Neto (83. Francisco Conceicao), Joao Felix (71. Rafael Leao) – Cristiano Ronaldo.
Hiszpania: Unai Simon – Pedro Porro, Aymeric Laporte, Pau Cubarsi, Marc Cucurella – Alex Baena (75. Ferran Torres), Rodri, Pedri (85. Martin Zubimendi), Dani Olmo (85. Mikel Merino), Lamine Yamal – Mikel Oyarzabal (90+7. Borja Iglesias).
Mecz Hiszpanii z Portugalią miał wiele smaczków i podtekstów. Oczy świata piłki nożnej były zwrócone na pewno na Cristiano Ronaldo, który jeszcze przed turniejem zapowiedział, że to jego ostatni mundial a więc starcie z La Roja mogło być ostatecznym pożegnaniem z mistrzostwami świata. Poniedziałkowy mecz był też szczególny dla selekcjonera Portugalii Roberto Martineza, który jest Hiszpanem.
Faworytem byli aktualni mistrzowie Europy, którzy na dzień dobry tylko zremisowali z Republiką Zielonego Przylądka, ale później ograli Arabię Saudyjską, Urugwaj i Austrię. W żadnym z tych meczów nie stracili gola. Portugalia w grupie zajęła drugie miejsce, ale w 1/16 finału pokonali zawsze groźną Chorwację.
Pierwsze minuty należały do ekipy trenera Luisa de la Fuente, kiedy kilka razy zakotłowało się w polu karnym Portugalczyków, a kulminacją była sytuacja w jakiej znalazł się Mikel Oyarzabal. Po świetnym podaniu Daniego Olmo napastnik Hiszpani znalazł się sam na sam z Diogo Costą i nie trafił w bramkę.
Kolejne fragmenty były już bardziej wyrównane i oba zespoły prezentowały się podobnie – rozgrywały spokojnie piłkę, aby jednym podaniem uruchomić błyskawiczny atak. Groźny strzał z pola karnego oddał Ronaldo a z drugiej strony uderzali Lamine Yamal oraz Alex Baena i Costa musiał ratować swój zespół dwiema świetnymi paradami.
Były minuty, kiedy Hiszpania zamknęła rywali w „hokejowym zamku” ale zabrało ostatniego dokładnego podania lub skutecznego wykończenia. Przed przerwą ponownie zaatakowała Portugalia i była bliska zdobycia gola. Po krótkim rozegraniu rzutu rożnego z narożnika pola karnego huknął Nuno Mendes i La Roja uratowała poprzeczka.
W drugiej połowie mecz się nie zmienił. Obie drużyny grały bardzo ostrożnie, z dużym respektem dla rywala, aby błyskawicznie jednym, dwoma podaniami wyprowadzić atak. Optyczną przewagę mieli Hiszpanie, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe.
W ostatnim kwadransie gra toczyła się już praktycznie na połowie Portugali. Mistrzowie szukali luki w defensywie rywali i w końcu ją znaleźli. Bohaterami okazali się zawodnicy, którzy pojawili się na boisku w drugiej połowie.
Po szybkim rozegraniu rzutu wolnego piłka trafiła do Ferrana Torresa, a ten popisał się świetnym zagraniem na wolne pole do Mikela Merino, który wygrał pojedynek sam na sam z Costą.
Dopiero po stracie gola Portugalia odważniej ruszyła do ataku i mieli swoje sytuacje. Najbliższy do doprowadzenia do remisu był Bernardo Silva, ale piłka minęła bramkę.
Wynik już się nie zmienił i Hiszpania awansowała do ćwierćfinału, gdzie zmierzy się ze zwycięzcą meczu USA – Belgia.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Po mundialu rewolucje w kadrach. Co najmniej 10 reprezentacji z nowymi trenerami
Od Tunezji, przez m.in. Czechy, Urugwaj, Holandię i Niemcy, po Meksyk - piłkarskie mistrzostwa świata jeszcze się nie skończyły, a już wiadomo, że co najmniej 10 reprezentacji będzie mieć...
Czytaj więcejDetailsHiszpańskie media: Hiszpania toruje sobie drogę do marzeń
Hiszpania toruje sobie drogę do wymarzonego mistrzostwa świata, pokonując w 1/8 finału Portugalię i żegnając legendarnego Cristiano Ronaldo – komentują hiszpańskie media.
Hiszpania toruje sobie drogę do marzeń, wygrywając z Portugalią po bardzo wyrównanym meczu” – ocenił madrycki dziennik „ABC”. „Reprezentacja znalazła się w trudnej sytuacji i była pod presją, ale nigdy nie straciła wiary
– dodał.
Jak zauważył z kolei dziennik „El Mundo”, „La Roja” przetrwała półtoragodzinny thriller w Dallas, strzelając bramkę w samej końcówce spotkania.
Niezależnie od tego, czy gra dobrze, czy nie, Hiszpania i tak wygrywa
– skomentowała gazeta.
Dziennik „Marca” podkreślił, że tajną bronią Luisa de la Fuente, szkoleniowca Hiszpanii, okazał się Mikel Merino, który strzelił piękną bramkę po podaniu Ferrana Torresa.
Katalońska gazeta „Mundo Deportivo” zauważyła, że urodzony w Pampelunie Merino zdobył gola w dniu rozpoczęcia w stolicy Nawarry słynnego święta ku czci św. Fermina, któremu towarzyszą gonitwy byków. Festiwal rozpoczyna tradycyjny wystrzał petardy, tzw. chupinazo; „Mundo Deportivo” z kolei efektowny gol Hiszpana nazwał „Merinazo”.
„Marca” zaznaczyła, że reprezentacja nie straciła jeszcze ani jednej bramki na tych mistrzostwach.
To rzadkość w turnieju, w którym tak wiele się dzieje
– napisał dziennik.
Podczas mistrzostw świata zdarzają się magiczne chwile, te momenty, w których rozpoczyna się łańcuch szczęścia
– stwierdziła „Marca”, licząc na drogę Hiszpanii do finału.
„La Roja” wzięła rewanż za ubiegłoroczny finał Ligi Narodów, w którym przegrała z Portugalią po serii rzutów karnych.
Czytaj także:
„Przekroczenie czerwonej linii” – UEFA komentuje decyzję FIFA ws. Baloguna [AKTUALIZACJA]
Unia Europejskich Związków Piłkarskich (UEFA) skrytykowała decyzję światowej federacji FIFA, dopuszczającą ukaranego czerwoną kartką Amerykanina Folarina Baloguna do gry w meczu z Belgią w 1/8 finału mistrzostw świata. Nazwała...
Czytaj więcejDetails


















