Koszykarze Zastalu Zielona Góra przegrali mecz nr 2 finału Polskiej Ligi Koszykówki. Ulegli Legii Warszawa 82-104 w jej hali i w serii do 4 zwycięstw jest remis 1-1. Teraz seria przenosi się do Zielonej Góry – w sobotę mecz nr 3.
Głównym aktorem meczu był Andrzej Pluta – zdobył 27 punktów i rozdał 9 asyst! A w ogóle Legia trafiła aż 15 rzutów za trzy – Zastal nie miał na to odpowiedzi.
Zaczęło się od lekkiej przewagi Legii i szybkich dwóch trójek Pluty i Legia prowadziła 12-7. Zastal odpowiedział punktami Maughmera i trójką Sulimy, 12-12 w 5 minucie.
Pluta jeszcze trafił w tej kwarcie trójkę i skończył 10 min z 11 punktami, ale jego koledzy tak skuteczni już nie byli i Zastal cały czas był blisko.
Legia odskoczyła w końcówce na 22-16, ale kwarta skończyła się wynikiem 24-21 dla miejscowych, a Zastal wyglądał na zespół, który ma jeszcze spore rezerwy.
W II kwarcie Legia cały czas na prowadzeniu – w 14 minucie po trójce Huntera 36-29, za chwilę po serii 11-2 nawet 39-29. Ale Zastal jak to Zastal – w trudnym momencie rusza odrabiać straty. Schodzi na 5 punktów, ale tez popełnia błędy i Legia po kolejnej trójce niesamowitego Pluty i trafieniu Ponsara ucieka na 51-41.
W końcówce Zastal ma dwie czyste trójki, ale Woroniecki ich nie trafia i do przerwy stołeczni prowadzą 10 punktami. W Legii błyszczy Pluta, który ma 17 punktów i 6 asyst na koncie. W Zastalu 16 oczek notuje Lewis, ale inni są daleko w tyle z punktami.
Zastal bardzo źle wchodzi w II połowę. Po serii Legii 9-0 miejscowi uciekają na 18 punktów, 62-44!!! Pluta trafia piątą trójkę, trójkę dorzuca też Graves i Legia ma potężną przewagę. Za moment zresztą jest jeszcze większą, bo Legia łupie trójki, jak natchniona i w 25 minucie ma 22 punkty przewagi, 75-53.
Potem Legia odskakuje na 24 punkty, ale ciężko harujący Zastalowcy doprowadzają po 30 minutach do 16-punktowej straty, 70-86 i widać, że chcą jeszcze powalczyć.
I pierwszego kosza zdobyła nasza drużyna i zeszła na 14 punktów, ale za moment trójka, już czternasta!!!, dla Legii i Kolenda wyprowadza Warszawian na +17, 89-72.
Do końca Legia już kontroluje mecz, w końcówce trenerzy wpuszczają na boisko rezerwowych, a mecz kończy się wyraźną wygraną Legionistów.


















