Wizyta prezydenta USA w Chinach ma na celu ogłoszenie sukcesu Donalda Trumpa, ale jest sukcesem Chin – uważa amerykanista Karol Szulc z Uniwersytetu Wrocławskiego. Donald Trump dziś wczesnym popołudniem wyląduje w Pekinie. Będzie to pierwsza wizyta prezydenta Stanów Zjednoczonych w Chinach od 2017 roku.
Na antenie PR24 Karol Szulc powiedział, że Donald Trump ma obecnie słabszą pozycję w relacji z Chinami:
Zdaniem amerykanisty wizyta w Chinach ma cel ekonomiczny:
W ocenie Karola Szulca celem amerykańskiej delegacji w Chinach może być zmniejszenie presji inflacyjnej odczuwanej przez mieszkańców Stanów Zjednoczonych z powodu dynamicznie rosnących cen. „To jest zabójcze politycznie dla administracji Donalda Trumpa” powiedział amerykanista na antenie PR24.


















