Komisja Europejska przelała Polsce kolejną transzę z Krajowego Planu Odbudowy. Chodzi o 7,2 mld euro, czyli około 30 mld złotych. To czwarta transza w ramach szóstego i siódmego wniosku.
Te pieniądze pozwolą na trzy miesiące finansowania projektów z KPO. Chodzi między innymi o projekty infrastrukturalne, cyfrowe, inwestycje wodno-kanalizacyjne czy dotyczące sieci energetycznych.
Sześć miesięcy minęło od momentu wysłania przez rząd w Warszawie wniosku o płatność do przelania pieniędzy na polskie konto. Powodem były trudne negocjacje z Komisją Europejską dotyczące reformy Państwowej Inspekcji Pracy. Uzgodnienia Brukseli z Warszawą musiały być potem jeszcze zaakceptowane przez dwa unijne komitety i ekspertów z państw członkowskich. A na koniec Komisja Europejska musiała pożyczyć pieniądze na rynkach finansowych, bo tak działa unijny fundusz odbudowy.
W tym miesiącu Polska chce wysłać ósmy wniosek o płatność. Jest to możliwe, bo wcześniej rząd porozumiał się z Komisją w sprawie zmian w KPO. Polska wynegocjowała wykreślenie kontrowersyjnej opłaty od aut spalinowych, która została wpisana przez poprzedni rząd. Zamiast niego obecne władze zobowiązały się do zainwestowania w ciepłownictwo.


















