Spis treści
Stany Zjednoczone pozytywnie odnoszą się do propozycji utworzenia stałej bazy wojsk USA w Polsce – powiedział w czwartek (18 czerwca), po spotkaniu z szefem Pentagonu, wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Szef MON wziął udział w Brukseli w spotkaniu ministrów obrony państw NATO przed zaplanowanym na 7 i 8 lipca szczytem Sojuszu w stolicy Turcji – Ankarze.
Kosiniak-Kamysz powiedział na konferencji prasowej, że rozmawiał z szefem Pentagonu Pete’em Hegsethem o współdziałaniu i kolektywnej obronie oraz o sprawach związanych z bezpieczeństwem Polski i współpracy z USA. Poinformował, że otrzymał oficjalną odpowiedź na list z 29 maja zgłaszający gotowość Polski do utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich.
I miło jest mi poinformować, że sekretarz wojny wraz z całym swoim zespołem, Stany Zjednoczone pozytywnie odnoszą się do propozycji Polski o utworzeniu stałej bazy wojsk amerykańskich na terytorium naszej ojczyzny
– powiedział szef MON.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Szef MON o umowie obronnej z Niemcami – to wzmocnienie naszego bezpieczeństwa
To realne wzmocnienie bezpieczeństwa naszych państw. Tak umowę obronną pomiędzy Polską a Niemcami ocenił w rozmowie z Polskim Radiem wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. Minister dziś będzie gościł w...
Czytaj więcejDetails1. „Departament Wojny USA otwarty na stałą bazę w Polsce”
Departament Wojny USA jest otwarty na ofertę Polski w zakresie stałego stacjonowania sił amerykańskich na jej terytorium; jakkolwiek ostateczna decyzja uzależniona będzie od szczegółów takiego porozumienia – przekazał w czwartek w Brukseli wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz.
Dalsza część tekstu pod grafiką
Minister na briefingu w Brukseli przeczytał fragment odpowiedzi, jaką z USA otrzymała strona polska.
Narodowa strategia obrony Stanów Zjednoczonych jasno wskazuje, że Departament Wojny priorytetowo będzie traktował zaangażowanie z modelowymi sojusznikami, takimi jak Polska, które wykonują swoją część w zakresie obrony sojuszniczej. W tym duchu mam przyjemność poinformować, że Departament Wojny jest otwarty na ofertę Polski w zakresie stałego stacjonowania sił amerykańskich na jej terytorium, jakkolwiek ostateczna decyzja uzależniona będzie od szczegółów takiego porozumienia
– przekazał Kosiniak-Kamysz, cytując amerykańską odpowiedź na polski wniosek.
Umówiliśmy się też na szczegółową analizę pomiędzy naszymi zespołami, prace – przez Radę Ministrów, przez premiera Donalda Tuska – zostałem upoważniony na ostatnim posiedzeniu do koordynacji tych działań po stronie polskiej, dialogu, prowadzenia rozmów ze stroną amerykańską, przygotowania logistycznego
– powiedział szef MON.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Kulisy rozmowy Nawrockiego z Trumpem. Co ustalili prezydenci?
Publiczne zapewnienie Donalda Trumpa o dodatkowych 5 tys. żołnierzy amerykańskich w Polsce zostało podtrzymane - poinformował szef Biura Polityki Międzynarodowej KPRP Marcin Przydacz. Był to jeden z tematów rozmów prezydenta...
Czytaj więcejDetailsJak zaznaczył, jest to wielka operacja. Dziękował USA za przychylne rozpatrzenie polskiego wniosku o otwarcie – jak mówił Kosiniak-Kamysz – bardzo konkretnego procesu rozwoju i możliwości stałego stacjonowania wojsk amerykańskich na terytorium Rzeczypospolitej.
Tutaj gramy wszyscy razem: pan prezydent, rząd, wszyscy Polacy, jesteśmy jedną drużyną. To jest narodowy strategiczny interes, to jest racja stanu, stała obecność wojsk amerykańskich, o którą zabiegały wcześniejsze rządy, zabiegaliśmy od wielu lat
– zaznaczył szef MON.
2. Szef MON: NATO podjęło decyzję o rozwijaniu zdolności do odstraszania nuklearnego
NATO podjęło decyzję o rozwijaniu zdolności do odstraszania nuklearnego – poinformował w czwartek wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz, który w Brukseli wziął udział w spotkaniu ministrów obrony państw NATO.
Na konferencji prasowej minister poinformował o spotkaniu Grupy Planowania Nuklearnego, w której uczestniczy Polska.
Dalsza część tekstu pod grafiką
NATO podjęło decyzję o rozwijaniu zdolności do odstraszania nuklearnego. To jest odpowiedź na rozwijanie tych zdolności przez Federację Rosyjską
– powiedział Kosiniak-Kamysz.
Podkreślił, że to ważna decyzja, która była dyskutowana przez wiele lat.
A dzisiaj jest bardzo jasne, pierwsze takie stanowisko od 20 lat, które mówi o rozwijaniu tych zdolności. To też jest zaangażowanie Stanów Zjednoczonych i wszystkich państw uczestniczących w Grupie Planowania Nuklearnego
– dodał szef MON.
3. Lokalizacja dla stałej bazy USA
Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił w czwartek (18 czerwca), że każda lokalizacja dla stałej bazy USA w Polsce jest bardzo dobra.
Będziemy współdziałać z wojskami amerykańskimi, które oceniają określone lokalizacje
– dodał.
Kosiniak-Kamysz powiedział, że teraz będzie negocjowana stosowana umowa w tej sprawie.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
USA z mniejszym udziałem w siłach NATO. Rutte potwierdza: ze skutkiem natychmiastowym
Ograniczenie wkładu USA w siły reagowania kryzysowego NATO weszło w życie ze skutkiem natychmiastowym - poinformował w czwartek (18 czerwca) sekretarz generalny Sojuszu Mark Rutte. Podkreślił jednocześnie, że pozostali...
Czytaj więcejDetailsTo zawsze strona amerykańska będzie decydować o tym, jakie jest zaangażowanie. Słyszeliśmy bardzo jasną deklarację prezydenta (Donalda) Trumpa mówiącą o 5 tys. żołnierzy, bardzo dziękujemy za nią, bo to jest jasny i wyraźny sygnał sojuszniczy
– powiedział szef MON.
Zapewnił, że Polska jest gotowa przeprowadzić konieczne inwestycje i zabezpieczyć teren pod amerykańską bazę.
Do tego zobowiązuje mnie uchwała Rady Ministrów z tego tygodnia, żeby przygotować wszystkie działania w tym zakresie
– wyjaśnił Kosiniak-Kamysz.
Podkreślił, że utworzenie bazy to wieloletni proces i wielomiliardowa inwestycja.
Będziemy współdziałać z wojskami amerykańskimi, które oceniają określone lokalizacje. Nie chciałbym stawiać tak dobrze rozpoczętego dialogu i dobrze funkcjonującej współpracy pomiędzy nami pod jakąkolwiek ścianą »ta czy inna lokalizacja«. Każda lokalizacja w Polsce na stałą bazę jest bardzo dobra
– powiedział szef MON.
Dodał, że dzisiaj Amerykanie stacjonują m.in. w Poznaniu i Wrocławiu.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Mobilizacja: kto trafi na wojnę, a kto do obrony cywilnej
To już nie kwestią czy, ale kiedy – mówią oficerowie Wojska Polskiego o odwieszeniu poboru. Dlatego kluczowe jest ustalenie, kto pójdzie do wojska, kto zasili obronę cywilną, a także instytucje...
Czytaj więcejDetails4. Premier Tusk o bazie USA w Polsce: nie spodziewałem się tak szybkiej i tak pozytywnej reakcji
Premier Donald Tusk podkreślił, że choć jest optymistą, to nie spodziewał się aż tak szybkiej i tak pozytywnej reakcji USA na propozycję utworzenia stałej bazy wojskowej w Polsce. Dodał, że nie ma jeszcze ostatecznego rozstrzygnięcia, ale Polska jest na bardzo dobrej drodze, by uzyskać decyzję USA ws. bazy.
Tusk – który w czwartek (18 czerwca) przybył do Brukseli na posiedzenie Rady Europejskiej – podkreślił, że „z wielką satysfakcją odczytał list sekretarza Hegsetha dotyczący tej potencjalnej stałej bazy amerykańskiej w Polsce”.
Ja jestem optymistą, ale nie spodziewałem się aż tak szybkiej i tak pozytywnej reakcji na nasze decyzje o takim pilnym przygotowaniu Polski do organizowania stałej bazy. Ta odpowiedź nie jest jeszcze ostatecznym rozstrzygnięciem
– zaznaczył Tusk.
Dodał, że Hegseth „uczciwie mówi, że potrzebne są jeszcze detale i kolejne ustalenia”.
Ale jesteśmy chyba na bardzo dobrej drodze, aby uzyskać właśnie tę decyzję o stałej amerykańskiej bazie, co radykalnie zmieniałoby poczucie bezpieczeństwa. Liczę na to, że te dalsze ciągi szybko nastąpią
– powiedział Tusk.
Podkreślił też „wielką zasługę” Kosiniaka-Kamysza, który – jak powiedział Tusk – bardzo zaangażował się w proces organizacyjny.
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że Stany Zjednoczone wyślą do Polski kolejnych 5 tysięcy żołnierzy. Jak podkreślił, to decyzja podjęta w oparciu o relacje z prezydentem Karolem Nawrockim, którego wsparł przed wyborami w 2025 r.
W Polsce obecnie stacjonuje, rotacyjnie i w ramach stałej obecności, ok. 10 tys. żołnierzy amerykańskich, choć zdecydowana większość z nich w formule rotacyjnej. Kluczowe elementy ich rozmieszczenia to stałe Wysunięte Dowództwo V Korpusu Sił Lądowych USA w Camp Kościuszko w Poznaniu oraz Garnizon Armii Stanów Zjednoczonych (również w Poznaniu), który zapewnia wsparcie administracyjne i logistyczne.
Trzon sił rotacyjnych to elementy Pancernej Brygadowej Grupy Bojowej, które są cyklicznie wymieniane w ramach operacji Atlantic Resolve. Jednostki te operują z kluczowych baz w zachodniej Polsce (Żagań, Świętoszów i Bolesławiec).
W Powidzu znajduje się centrum wsparcia lotniczego i logistycznego, a we wschodniej części kraju – w Bemowie Piskim – stacjonuje amerykański kontyngent w ramach Batalionowej Grupy Bojowej NATO wzmocnionej Wysuniętej Obecności. W Redzikowie zlokalizowano system obrony antyrakietowej Aegis Ashore podlegający Marynarce Wojennej USA. Ma on charakter stałej, strategicznej instalacji i jest obsługiwany przez personel składający się z 200 do 300 Amerykanów.
Polska zabiega, by coraz więcej sił USA obecnych w Polsce było tu w formule stałej – tzn. w postaci stałych baz, w których rozmieszczone są konkretne jednostki sił USA, a amerykańscy żołnierze mieszkają w Polsce przez dłuższy czas, np. sprowadzając do Europy swoje rodziny. W formule obecności rotacyjnej amerykańscy żołnierzy przyjeżdżają do Polski na okres kilku miesięcy, a potem są zmieniani przez kolegów z innej jednostki o podobnych zdolnościach.

























