Do czterech wzrosła liczba ofiar śmiertelnych i do 40 liczba rannych rosyjskiego ataku na Kijów, ponad dziesięć osób wciąż jest poszukiwanych – powiadomiły w czwartek (14 maja) władze Ukrainy. Wcześniej informowano o jednej osobie zabitej w ataku.
W dzielnicy Kijowa Darnica trwa akcja poszukiwania ludzi pod gruzami ośmiopiętrowego bloku, w którym od uderzenia dronem zawaliła się klatka schodowa.
Niestety, wiadomo o trojgu zabitych ludzi, których ratownicy wydobyli spod gruzów. Są informacje o ponad dziesięciu zaginionych; szukamy ich
– poinformował szef ukraińskiego MSW Ihor Kłymenko.
Później policja kijowska powiadomiła o czwartej ofiarze.
Rosja atakowała Ukrainę od godzin porannych w środę do rana w czwartek. Głównym celem był Kijów.
Zełenski: działania Moskwy w żaden sposób nie przybliżają pokoju
Prezydent Wołodymyr Zełenski oświadczył, że od środy Rosjanie użyli ogółem ponad 1560 dronów. Ostatniej nocy wojska rosyjskie zaatakowały z zastosowaniem ponad 670 dronów uderzeniowych i 56 rakiet. Zełenski uznał, że takie działania Moskwy w żaden sposób nie przybliżają pokoju.
Władze ukraińskie oceniły, że głównym celem rosyjskiego ataku była infrastruktura kolejowa i energetyczna. Atakowane były też obwody wołyński, lwowski i zakarpacki, które sąsiadują z Polską.
W czwartek rano Rosjanie ostrzelali też Charków na północnym wschodzie Ukrainy. Władze tego miasta podały, że ucierpiało 28 osób, w tym troje dzieci.
Zmasowany rosyjski atak na Kijów
Co najmniej jedna osoba zginęła, a 16 zostało rannych w wyniku zmasowanego ataku powietrznego sił rosyjskich na stolicę Ukrainy, Kijów. W obwodzie kijowskim rannych jest dziewięć osób – powiadomiły w czwartek (14 maja) władze.
W Kijowie, gdzie alarm przeciwlotniczy trwa już ponad sześć godzin, w dzielnicy Darnica na skutek uderzenia zawalił się blok mieszkalny. Spod gruzów uratowano dziesięć osób, jednak poszukiwania wciąż trwają.
Z innych dzielnic nadeszły informacje o płonących samochodach i odłamkach zestrzelonych dronów, które spadły na domy mieszkalne i inne budynki.
W godzinach nocnych w ukraińskiej stolicy słychać było odgłosy działek, zwalczających bezzałogowce, a na niebie widać było czerwone smugi pocisków. Można było także usłyszeć serie wybuchów; kanały monitoringowe na Telegramie donosiły o atakach balistycznych i grupach rakiet manewrujących, odpalanych przez rosyjskie samoloty.
Atak powietrzny Rosja rozpoczęła w środę rano, wysyłając nad Ukrainę ok. 800 dronów. Władze ukraińskie podały, że głównym celem była infrastruktura kolejowa i energetyczna. Atakowane były m.in. obwody wołyński, lwowski i zakarpacki, które sąsiadują z Polską.

















