W Puźnikach, na zachodzie Ukrainy, rozpoczął się w poniedziałek (22 czerwca) drugi etap poszukiwań zbiorowych pochówków Polaków, zabitych przez ukraińskich nacjonalistów w 1945 roku – poinformował PAP prof. Andrzej Ossowski z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego.
Poszukujemy szczątków około 90 osób. Prace potrwają około tygodnia
– wyjaśnił naukowiec, który kieruje pracami po stronie polskiej.
Przeszukany zostanie obszar cmentarza w tej nieistniejącej dziś wsi w obwodzie tarnopolskim. Dotychczas odnaleziono tam i uroczyście pochowano we wrześniu 2025 roku szczątki 43 osób.
Spodziewamy się odnaleźć drugą mogiłę. Relacje świadków mówią o około 90 ofiarach, a na tę chwilę, po analizach genetycznych, możemy mówić o (wcześniej odnalezionych) 43 ofiarach
– powiedział prof. Ossowski.
Poinformował, że poszukiwania będą prowadzone w promieniu kilkudziesięciu metrów od mogiły, z której wydobyto ludzkie szczątki podczas poprzednich ekspedycji.
Jest to niezbadana do tej pory część cmentarza w Puźnikach
– zaznaczył.
Poszukiwania prowadzą specjaliści Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego wraz z ukraińskim partnerem, którym jest wyspecjalizowane przedsiębiorstwo Wołyńskie Starożytności. Na miejscu obecni są też przedstawiciele Fundacji Wolność i Demokracja, która zabiegała o poszukiwania i ekshumacje w Puźnikach oraz Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego RP, a także instytucji ukraińskich i polscy dyplomaci.
Puźniki to dawna wieś w dzisiejszym obwodzie tarnopolskim, gdzie w nocy z 12 na 13 lutego 1945 r. ukraińscy nacjonaliści wymordowali – według różnych źródeł – od 50 do 120 Polaków. Głównym sprawcą tej zbrodni był Petro Chamczuk, który stał na czele sotni UPA Szare Wilki (Siri Wowky). 13 lutego o godz. 3 złożony z dwóch sotni kureń (odpowiednik polskiego batalionu) Chamczuka zaatakował mieszkańców Puźnik. Przebywało tam zaledwie kilkanaście osób zdolnych do obrony.
Ekshumacje w Puźnikach trwały od 23 kwietnia do 10 maja. Były to pierwsze tego rodzaju prace od czasu zniesienia w listopadzie 2024 r. przez stronę ukraińską zakazu poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy.
Na początku czerwca władze Ukrainy wydały zgody na ekshumacje w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej, a także na ekshumacje prochów żołnierzy Wojska Polskiego w dawnej wsi Hołosko Wielkie (obecnie ulica Warszawska we Lwowie), gdzie pochowani są żołnierze Wojska Polskiego polegli w 1939 roku.
W ubiegłym tygodniu zakończyły się natomiast poszukiwania szczątków Polaków w dawnej wsi Huta Pieniacka w obwodzie lwowskim; ekspedycja odkryła miejsca, gdzie może być pogrzebanych ok. 100 osób. Ekshumacje w Hucie Pieniackiej odbędą się najprawdopodobniej w przyszłym roku.
W marcu przeprowadzono poszukiwania szczątków polskich ofiar UPA we wsi Ugły na Wołyniu, jednak pracujące tam ekipy nie znalazły pochówków. Prof. Ossowski mówił wtedy, że poszukiwania w Ugłach będą kontynuowane.
Polskę i Ukrainę od wielu lat różni pamięć o roli Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii, które w latach 1943-1945 dopuściły się ludobójczej czystki etnicznej na blisko 100 tys. polskich mężczyzn, kobiet i dzieci.
Od wiosny 2017 r. trwał spór wokół zakazu poszukiwań i ekshumacji szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy, wprowadzonego przez ukraiński IPN. Zakaz został wydany po zdemontowaniu pomnika UPA w Hruszowicach w województwie podkarpackim w kwietniu 2017 r.
Decyzja o zniesieniu obowiązującego od 2017 r. moratorium na poszukiwania i ekshumacje szczątków polskich ofiar zbrodni wołyńskiej została ogłoszona pod koniec listopada 2024 r. podczas wspólnej konferencji prasowej szefów dyplomacji Polski i Ukrainy, Radosława Sikorskiego i Andrija Sybihy.
Czytaj także:
Koniec etapu poszukiwań w Hucie Pieniackiej; odkryto miejsca, gdzie mogą być szczątki ok. 100 osób
Zakończyły się poszukiwania szczątków Polaków w dawnej wsi Huta Pieniacka na zachodzie Ukrainy; ekspedycja odkryła miejsca, gdzie może być pogrzebanych ok. 100 osób - poinformował w czwartek (18 czerwca)...
Czytaj więcejDetailsCzytaj także:
Szczątki Bandery mają być sprowadzone do Ukrainy. W planach uroczysty pochówek
Rodzina przywódcy ukraińskich nacjonalistów Stepana Bandery nie sprzeciwia się sprowadzeniu jego prochów do Ukrainy, jednak obawia się o bezpieczeństwo grobu w czasie wojny – powiedział szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej...
Czytaj więcejDetails




















