Rodzina przywódcy ukraińskich nacjonalistów Stepana Bandery nie sprzeciwia się sprowadzeniu jego prochów do Ukrainy, jednak obawia się o bezpieczeństwo grobu w czasie wojny – powiedział szef Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UINP) Ołeksandr Ałfiorow.
Rodzina nie jest przeciwna ponownemu pochowaniu Bandery, ponieważ ma on potomków. Jednocześnie istnieją zastrzeżenia związane z tym, że trwa wojna i grób może być zagrożony tutaj, w Ukrainie. Chociaż zauważę, że zagrożenie dla grobów istnieje także za granicą
– oświadczył Ałfiorow podczas wystąpienia w programie telewizyjnym.
Pytany o to, czy obecnie prowadzone są działania dotyczące ponownego pochówku Bandery, szef UINP odpowiedział, że trwają prace dotyczące wielu postaci historycznych i rozważana jest również kwestia Bandery.
W poniedziałek (25 maja) na Narodowym Cmentarzu Wojskowym Ukrainy pochowano sprowadzone z Luksemburga prochy jednego z przywódców Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) Andrija Melnyka i jego małżonki.
W uroczystościach wziął udział prezydent Wołodymyr Zełenski, który oświadczył, że Melnyk walczył o to, aby Ukraina była wolna. Szef państwa zapowiedział, że wkrótce do kraju powrócą szczątki innych działaczy; trwają zabiegi o sprowadzenie prochów pierwszego przywódcy OUN Jewhena Konowalca.
Bandera jako działacz ukraińskiego ruchu nacjonalistycznego był organizatorem akcji terrorystycznych przeciwko państwu polskiemu i ZSRR. Jedną z nich był zamach w 1933 r. na konsulat sowiecki we Lwowie. 30 czerwca 1941 r. Bandera ogłosił we Lwowie powstanie niepodległego państwa ukraińskiego, za co w lipcu 1941 r. został aresztowany przez Niemców i osadzony w obozie koncentracyjnym w Sachsenhausen. Przebywał tam do września 1944 r.
Podczas pobytu Bandery w obozie, utworzona w 1942 r. Ukraińska Powstańcza Armia (UPA), stanowiąca zbrojne ramię OUN-B (skrzydło Bandery), prowadziła na Wołyniu i w Galicji Wschodniej zorganizowaną akcję eksterminacji ludności polskiej (zbrodnia wołyńska) – w jej wyniku zamordowano około 100 tys. Polaków.
Po II wojnie światowej Bandera, pod przybranym nazwiskiem Stefan Popiel, zamieszkał w Monachium. Od 1949 r. współpracował z brytyjskim wywiadem MI6, który – wykorzystując kontakty z Banderą – organizował akcje przerzucania agentów na Ukrainę Zachodnią. W październiku 1959 r. Bandera zginął w zamachu przeprowadzonym w Monachium przez agenta KGB Bohdana Staszyńskiego.
Czytaj także:
IPN zakończył kolejny etap prac poszukiwawczych na Wołyniu
Instytut Pamięci Narodowej poinformował w piątek (1 maja) o zakończeniu kolejnego etapu prac poszukiwawczych w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej na Wołyniu. Łącznie na tym etapie prac odkryto dwie mogiły...
Czytaj więcejDetailsCzytaj także:
Odnaleziono kolejne szczątki ofiar zbrodni wołyńskiej
W Ostrówkach w północno-zachodniej Ukrainie, gdzie w czwartek (30 kwietnia) kończą się poszukiwania szczątków ofiar zbrodni wołyńskiej, odkryto kolejny grób. Mogiła znajduje się przy odnalezionych dzień wcześniej fundamentach...
Czytaj więcejDetails