Zakończenie prac legislacyjnych nad tzw. omnibusem chemicznym w UE to szansa na poprawę konkurencyjności europejskiego przemysłu kosmetycznego – ocenia Polski Związek Przemysłu Kosmetycznego. Dla Polski, która jest jednym z największych eksporterów kosmetyków na świecie, zmiany mają duże znaczenie.
W ostatnich latach sektor kosmetyczny w Unii Europejskiej zmagał się z gwałtownym przyrostem przepisów związanych m.in. z realizacją celów Europejskiego Zielonego Ładu. Zdaniem branży część z nich była absurdalna. Wśród przykładów wymienia np. zakaz dodawania do kosmetyków niektórych substancji zawartych w zielonej herbacie lub wymóg, aby wszystkie opakowania nadawały się do recyklingu. Choć ten drugi wymóg wydaje się potrzebny, to w praktyce nie da się go spełnić, np. dlatego, że ze względu na swój niewielki rozmiar opakowania po pomadkach wypadają z sortowniczych taśm i trafiają do odpadów zmieszanych, w efekcie nie trafiając do recyklingu. Obecnie UE koryguje wyznaczony kierunek – przepisy mają być prostsze i ograniczyć koszty dla firm.
Nie jesteśmy przeciwni celom Zielonego Ładu. Problemem było tempo i sposób wprowadzania zmian. Powstało wiele regulacji, które nakładały się na siebie, a część z nich zawierała rozwiązania trudne lub wręcz niemożliwe do wdrożenia w praktyce, które nadal wymagają naprawy
– powiedziała PAP w Brukseli dyrektorka generalna Polskiego Związku Przemysłu Kosmetycznego Justyna Żerańska.
Jak podkreśliła, producenci kosmetyków są objęci dużymi zmianami w przepisach UE praktycznie na każdym etapie działalności – od składu produktów, przez opakowania i proces produkcji, po gospodarkę odpadami.
Doszliśmy do momentu, w którym koszty zmian były, są i będą zbyt duże, by przedsiębiorcy mogli je udźwignąć i jednocześnie zachować konkurencyjność. Tymczasem konkurencja z Azji nie śpi
– zauważyła Żerańska.
Branża od kilku lat zwraca uwagę Komisji Europejskiej, że poszczególne przepisy przygotowywane przez różne dyrekcje generalne bywają ze sobą sprzeczne. Jako przykład podaje regulacje nakazujące jednoczesne ograniczanie ilości materiału opakowaniowego i konieczność podawania większej liczby informacji o składzie kosmetyków na ich opakowaniach.
Odpowiedzią na niektóre problemy stał się właśnie omnibus chemiczny, który ma uprościć część przepisów dotyczących sektora kosmetycznego.
To jeden z pierwszych projektów legislacyjnych ostatnich lat w UE, który od początku ocenialiśmy bardzo pozytywnie
– podkreśliła Żerańska.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Uprawnienia do zabiegów medycyny estetyczno-naprawczej wyłącznie dla lekarzy
Wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Klaudiusz Komor powiedział PAP, że Ministerstwo Zdrowia wykonało pierwszy krok, żeby ograniczyć wykonywanie procedur medycyny estetycznej przez niemedyków. Dodał, że komunikat resortu w tej sprawie jest dość...
Czytaj więcejDetailsPrace nad przepisami w Parlamencie Europejskim prowadził m.in. europoseł Piotr Mueller (PiS). – Mimo wymagających unijnych realiów, udało się zabezpieczyć interesy polskiego sektora kosmetycznego. Chodziło o zatrzymanie biurokratycznej fali, która systematycznie dusi nasz biznes. Obroniliśmy fundamenty i kluczowe postulaty rodzimego biznesu, dzięki czemu tysiące miejsc pracy w Polsce nie powinny być zagrożone – powiedział PAP. Jak dodał, tzw. omnibus chemiczny ma być bardziej przewidywalny dla producentów przy zachowaniu dotychczasowego poziomu ochrony konsumentów.
Mueller przekazał, że m.in. uzgodniono zróżnicowane okresy przejściowe dla niektórych składników, zależnie od poziomu ryzyka, zamiast automatycznych i natychmiastowych zakazów stosowania. W przepisach określono też jasne kryteria uznawania substancji za zamienniki, co ma zapewnić przedsiębiorcom większą pewność prawną przy zastępowaniu składników.
Dodatkowo uzgodniono przepisy dotyczące nanomateriałów, aby ułatwić wprowadzanie innowacyjnych produktów na rynek przy zachowaniu wysokich standardów bezpieczeństwa. Pakiet obejmuje także uproszczenia w zakresie oznakowania produktów, m.in. większą elastyczność dotyczącą prezentowania części informacji na etykietach oraz możliwość przekazywania wybranych danych w formie cyfrowej, np. za pomocą kodów QR.
Europosłanka Elżbieta Łukacijewska (KO) podkreśliła w rozmowie z PAP, że podczas prac nad zmianami unijnych przepisów prowadzono stały dialog z polskim sektorem kosmetycznym, aby uwzględniać jego postulaty. Jak zaznaczyła, udało się m.in. utrzymać okresy przejściowe dla przedsiębiorstw, a także ograniczyć ryzyko nagłego wycofywania z rynku niektórych produktów, zachowując przy tym ochronę konsumentów.
Łukacijewska oceniła, że kluczowe znaczenie ma zachowanie konkurencyjności europejskiego przemysłu kosmetycznego wobec rosnącej konkurencji spoza UE.
Europejski, w tym polski, sektor kosmetyczny należy do najlepiej uregulowanych na świecie i oferuje bardzo wysoki poziom bezpieczeństwa produktów. Celem naszych działań było umożliwienie dalszego rozwoju branży i zachowanie jej konkurencyjności. Myślę, że to się udało
– oceniła.
Polski sektor kosmetyczny należy do największych w Europie. Wartość rynku przekroczyła w 2025 r. 6,4 mld euro. Polska jest piątym rynkiem kosmetycznym w UE, piątym eksporterem kosmetyków we Wspólnocie i dziewiątym eksporterem na świecie.
Przedstawiciele branży podkreślają jednak, że zakończenie prac nad omnibusem nie oznacza końca sporów regulacyjnych w UE.
Od Komisji Europejskiej oczekujemy przede wszystkim zatrzymania inflacji regulacyjnej i naprawienia przepisów, które już dziś zawierają błędy. Europa musi odzyskać konkurencyjność, bo inaczej kolejne branże będą traciły swoją pozycję wobec producentów spoza UE
– powiedziała Żerańska.
Zakończone negocjacje między Parlamentem Europejskim, Radą UE i Komisją Europejską oznaczają finał prac politycznych nad projektem nowych przepisów. Wejdą w życie w najbliższych miesiącach.
Czytaj także:
Frontex stała się hostessą powitalną dla nielegalnej migracji
Europejska Agencja Straży Granicznej i Przybrzeżnej Frontex stała się przez brak jasnych poleceń hostessą powitalną dla nielegalnej imigracji – ocenił przewodniczący francuskiego Zjednoczenia Narodowego Jordan Bardella, odpowiadając na pytanie PAP. Francuski polityk prawicy i lider...
Czytaj więcejDetails




















