Szop pracz: Ani maskotka, ani potwór – po prostu drapieżnik.
?Pochodzący z Ameryki Północnej szop pracz coraz szybciej zasiedla kolejne rejony Polski, stanowiąc poważne zagrożenie dla równowagi ekologicznej.
Choć ten drapieżnik budzi sympatię swoim wyglądem, oficjalnie uznano go za inwazyjny gatunek obcy, który dziesiątkuje lokalną faunę.
Pod szczególną presją znalazły się chronione ptaki wodno-błotne, których gniazda są przez szopy masowo plądrowane.
Ale za obecność tego niezwykle sprytnego ssaka w Europie odpowiada tylko i wyłącznie człowiek.
W studiu goście:
Jacek Banaszek, Przewodniczący Zarządu Okręgowego Łowczy Okręgowy PZŁ
Michał Bielewicz, zastępca Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska – Regionalny Konserwator Przyrody w Gorzowie Wielkopolskim
oraz Arkadiusz Oleksiak, ornitolog z Doliny Dolnej Odry
W dyskusji o szopie praczu najłatwiej ulec pokusie skrajnych uproszczeń. W przestrzeni publicznej ścierają się dwa, z definicji fałszywe, obrazy tego zwierzęcia:
Miłośnicy zwierząt widzą w nim uroczego futrzaka o inteligentnym spojrzeniu i niezwykle zręcznych łapkach.
Ale szop pracz to także zabójca i żywy symbol katastrofy. Pochodzący z Ameryki Północnej szop pracz coraz szybciej zasiedla kolejne rejony Polski, stanowiąc poważne zagrożenie dla równowagi ekologicznej.
To genialny drapieżnik, który znalazł się w niewłaściwym ekosystemie – i co najważniejsze – nie ze swojej winy.
Za obecność tego niezwykle sprytnego ssaka w Europie odpowiada wyłącznie człowiek. I człowiek ponosi odpowiedzialność za szkody w środowisku.
______________________________________
„Co w kocie piszczy?” porady behawioralne Małgorzaty Biegańskiej-Hendryk


















