W 50. rocznicę Czerwca ’76 w Radomiu prezydent Karol Nawrocki wręczył odznaczenia państwowe osobom zasłużonym. Podkreślił, że wydarzenia te są lekcją dla narodu. – Dziś na czerwiec 1976 r. musimy patrzeć jak na kompas wartości, z których budujemy silniejszą i sprawiedliwszą Rzeczpospolitą – powiedział.
W czwartek (25 czerwca) Nawrocki wziął udział w oficjalnych obchodach 50. rocznicy Czerwca ’76 w Radomiu. Z tej okazji prezydent nadał odznaczenia państwowe osobom zasłużonym.
Dziś na czerwiec roku 1976 (…) musimy też patrzeć jak na kompas, busolę pewnych wartości, spuściznę, z której chcemy budować mocniejszą, silniejszą, bardziej odpowiedzialną, bardziej sprawiedliwą Rzeczpospolitą
– zauważył Nawrocki.
W ocenie prezydenta, pamięć o Czerwcu ’76 zobowiązuje do szczególnej troski o sprawiedliwość społeczną. – Radom i cała Polska – dzisiaj, gdy chce być wierna duchowi Czerwca’ 76 roku, musi godnie szanować ludzi pracy, robotników, dbać o każdego obywatela Rzeczpospolitej Polskiej i nie stać się Polską dla elit. O tym był czerwiec 76 roku – zaznaczył Nawrocki.
Prezydent wskazał, że komunistyczna władza, nie potrafiąc zarządzać gospodarką, próbowała przerzucić koszty swoich błędów na robotników. W jego ocenie, historyczne mechanizmy nadużyć stanowią przestrogę dla każdej władzy.
Władza, która postępuje w ten sposób, która z propagandą sukcesu zabija prawdę, którą używa prokuratur i sądu do walki z tymi, którzy mają siłę upomnieć się o godność – taka władza upadnie prędzej czy później
– podkreślił Nawrocki.
Prezydent podziękował bohaterom Czerwca’76.
To nie była igraszka, tylko to była walka o godność i wielka odwaga do podjęcia walki właśnie o to, aby móc normalnie żyć, nawet w tej sowieckiej kolonii w roku 1976 i za to jestem tym protestującym tak głęboko wdzięczny
– powiedział.
Nawrocki wyraził wdzięczność także Senatowi za podjęcie uchwały w sprawie ustanowienia 2026 Rokiem Robotniczych Protestów Czerwca 1976.
Dziękuję Senatowi RP za podjęcie tak odważnej uchwały, w której władzę z roku 1976 nazywa się totalitarną
– dodał.
25 czerwca 1976 w 54 dużych zakładach przemysłowych w Polsce wybuchły strajki będące odpowiedzią na rządowe plany drastycznych podwyżek cen żywności. Protest miał charakter spontaniczny i nieskoordynowany. Akcja rozwijała się z godziny na godzinę i w ciągu dnia protestowało łącznie około 60 tys. osób w 97 zakładach na terenie 24 województw.
Do największych demonstracji doszło w Radomiu, Ursusie i Płocku. W Radomiu na ulice wyszło nawet 25 tys. ludzi. Tłum robotników domagał się cofnięcia podwyżek. Po dwóch godzinach oczekiwania na odpowiedź władz demonstranci wtargnęli do budynku KW PZPR, który następnie podpalono. Doszło do licznych dewastacji oraz plądrowania sklepów.
W celu stłumienia buntu do Radomia skierowano oddziały milicji z Warszawy, Łodzi, Kielc i Lublina oraz Wyższej Szkoły Oficerskiej MO w Szczytnie. Mundurowi używali siły, posługując się pałkami, armatkami wodnymi i gazami łzawiącymi. Dwóch demonstrantów, Jan Łabęcki i Tadeusz Ząbecki, zginęło w tragicznym wypadku – pod rozpędzoną przyczepą wypełnioną betonowymi płytami, którą spychali w kierunku milicjantów.
Zatrzymanych uczestników buntu przewożono do komend MO i aresztów, gdzie byli bici – przechodzili przez tzw. ścieżki zdrowia, które stały się swoistym symbolem Czerwca ’76.
W ramach działań odwetowych władze PRL przeprowadziły pokazowe procesy. Jak podaje IPN, w Radomiu skazano 25 osób, z których osiem otrzymało kary od 8 do 10 lat więzienia, jedenaście – od 5 do 6 lat, a sześć – od 2 do 4 lat. Wielu uczestników protestów zostało zwolnionych z pracy i objętych tzw. wilczym biletem.
Na pomoc represjonowanym ruszyło wiele osób ze środowisk opozycyjnych i niezależnych. We wrześniu 1976 r. powstał Komitet Obrony Robotników – pierwsza działająca jawnie w kraju komunistycznym organizacja opozycyjna, która walczyła o wypuszczenie na wolność wszystkich skazanych.

















