Prokuratorskie postępowanie w sprawie pożaru hali GRH z 24 maja toczy się w sprawie, a nie przeciwko komuś- mówiła dziś w Radiu Gorzów prezes spółki Joanna Kasprzak-Perka.
Samo GRH wraca powoli do normalność po pożarze. Ucierpiała spółka, ale też przedsiębiorcy działający w halach nr 2 i 3. Byli ubezpieczeni. Jak informuje prezes GRH Joanna Kasprzak-Perka, w umowach podpisywanych z najemcami niejako wymuszany jest punkt o obowiązkowym ubezpieczeniu. Skalę strat materialnych będzie można określić po ekspertyzie, która wykaże co dalej ze spaloną halą nr 3- czy będzie odbudowana, czy też zostanie wyburzona. Ekspertyza ma być gotowa za dwa dni. GRH też oczywiście ma polisę:
W zniszczonej hali, na podstawie zaleceń inspekcji budowlanej, w pierwszej fazie zabezpieczono ścianę od strony Nova Parku, tak żeby nie pociągnęła ściany w hali nr 2 i żeby nie doszło do zniszczenia dużych transformatorów, które zasilają budynki. Joanna Kasprzak-Perka podkreśla, że to, iż pożar objął innych pomieszczeń kompleksu zawdzięczamy gorzowskim strażakom i ich sprawnej akcji. Ale zadziałały też zamontowane tam przeciwpożarowe zabezpieczenia:
Jak dodaje Joanna Kasprza-Perka, konsekwencją straty hali nr 3 jest utrata 15 procent przychodów spółki w ciągu roku. Jeśli hala nie zostanie odbudowana, będzie to 30 proc. Jednocześnie GRH chce pomóc dzierżawcom w hali nr 2, którzy ucierpieli przez pożar. Spółka będą podejmowała działania, które choć w części zrekompensują im poniesione straty. Prezes GRH zaapelowała przy tym do Gorzowian o odwiedzanie znajdujących się tam sklepów , bo z pewnością też pomoże.

















