Spis treści
1. Korea Płd. i Francja zacieśnią współpracę ws. Bliskiego Wschodu i zwiększą wymianę handlową
Korea Płd. i Francja zacieśnią współpracę w obliczu kryzysu na Bliskim Wschodzie; oba państwa dążą też do zwiększenia wymiany handlowej do 20 mld dolarów do 2030 r. – zapowiedział południowokoreański prezydent Li Dze Mjung po piątkowym (3 kwietnia) spotkaniu w Seulu z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.
Potwierdziliśmy wolę współpracy w celu zapewnienia bezpiecznych szlaków morskich w cieśninie Ormuz
– powiedział Li, odnosząc się do kluczowego dla transportu surowców energetycznych przesmyku, który władze w Teheranie faktycznie zablokowały w odwecie na rozpoczęte 28 lutego naloty USA i Izraela na Iran.
Wtórował mu Macron, podkreślając, że kraje takie jak Francja i Korea Płd., dążące do „strategicznej autonomii” i „odrzucające wszelkie formy hegemonii”, powinny ściśle współpracować. Francuski przywódca zaprosił prezydenta Li na czerwcowy szczyt grupy G7 we francuskim Evian.
Spotkanie w Błękitnym Domu stało się okazją do podniesienia rangi relacji dwustronnych do poziomu „globalnego partnerstwa strategicznego”.
W obecności liderów podpisano listy intencyjne dotyczące współpracy w dziedzinie sztucznej inteligencji, półprzewodników i technologii kwantowych, zabezpieczenia łańcuchów dostaw minerałów oraz przemysłu obronnego.
Zawarto też memorandum między spółką Korea Hydro & Nuclear Power a francuskimi firmami Orano i Framatome, mające na celu zapewnienie dostaw paliwa i wspólne wejście na globalne rynki energetyki jądrowej.
W ramach partnerstwa oba kraje zamierzają także podwoić w ciągu dekady zatrudnienie w firmach inwestujących w obu państwach z obecnych 40 tys. do 80 tys. osób.
Współpraca ma objąć także dziedzinę kultury. We wrześniu Francja będzie gospodarzem „szczytu kina i obrazu animowanego”, któremu oba kraje będą współprzewodniczyć. Wydarzeniu towarzyszyć będzie wizyta państwowa prezydenta Li we Francji.
Piątkowa wizyta Macrona w południowokoreańskiej stolicy przypada w roku obchodów 140. rocznicy nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Paryżem a Seulem. Jest to zarazem pierwsza podróż francuskiej głowy państwa do tego azjatyckiego kraju od 2015 r.
2. Pożar na terenie jednej z trzech rafinerii w Kuwejcie po ataku drona
Atak drona spowodował w piątek pożar na terenie rafinerii ropy naftowej Mina Al-Ahmadi na wschodzie Kuwejtu, jeden z trzech takich zakładów w kraju – przekazała krajowa agencja informacyjna KUNA, cytowana przez AFP. Trwa akcja gaśnicza. Na razie nie pojawiły się informacje o stratach wśród personelu.
Państwowe media poinformowały, że atak wywołał pożary w kilku jednostkach operacyjnych rafinerii, należącej do kuwejckiej państwowej spółki naftowej Kuwait Petroleum Corporation (KPC).
W Kuwejcie znajdują się trzy rafinerie ropy naftowej. Podczas trwającej od końca lutego wojny USA i Izraela z Iranem zakłady Mina al-Ahmadi były już atakowane – przypomniała Associated Press.
Ciągła praca rafinerii jest niezbędna, w przeciwnym razie odwierty musiałyby zostać zamknięte na długo. Ponowne uruchomienie zakładu jest niezwykle czasochłonne ze względów bezpieczeństwa – podała agencja.
Od 28 lutego trwają naloty sił Izraela i USA na Iran. Teheran w odpowiedzi atakuje Izrael i kilka państw regionu Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam bazy amerykańskie, jak i obiekty cywilne, zwłaszcza petrochemiczne. Iran zablokował również cieśninę Ormuz, którą z regionu eksportowana była ropa i gaz.
Dalsza część tekstu pod nagraniem
?? REPORT | Kuwait’s largest refinery hit by Iranian drones as Iraq declares force majeure on foreign oilfields
??Iranian drone strikes hit Kuwait’s Mina Al-Ahmadi refinery early Friday, sparking fires in multiple units for the second time in 24 hours, Kuwait Petroleum… pic.twitter.com/Xa2A4cGOHQ
— Drop Site (@DropSiteNews) March 20, 2026
3. CNN: około połowa irańskich wyrzutni rakiet balistycznych nadal nienaruszona
Około połowa irańskich wyrzutni rakiet balistycznych pozostała nienaruszona mimo trwającego od ponad miesiąca bombardowania kraju przez USA i Izrael – podała w piątek (3 kwietnia) stacja CNN, powołując się na źródła w amerykańskich służbach wywiadowczych.
Jednocześnie wywiad uważa, że Iran obecnie nie ma dostępu do części nieuszkodzonych wyrzutni, gdyż wskutek nalotów są przywalone gruzami.
W marcu Izrael oświadczył z kolei, że zniszczył lub unieszkodliwił około 60 proc. z 470 irańskich wyrzutni rakiet balistycznych – przypomniał portal Times of Israel. Według szacunków Izraela około 200 wyrzutni zostało zniszczonych w atakach, a około 80 uważa się za niesprawne, ponieważ izraelskie siły powietrzne zaatakowały wejścia do tuneli prowadzących do podziemnych obiektów, w których wyrzutnie były przechowywane – informowała armia izraelska.
Rozbieżności między dwoma szacunkami mogą wynikać z różnic w sposobie, w jaki Izrael i USA klasyfikują wyrzutnie, które nie zostały zniszczone, ale są niedostępne – podkreśliła CNN.
Niezależnie od wyrzutni rakietowych amerykańskie służby wywiadowcze wykazały, że Iran nadal dysponuje tysiącami gotowych do użycia dronów bojowych. Zdaniem CNN stanowi to około połowę irańskich zasobów. Zgromadzone w ostatnich dniach dane wywiadowcze wykazały również, że znaczna część irańskich pocisków manewrujących przeznaczonych do obrony południowego wybrzeża kraju jest nienaruszona. Dzięki tym pociskom Iran może grozić ruchowi statków przez cieśninę Ormuz.
Biały Dom i Pentagon zaprzeczają treści raportu wywiadowczego cytowanego przez CNN. Wicerzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oskarżyła źródła, na których oparła się stacja, o próbę umniejszania osiągnięć USA i Izraela we wspólnej ofensywie przeciwko Iranowi.
W środę prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że zakończenie operacji USA zajmie od dwóch do trzech tygodni.
Jedno ze źródeł, z którymi rozmawiała CNN, oceniło, że taki cel jest nierealny, biorąc pod uwagę, jak wiele środków Iran może jeszcze wykorzystać. – Możemy ich dalej niszczyć, ale trzeba być szalonym, żeby wierzyć, że uda się to zrobić w dwa tygodnie – powiedział rozmówca stacji.
4. Irańska armia twierdzi, że strąciła drugi amerykański myśliwiec F-35
Centralne dowództwo armii Iranu przekazało w piątek (3 kwietnia), że siły irańskie zestrzeliły amerykański myśliwiec F-35 – podała jordańska agencja Roya News. Przed niespełna dwoma tygodniami inny F-35 należący do USA został uszkodzony podczas misji nad Iranem i zmuszony do awaryjnego lądowania.
Z uwagi na silne uderzenie w ziemię szanse pilota F-35 na przeżycie są niewielkie
– dodano w oświadczeniu.
Do zestrzelenia maszyny miało dojść nad położoną w centrum kraju prowincją Markazi. Siły amerykańskie nie wypowiedziały się na temat incydentu.
Od 28 lutego na Bliskim Wschodzie trwa wojna między USA i Izraelem a Iranem.
Dalsza część tekstu pod nagraniem
BREAKING:
IRGC releases images of wreckage claimed to be from a second F-35 stealth fighter jet it says was destroyed over central Iran. pic.twitter.com/WnruI21ZjS
— Current Report (@Currentreport1) April 3, 2026
5. Kolejne groźby Trumpa wobec Iranu. Chodzi o elektrownie i mosty
Prezydent USA Donald Trump zagroził w mediach społecznościowych zniszczeniem irańskich elektrowni i kolejnych mostów. Zapowiedział eskalację amerykańskich ataków na infrastrukturę tego państwa, wzywając jednocześnie nowe władze w Teheranie do szybkiego działania.
Dalsza część tekstu pod wpisem
— Rapid Response 47 (@RapidResponse47) April 3, 2026
Nasze wojsko, zdecydowanie najwspanialsze i najpotężniejsze na świecie, jeszcze nawet nie zaczęło niszczyć tego, co zostało w Iranie. Następne w kolejności są mosty, a potem elektrownie!
– oświadczył Trump w serwisie Truth Social.
Dodał, że „przywództwo nowego reżimu wie, co należy zrobić, i musi to zrobić SZYBKO!”.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
34. dzień wojny z Iranem. Orędzie Donalda Trumpa. Prezydent USA zapowiedział dalsze, mocne ataki na Iran [RELACJA]
Atak dronów na obiekt USA; Iran ogłosił, że ostrzelał Bahrajn i Jordanię Dwa drony zaatakowały w czwartek (2 kwietnia) amerykańskie centrum logistyczne na lotnisku w stolicy Iraku, Bagdadzie - przekazała agencja AFP....
Czytaj więcejDetailsOstrzeżenie amerykańskiego przywódcy opublikowano po zbombardowaniu przez siły USA mostu autostradowego w irańskim mieście Karadż. Według lokalnych władz w czwartkowym nalocie zginęło osiem osób, a 95 zostało rannych. Szef irańskiego MSZ Abbas Aragczi zapewnił w odpowiedzi, że uderzenia w obiekty cywilne nie zmuszą jego kraju do kapitulacji.
Amerykańskie wojsko utrzymuje, że uderzenie na most łączący Teheran i Karadż miało powstrzymać dostawy komponentów do produkcji bezzałogowców używanych przeciwko celom USA i Izraela. Władze Iranu uznały atak za „zbrodnię”.
Dalsza część tekstu pod grafiką

USA i Izrael zaatakowały Iran 28 lutego. Od tego czasu trwają naloty na to państwo, które w odpowiedzi uderza w Izrael i państwa Zatoki Perskiej.
Według najnowszego raportu agencji HRANA z siedzibą w USA, zajmującej się prawami człowieka w Iranie, od początku amerykańsko-izraelskich ataków zginęło tam co najmniej 1606 cywilów, w tym 244 dzieci, 1212 wojskowych oraz 709 osób, których nie przyporządkowano jeszcze do żadnej z tych grup.
6. Nocny atak rakietowy Iranu na Izrael. Aragczi ostrzega USA
W nocy z czwartku na piątek (2/3 kwietnia) Iran wystrzelił rakietę kasetową na środkowy Izrael, uszkadzając infrastrukturę. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi oświadczył, że uderzenia w cele cywilne nie zmuszą Teheranu do kapitulacji, i ostrzegł USA przed globalnymi skutkami konfliktu. Giełdy w Azji w większości na plusie.
Uderzanie w obiekty cywilne (…) nie zmusi Irańczyków do kapitulacji
– napisał Aragczi na platformie X, komentując czwartkowy atak USA na most w Karadżu.
Przypomniał, że wszelkie zniszczenia spowodują także szkody dla wydobycia bliskowschodniej ropy i gazu.
Jak poinformowały agencje, jeden z pocisków z głowicą kasetową wystrzelony przez Iran spowodował zniszczenia w 10 lokalizacjach w Izraelu, w tym w Ramat Gan i Petah Tikva. Izraelskie służby ratunkowe Magen David Adom nie zgłosiły ofiar, choć agencja Al Dżazira podała informację o jednej rannej osobie.
Do ataków ponownie dołączyli sojusznicy Iranu. Jemeńscy Huti ogłosili wystrzelenie rakiet w kierunku Izraela w ramach „wspólnej operacji” z Teheranem i libańskim Hezbollahem, który również zaatakował izraelskie pozycje. Irackie bojówki przyznały się do uderzeń na bazy USA.
W ciągu nocy alarmy ogłaszano także w Bahrajnie i Kuwejcie.
Państwowa irańska agencja IRNA przekazała, że Teheran wspólnie z Omanem opracowuje plan „monitorowania” strategicznej cieśniny Ormuz, opisując propozycję jako „mającą na celu ułatwienie i zapewnienie bezpiecznego przepływu oraz zapewnienie lepszych usług statkom przepływającym przez tę trasę”.
Al Dżazira, powołując się na brytyjski dziennik branżowy „Lloyd’s List”, poinformowała, że trzy omańskie tankowce opuściły cieśninę Ormuz, jako pierwsze jednostki omijając całkowicie irańskie korytarze.
Rynki azjatyckie w większości zareagowały na wydarzenia spokojnie. Japoński główny indeks Nikkei zyskał rano równo jeden procent, a południowokoreański wskaźnik KOSPI ponad 2 proc. Spadek o 0,7 proc. odnotowano natomiast w Hongkongu.
USA i Izrael zaatakowały Iran 28 lutego. Od tego czasu trwają naloty na to państwo, które w odpowiedzi uderza w Izrael i państwa Zatoki Perskiej.
Jak podała Al Dżazira, bilans wojny to m.in. 1345 zabitych w Libanie, ponad 100 w Iraku, 28 w Izraelu i 13 żołnierzy USA.
Według raportów irańskiego Czerwonego Półksiężyca, od tamtego czasu zniszczono blisko 140 tysięcy budynków mieszkalnych i komercyjnych w Iranie.
7. „WSJ”: największy okręt wojenny świata opuszcza Chorwację i wraca do operacji Epic Fury
Amerykański lotniskowiec USS Gerald R. Ford, największy okręt wojenny świata, powraca do operacji Epic Fury po pięciodniowej wizycie w porcie w Splicie w Chorwacji – poinformowała w czwartek (2 kwietnia) marynarka wojenna USA, cytowana przez dziennik „Wall Street Journal”.
Amerykańskie wojsko podało, że okręt jest w drodze i jest „gotowy do pełnego wykonania misji”. Okręt przechodził remont po pożarze na pokładzie, niezwiązanym z działaniami wojennymi. Lotniskowiec i towarzyszące mu okręty wojenne prowadzą działania we wschodniej części Morza Śródziemnego, wspierając operację Epic Fury przeciwko Iranowi.
W październiku szef Pentagonu Pete Hegseth nakazał jego przemieszczenie na Karaiby, aby wspomóc działania USA przeciwko Nicolasowi Maduro, przywódcy Wenezueli, zanim został pojmany. Okręt wrócił następnie na Morze Śródziemne z powodu wojny USA i Izraela z Iranem.
Lotniskowiec USS Gerald R. Ford to największy okręt wojenny, jaki kiedykolwiek zbudowano. Ma ponad 330 metrów długości i 76 metrów wysokości. Koszt jego budowy wyniósł 12,8 mld dolarów, a kolejne 4,7 mld przeznaczono na badania i rozwój. Może pomieścić 75 samolotów. Załoga liczy 4500 osób.
8. Trump: w nocy zniszczyliśmy trzy mosty w Iranie. Irańczycy są twardzi i szanuję ich za to
Prezydent USA Donald Trump poinformował w czwartek (2 kwietnia) w rozmowie z magazynem „Time”, że minionej nocy amerykańskie siły zniszczyły trzy mosty w Iranie. Dodał też, że Irańczycy są „twardzi”, co zasługuje na szacunek.
Trump podkreślił w czwartkowej (2 kwietnia) rozmowie telefonicznej z czasopismem, że Irańczycy są chętni do zawarcia porozumienia, by zakończyć walki.
Dlaczego mieliby się nie kontaktować? Właśnie minionej nocy wysadziliśmy w powietrze ich trzy duże mosty
– oznajmił.
Są dziesiątkowani. Mówi się, że Trump nie negocjuje z Iranem. Tak naprawdę, to w pewnym sensie łatwe negocjacje
– kontynuował.
Przyznał też, że Irańczycy są „bardzo twardzi”.
Są w stanie wytrzymać ogromny ból, więc szanuję ich za to. Prawda jest taka, że myślę, że są lepszymi negocjatorami niż wojownikami
– dodał.
Ocenił, że Izrael to „dobry gracz zespołowy”.
Zrobią to, co im powiem
– dodał, zapewniając, że Izraelczycy przestaną walczyć, gdy również USA zakończą walki.
Również w czwartek Trump opublikował w swoim serwisie Truth Social nagranie, przedstawiające zniszczenie mostu.
Największy most w Iranie zawalił się i nigdy więcej nie będzie używany – a wiele jeszcze przed nami! CZAS, ABY IRAN ZAWARŁ POROZUMIENIE, ZANIM BĘDZIE ZA PÓŹNO, I Z TEGO, CO WCIĄŻ MOŻE STAĆ SIĘ WIELKIM KRAJEM, NIC NIE ZOSTANIE!
– napisał.
Szef MSZ Iranu Abbas Aragczi oświadczył natomiast w serwisie X, że „atakowanie obiektów cywilnych, w tym niedokończonych mostów, nie zmusi Irańczyków do poddania się”. Zapowiedział, że „każdy most i budynek będzie odbudowany” jako jeszcze bardziej okazały obiekt.



















