Spis treści
1. Dwóch pilotów katapultowało się ze strąconego nad Iranem amerykańskiego myśliwca
Dwóch pilotów katapultowało się ze strąconego nad Iranem amerykańskiego myśliwca F-15 – poinformował portal Axios, powołując się na źródła. Jednego z członków załogi uratowały amerykańskie siły specjalne, poszukiwania drugiego trwają. O zdarzeniu poinformowano prezydenta Donalda Trumpa.
Jeden z dwóch członków załogi myśliwca F-15 strąconego nad Iranem został zlokalizowany i uratowany na irańskim terytorium przez siły specjalne USA – podał Axios. Poszukiwania drugiego członka załogi trwają. Akcja poszukiwawczo-ratownicza koncentruje się na regionie Chuzestan nad Zatoką Perską, przy granicy z Irakiem – podał „Wall Street Journal”.
Poszukiwania prowadzą też Irańczycy. W telewizji państwowej mieszkańcom obiecano nagrodę za ujęcie Amerykanów.
Przedstawiciel Izraela powiedział Axiosowi, że jego kraj wstrzymał zaplanowane ataki w związku z trwającą operacją ratowniczą.
Według amerykańskich mediów strącona maszyna, to F-15E, czyli wielozadaniowy myśliwiec, mający możliwość prowadzenia misji powietrze-ziemia i powietrze-powietrze. Samolot ma dwuosobową załogę, składającą się z pilota i oficera systemu uzbrojenia.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt przekazała stacji CNN, że prezydent USA został poinformowany o amerykańskim myśliwcu zestrzelonym nad Iranem.
Wcześniej irańska armia stwierdziła w komunikacie, że zestrzeliła amerykański myśliwiec F-35, jednak eksperci skonsultowani przez brytyjski dziennik „Guardian” ocenili, że ze zdjęć wynika, że jest to najprawdopodobniej myśliwiec F-15E sił powietrznych USA, należący do 494. eskadry stacjonującej w Wielkiej Brytanii w bazie RAF Lakenheath.
To pierwszy przypadek zestrzelenia przez Irańczyków amerykańskiego samolotu od początku wojny 28 lutego. Trzy F-15 zostały wcześniej strącone w wyniku przypadkowego ostrzału – podał Axios.
2. Amnesty International ostrzegła Gwardię Rewolucyjną, że rekrutowanie dzieci to zbrodnia wojenna
Amnesty International ostrzegła Iran, że rekrutowanie dzieci w wieku zaledwie 12 lat do ochotniczej paramilitarnej organizacji Basidż, będącej częścią Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), jest zbrodnią wojenną – przekazała w piątek (3 kwietnia) agencja Associated Press.
Irańskie media państwowe opublikowały w ubiegłym tygodniu wypowiedź urzędnika ds. kultury IRGC Rahima Nadalima, który powiedział, że minimalny wiek uprawniający do uczestnictwa w działaniach pomocniczych, związanych z wojną z USA i Izraelem, został obniżony do 12 lat. Wyjaśnił, że w ramach inicjatywy pod nazwą „Dla Iranu” prowadzona jest rekrutacja nieletnich do pomocy przy takich przedsięwzięciach, jak patrole, punkty kontrolne i zadania logistyczne.
Amnesty International ostrzegła Iran, że rekrutowanie dzieci, w tym zaledwie 12-letnich, stanowi zbrodnię wojenną. Dodatkowo, jak zaalarmowała organizacja, relacje świadków oraz analizy nagrań wideo „pokazują, że dzieci-żołnierze były rozmieszczane” na punktach kontrolnych oraz brały udział w patrolach. Dodano, że niektóre z nich miały być uzbrojone, w tym w karabiny szturmowe typu automat Kałasznikowa.
W obliczu ataków USA i Izraela na tysiące obiektów (Gwardii Rewolucyjnej), w tym obiektów Basidż, w całym kraju, w tym ataków dronów wymierzonych w patrole bezpieczeństwa i punkty kontrolne, rozmieszczenie dzieci-żołnierzy obok personelu (Gwardii) lub w ich obiektach naraża je na poważne ryzyko śmierci i obrażeń
– powiedziała Erika Guevara-Rosas, przedstawicielka Amnesty International.
Wojna na Bliskim Wschodzie rozpoczęła się 28 lutego od nalotów Izraela i USA na Iran. Teheran odpowiedział atakami zarówno na Izrael, jak i na arabskie państwa regionu Zatoki Perskiej, w tym na położone tam amerykańskie bazy wojskowe i obiekty cywilne, takie jak lotniska i instalacje petrochemiczne. Iran zablokował również swobodną żeglugę przez cieśninę Ormuz, wstrzymując tym samym eksport ropy naftowej z Bliskiego Wschodu.
3. Wielka Brytania rozmieści w Kuwejcie system obrony powietrznej Rapid Sentry
Wielka Brytania rozmieści w Kuwejcie system obrony powietrznej Rapid Sentry, aby pomóc chronić interesy brytyjskie i kuwejckie w regionie Zatoki Perskiej – poinformowało w piątek (3 kwietnia) biuro premiera Keira Starmera po jego rozmowie z następcą tronu Kuwejtu, księciem Sabahem al-Chalidem al-Sabahem.
W nocy z czwartku na piątek w wyniku irańskiego ataku dronowego wybuchł pożar na terenie rafinerii ropy naftowej Mina Al-Ahmadi na wschodzie Kuwejtu. Jest ona jednym z trzech takich zakładów w Kuwejcie. Ponadto wskutek ostrzałów uszkodzone zostały w tym kraju elektrownia oraz instalacje odsalania wody morskiej. Był to kolejny z serii ataków Iranu na sąsiednie kraje, prowadzonych w odpowiedzi na operację zbrojną rozpoczętą 28 lutego przez USA i Izrael.
Premier rozpoczął od potępienia lekkomyślnego nocnego ataku dronów na kuwejcką rafinerię ropy naftowej. Powtórzył, że Wielka Brytania solidaryzuje się z Kuwejtem i wszystkimi naszymi sojusznikami w Zatoce Perskiej. (Rozmówcy) omówili rozmieszczenie w Kuwejcie brytyjskiego systemu obrony powietrznej Rapid Sentry, który zapewni ochronę personelu i interesów Kuwejtu oraz Wielkiej Brytanii w regionie, jednocześnie zapobiegając eskalacji konfliktu na szerszą skalę
– napisano w komunikacie wydanym przez Downing Street.
Rozmieszczenie w Kuwejcie Rapid Sentry – nowego brytyjskiego systemu obrony powietrznej krótkiego zasięgu, którego zadaniem jest przede wszystkim zwalczanie dronów – zapowiedział już we wtorek minister obrony John Healey podczas wizyty na Bliskim Wschodzie.
4. Bloomberg: po irańskim ataku wstrzymano pracę największego zakładu przetwarzania gazu
Po piątkowym (3 kwietnia) irańskim ataku w Zjednoczonych Emiratach Arabskich wstrzymano działalność największego zakładu przetwarzania gazu, Habszan – przekazała agencja Bloomberga, podkreślając, że jest to drugi przypadek od początku wojny USA i Izraela z Iranem, w którym funkcjonowanie tego przedsiębiorstwa musiało zostać przerwane.
Władze (emiratu) Abu Zabi reagują na incydent z odłamkami spadającymi na obiekty gazowe Habszan, po udanym przechwyceniu (celów powietrznych – PAP) przez systemy obrony przeciwlotniczej. Działalność zakładu została zawieszona na czas gaszenia pożaru. Nie odnotowano żadnych obrażeń
– przekazały służby prasowe emiratu w serwisie X.
W rejonie Habszan znajduje się złoże ropy naftowej i gazu ziemnego, eksploatowane przez Abu Dhabi National Oil Company.
Od 28 lutego trwają naloty sił Izraela i USA na Iran. Teheran w odpowiedzi atakuje Izrael oraz kilka państw regionu, uderzając zarówno w położone tam bazy amerykańskie, jak i kluczowe obiekty cywilne, zwłaszcza petrochemiczne. Iran zablokował również cieśninę Ormuz, którą z regionu eksportowana była ropa i gaz.
5. Pierwszy zachodni statek przepłynął przez cieśninę Ormuz
Kontenerowiec CMA CGM Kribi, należący do francuskiej grupy żeglugowej, przepłynął w czwartek przez cieśninę Ormuz; to pierwsza zachodnia jednostka, która skorzystała z tego szlaku od 28 lutego, czyli początku wojny USA i Izraela z Iranem – przekazała w piątek (3 marca) agencja Bloomberga.
Kribi, płynący pod banderą Malty, opuścił wody w pobliżu Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i skierował się w stronę Iranu, a następnie przepłynął w czwartek przez cieśninę Ormuz. W piątek rano znajdował się nieopodal stolicy Omanu, Maskatu. W trakcie kursu, zamiast podania celu podróży, nadawał komunikat o treści „Właściciel – Francja”.
Dalsza część tekstu pod grafiką

Firma żeglugowa i francuskie ministerstwo spraw zagranicznych odmówiły komentarza. Ministerstwo finansów w Paryżu nie odpowiedziało na prośbę Bloomberga o komentarz.
W czwartek z Zatoki Perskiej do cieśniny wpłynęły również trzy inne statki, zmierzające dalej na południe wzdłuż wybrzeża Omanu. Załogi tych jednostek nadawały informację, że Oman jest ich właścicielem – powiadomił Bloomberg.
Dalsza część tekstu pod grafiką

Rada Bezpieczeństwa ONZ odroczyła w czwartek głosowanie w sprawie upoważnienia do użycia sił „obronnych” w celu ochrony żeglugi w cieśninie Ormuz przed atakami ze strony Iranu. Posiedzenie było pierwotnie planowane na piątek. Sceptyczna wobec użycia siły jest Francja. Prezydent Emmanuel Macron powiedział wcześniej, że operacja wojskowa, mająca na celu odblokowanie tego szlaku wodnego, jest „nierealna”.
Dalsza część tekstu pod grafiką

Iran praktycznie zamknął Ormuz po rozpoczętej 28 lutego amerykańsko-izraelskiej operacji zbrojnej. Przez cieśninę przepływa zazwyczaj jedna piąta światowego transportu ropy naftowej, dlatego zamknięcie tego szlaku przyczyniło się do znaczącego wzrostu cen surowca.
6. Elektrownia i odsalarnia wody uszkodzone w wyniku irańskiego ataku
W wyniku piątkowego (3 kwietnia) irańskiego ataku na Kuwejt uszkodzone zostały elektrownia oraz instalacje odsalania wody morskiej – przekazała agencja Reutera, powołując się na oświadczenie kuwejckiego resortu energetyki.
Ministerstwo elektryczności i wody Kuwejtu poinformowało, że zespoły pogotowia technicznego prowadzą prace w celu zabezpieczenia terenu i utrzymania funkcjonowania obiektów, które stały się celem ataku.
Kuwejt eksploatuje kilka dużych, zintegrowanych elektrowni i zakładów odsalania wody na terytorium całego państwa. Stanowią one trzon krajowej sieci usług komunalnych. Zakłócenia pracy elektrowni także mogą mieć natychmiastowe konsekwencje, ponieważ Kuwejt musi stale odsalać wodę, aby zaspokoić krajowy popyt.
Państwo to jest w dużym stopniu uzależnione od odsalania – około 90 proc. wody pitnej produkuje się z wody morskiej, co sprawia, że funkcjonowanie tych instalacji ma krytyczne znaczenie.
Region Zatoki Perskiej należy do najbardziej dotkniętych niedoborem wody obszarów na świecie.
Wcześniej tego samego dnia władze w Kuwejcie poinformowały, że atak irańskich dronów spowodował pożar na terenie jednej z trzech krajowych rafinerii ropy.
Od 28 lutego trwają naloty sił Izraela i USA na Iran. Teheran w odpowiedzi atakuje Izrael oraz kilka państw regionu, uderzając zarówno w położone tam bazy amerykańskie, jak i kluczowe obiekty cywilne, zwłaszcza petrochemiczne. Iran zablokował również cieśninę Ormuz, którą z regionu eksportowana była ropa i gaz.
7. Irańskie MSZ ostrzegło Radę Bezpieczeństwa ONZ przed „prowokacyjnymi działaniami”
Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi ostrzegł w piątek przed wszelkimi „prowokacyjnymi działaniami” przed spodziewanym głosowaniem na forum Rady Bezpieczeństwa ONZ, dotyczącym ewentualnego użycia siły w celu ponownego otwarcia cieśniny Ormuz. Szlak ten został niemal całkowicie zablokowany przez Iran po rozpoczęciu wojny z USA i Izraelem.
Pan Aragczi podkreśla, że ??wszelkie prowokacyjne działania ze strony agresorów i ich zwolenników, w tym w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, dotyczące sytuacji w cieśninie Ormuz, tylko dodatkowo skomplikują sytuację
– napisano w oświadczeniu irańskiego resortu dyplomacji.
Jak przekazała agencja AFP, szef irańskiego MSZ wypowiedział te słowa w czwartek, przed planowanym pierwotnie na piątek głosowaniem Rady Bezpieczeństwa ONZ nad projektem rezolucji złożonej przez Bahrajn i zezwalającej na użycie sił „obronnych” do ochrony żeglugi w cieśninie Ormuz przed atakami ze strony Iranu.
Głosowanie zostało jednak przełożone na czas nieokreślony. Źródła agencji Associated Press przekazały, że dojdzie do niego najprawdopodobniej w sobotę.
Nie możemy tolerować terroryzmu ekonomicznego, który dotyka nasz region i świat. Cały świat odczuwa skutki tych wydarzeń
– mówił w tym tygodniu ambasador Bahrajnu przy ONZ Dżamal al-Ruwaji. Dodał, że do tekstu rezolucji, który uzyskał już poparcie Stanów Zjednoczonych, wprowadzono w ostatnim czasie wiele poprawek.
Zablokowanie przez reżim w Teheranie cieśniny Ormuz poważnie uderzyło w globalną gospodarkę i wywołało wstrząsy na rynkach energetycznych. Ten strategicznie ważny szlak morski jest główną drogą eksportu ropy z Iranu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu oraz Iraku. W czasach pokoju przepływa przez niego 20 proc. światowego eksportu ropy. Dodatkowo, Katar transportuje nim również większość skroplonego gazu ziemnego.
Wojna na Bliskim Wschodzie rozpoczęła się 28 lutego od nalotów Izraela i USA na Iran. Teheran odpowiedział atakami zarówno na Izrael, jak i na arabskie państwa regionu Zatoki Perskiej, w tym na położone tam amerykańskie bazy wojskowe i obiekty cywilne, takie jak lotniska i instalacje petrochemiczne.
8. Zjednoczone Emiraty Arabskie: Parafie chrześcijańskie tymczasowo przeniosły msze do sieci
Kilka chrześcijańskich parafii w Zjednoczonych Emiratach Arabskich zaapelowało do wiernych, by od piątku (3 kwietnia) nie przychodzili na msze i zamiast tego uczestniczyli w nabożeństwach online. Decyzja ta wynika z zaleceń władz emiratu dotyczących bezpieczeństwa – powiadomił portal Gulf News.
Władze kościelne określiły tę decyzję jako środek zapobiegawczy i tymczasowy, podjęty w trosce o bezpieczeństwo publiczne. Parafie przekazały wiernym, by nie przychodzili do świątyń do odwołania.
Katolicka parafia św. Marii i Franciszka z Asyżu zapewniła, że wielkopiątkowa msza będzie nadawana na żywo na kanale na platformie YouTube. Parafia w Dżebel Ali zapowiedziała msze online.
Obejmijcie modlitwą cały kraj i nasze otoczenie. Módlcie się o bezpieczeństwo oraz o pokój i spokój w regionie
– napisano w oświadczeniu skierowanym do wiernych.
Informując o zawieszeniu publicznego odprawiania mszy, koptyjski kościół w Dżebel Ali zapewnił, że nie ustaje w modlitwach, „aby Bóg zapewnił wszystkim bezpieczeństwo”.
Niech Bóg będzie z wami i zawsze was chroni
– napisano w oświadczeniu.
Od początku wojny amerykańsko-izraelskiej przeciwko Iranowi, czyli od 28 lutego, kraje Rady Współpracy Zatoki Perskiej i Jordania stały się celem ponad 6 tys. odwetowych ataków rakietowych i dronowych. Według danych zebranych przez Gulf Research Center, najczęściej (w 2,4 tys. przypadków) atakowane były Zjednoczone Emiraty Arabskie.
9. Raport: konflikt na Bliskim Wschodzie przełożył się na wzrost cen materiałów budowlanych
Rosnące ceny ropy i gazu w obliczu konfliktu na Bliskim Wschodzie przełożyły się na wyższe ceny materiałów budowlanych, np. styropianu, stali, cementu i betonu – podali eksperci Rynekpierwotny.pl. Wykonawcy zaczynają mieć problem z dostępnością kluczowych materiałów – dodali.
Eksperci portalu w opublikowanym w piątek raporcie przypomnieli, że konflikt na Bliskim Wschodzie wybuchł pod koniec lutego, co oznacza, że ewentualne zmiany widoczne w lutowych danych dynamiki cen najpewniej będą miały jeszcze charakter statystycznie nieistotny i nie oddadzą skali obecnych napięć kosztowych. Jednak – jak wskazali – pierwsze sygnały z marca sugerują, iż „branża budowlana może wchodzić w zupełnie nową fazę cyklu”.
Zwrócili uwagę, że na początku roku sytuacja w sektorze materiałów budowlanych pozostawała relatywnie stabilna – dynamika cen była niska, a w części grup produktowych obserwowano spadki.
Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie przełożyła się na wzrost cen ropy i gazu, a tym samym na koszty produkcji materiałów budowlanych. Najbardziej spektakularnym przykładem jest rynek styropianu
– zauważyli eksperci.
W ciągu kilku tygodni ceny styropianu wzrosły o kilkadziesiąt, a nawet ponad 100 proc. i jednocześnie zniknęła możliwość gwarantowania ceny w momencie zamówienia – wskazali. Ponadto, oferty handlowe zaczęły obowiązywać nie dniami, lecz godzinami, i pojawiły się problemy z dostępnością materiału. Zdaniem ekspertów to efekt bezpośredniego powiązania produkcji styropianu z rynkiem ropy.
W praktyce czyni to ten segment najbardziej wrażliwym i najszybciej reagującym na zmiany geopolityczne. Efekt domina obejmuje kolejne materiały. Choć najbardziej gwałtowne zmiany widać obecnie w segmencie styropianu, presja kosztowa zaczyna obejmować także inne kluczowe materiały budowlane
– wskazali.
Zwrócili również uwagę na stal, gdzie mamy do czynienia z nałożeniem się kilku czynników jednocześnie – rosnących cen energii, napięć w globalnym handlu i ceł, ograniczeń importu do Unii Europejskiej oraz zaburzeń logistycznych związanych z sytuacją w rejonie Zatoki Perskiej. „W takich warunkach ceny stali w Europie mogą wzrosnąć w najbliższych miesiącach o ok. 5–10 proc., a w bardziej pesymistycznych scenariuszach nawet więcej” – prognozują eksperci.
Ocenili, że choć stal nie jest bezpośrednio zależna od dostaw z Bliskiego Wschodu, to konflikt oddziałuje na nią pośrednio – poprzez ceny energii oraz logistykę. „Produkcja stali należy bowiem do najbardziej energochłonnych procesów przemysłowych, a zakłócenia w rejonie Cieśniny Ormuz zwiększają koszty paliw i transportu surowców” – wyjaśnili. Dodali, że przekierowanie transportu morskiego na dłuższe trasy – np. wokół Afryki – wydłuża czas dostaw i podnosi koszty frachtu, co wpływa na cały łańcuch produkcji.
Podkreślili, że presja kosztowa obejmuje szeroki zakres materiałów budowlanych, w tym cement i beton (z powodu cen energii), stal i konstrukcje (z powodu energii, handlu i logistyki) oraz prefabrykaty i chemię budowlaną.
To oznacza, że obserwowane dziś skokowe zmiany w jednym segmencie mogą w kolejnych miesiącach rozlać się na cały rynek materiałów budowlanych. Co istotne, w przeciwieństwie do wcześniejszych epizodów wzrostów cen, obecny impuls ma charakter jednoczesny – obejmuje zarówno surowce petrochemiczne, jak i materiały konstrukcyjne. To zwiększa ryzyko, że wzrost kosztów będzie bardziej rozległy i trudniejszy do zatrzymania
– uważają eksperci.
W ich ocenie rynek materiałów budowlanych znalazł się w punkcie zwrotnym.
Z jednej strony dane historyczne mogą jeszcze sugerować stabilizację, z drugiej – bieżące sygnały wskazują na gwałtowny wzrost niepewności i początek nowej presji kosztowej
– zauważyli.
Ich zdaniem to, czy obecna presja kosztowa – obejmująca już zarówno materiały izolacyjne, jak i konstrukcyjne – przełoży się na trwały wzrost cen, będzie zależeć przede wszystkim od dalszego przebiegu konfliktu na Bliskim Wschodzie, poziomu cen energii i surowców oraz reakcji globalnych łańcuchów dostaw.
10. Korea Płd. i Francja zacieśnią współpracę ws. Bliskiego Wschodu i zwiększą wymianę handlową
Korea Płd. i Francja zacieśnią współpracę w obliczu kryzysu na Bliskim Wschodzie; oba państwa dążą też do zwiększenia wymiany handlowej do 20 mld dolarów do 2030 r. – zapowiedział południowokoreański prezydent Li Dze Mjung po piątkowym (3 kwietnia) spotkaniu w Seulu z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem.
Potwierdziliśmy wolę współpracy w celu zapewnienia bezpiecznych szlaków morskich w cieśninie Ormuz
– powiedział Li, odnosząc się do kluczowego dla transportu surowców energetycznych przesmyku, który władze w Teheranie faktycznie zablokowały w odwecie na rozpoczęte 28 lutego naloty USA i Izraela na Iran.
Wtórował mu Macron, podkreślając, że kraje takie jak Francja i Korea Płd., dążące do „strategicznej autonomii” i „odrzucające wszelkie formy hegemonii”, powinny ściśle współpracować. Francuski przywódca zaprosił prezydenta Li na czerwcowy szczyt grupy G7 we francuskim Evian.
Spotkanie w Błękitnym Domu stało się okazją do podniesienia rangi relacji dwustronnych do poziomu „globalnego partnerstwa strategicznego”.
W obecności liderów podpisano listy intencyjne dotyczące współpracy w dziedzinie sztucznej inteligencji, półprzewodników i technologii kwantowych, zabezpieczenia łańcuchów dostaw minerałów oraz przemysłu obronnego.
Zawarto też memorandum między spółką Korea Hydro & Nuclear Power a francuskimi firmami Orano i Framatome, mające na celu zapewnienie dostaw paliwa i wspólne wejście na globalne rynki energetyki jądrowej.
W ramach partnerstwa oba kraje zamierzają także podwoić w ciągu dekady zatrudnienie w firmach inwestujących w obu państwach z obecnych 40 tys. do 80 tys. osób.
Współpraca ma objąć także dziedzinę kultury. We wrześniu Francja będzie gospodarzem „szczytu kina i obrazu animowanego”, któremu oba kraje będą współprzewodniczyć. Wydarzeniu towarzyszyć będzie wizyta państwowa prezydenta Li we Francji.
Piątkowa wizyta Macrona w południowokoreańskiej stolicy przypada w roku obchodów 140. rocznicy nawiązania stosunków dyplomatycznych pomiędzy Paryżem a Seulem. Jest to zarazem pierwsza podróż francuskiej głowy państwa do tego azjatyckiego kraju od 2015 r.
11. Pożar na terenie jednej z trzech rafinerii w Kuwejcie po ataku drona
Atak drona spowodował w piątek pożar na terenie rafinerii ropy naftowej Mina Al-Ahmadi na wschodzie Kuwejtu, jeden z trzech takich zakładów w kraju – przekazała krajowa agencja informacyjna KUNA, cytowana przez AFP. Trwa akcja gaśnicza. Na razie nie pojawiły się informacje o stratach wśród personelu.
Państwowe media poinformowały, że atak wywołał pożary w kilku jednostkach operacyjnych rafinerii, należącej do kuwejckiej państwowej spółki naftowej Kuwait Petroleum Corporation (KPC).
W Kuwejcie znajdują się trzy rafinerie ropy naftowej. Podczas trwającej od końca lutego wojny USA i Izraela z Iranem zakłady Mina al-Ahmadi były już atakowane – przypomniała Associated Press.
Ciągła praca rafinerii jest niezbędna, w przeciwnym razie odwierty musiałyby zostać zamknięte na długo. Ponowne uruchomienie zakładu jest niezwykle czasochłonne ze względów bezpieczeństwa – podała agencja.
Od 28 lutego trwają naloty sił Izraela i USA na Iran. Teheran w odpowiedzi atakuje Izrael i kilka państw regionu Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam bazy amerykańskie, jak i obiekty cywilne, zwłaszcza petrochemiczne. Iran zablokował również cieśninę Ormuz, którą z regionu eksportowana była ropa i gaz.
Dalsza część tekstu pod nagraniem
?? REPORT | Kuwait’s largest refinery hit by Iranian drones as Iraq declares force majeure on foreign oilfields
??Iranian drone strikes hit Kuwait’s Mina Al-Ahmadi refinery early Friday, sparking fires in multiple units for the second time in 24 hours, Kuwait Petroleum… pic.twitter.com/Xa2A4cGOHQ
— Drop Site (@DropSiteNews) March 20, 2026
12. CNN: około połowa irańskich wyrzutni rakiet balistycznych nadal nienaruszona
Około połowa irańskich wyrzutni rakiet balistycznych pozostała nienaruszona mimo trwającego od ponad miesiąca bombardowania kraju przez USA i Izrael – podała w piątek (3 kwietnia) stacja CNN, powołując się na źródła w amerykańskich służbach wywiadowczych.
Jednocześnie wywiad uważa, że Iran obecnie nie ma dostępu do części nieuszkodzonych wyrzutni, gdyż wskutek nalotów są przywalone gruzami.
W marcu Izrael oświadczył z kolei, że zniszczył lub unieszkodliwił około 60 proc. z 470 irańskich wyrzutni rakiet balistycznych – przypomniał portal Times of Israel. Według szacunków Izraela około 200 wyrzutni zostało zniszczonych w atakach, a około 80 uważa się za niesprawne, ponieważ izraelskie siły powietrzne zaatakowały wejścia do tuneli prowadzących do podziemnych obiektów, w których wyrzutnie były przechowywane – informowała armia izraelska.
Rozbieżności między dwoma szacunkami mogą wynikać z różnic w sposobie, w jaki Izrael i USA klasyfikują wyrzutnie, które nie zostały zniszczone, ale są niedostępne – podkreśliła CNN.
Niezależnie od wyrzutni rakietowych amerykańskie służby wywiadowcze wykazały, że Iran nadal dysponuje tysiącami gotowych do użycia dronów bojowych. Zdaniem CNN stanowi to około połowę irańskich zasobów. Zgromadzone w ostatnich dniach dane wywiadowcze wykazały również, że znaczna część irańskich pocisków manewrujących przeznaczonych do obrony południowego wybrzeża kraju jest nienaruszona. Dzięki tym pociskom Iran może grozić ruchowi statków przez cieśninę Ormuz.
Biały Dom i Pentagon zaprzeczają treści raportu wywiadowczego cytowanego przez CNN. Wicerzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt oskarżyła źródła, na których oparła się stacja, o próbę umniejszania osiągnięć USA i Izraela we wspólnej ofensywie przeciwko Iranowi.
W środę prezydent USA Donald Trump zadeklarował, że zakończenie operacji USA zajmie od dwóch do trzech tygodni.
Jedno ze źródeł, z którymi rozmawiała CNN, oceniło, że taki cel jest nierealny, biorąc pod uwagę, jak wiele środków Iran może jeszcze wykorzystać. – Możemy ich dalej niszczyć, ale trzeba być szalonym, żeby wierzyć, że uda się to zrobić w dwa tygodnie – powiedział rozmówca stacji.
13. Irańska armia twierdzi, że strąciła drugi amerykański myśliwiec F-35
Centralne dowództwo armii Iranu przekazało w piątek (3 kwietnia), że siły irańskie zestrzeliły amerykański myśliwiec F-35 – podała jordańska agencja Roya News. Przed niespełna dwoma tygodniami inny F-35 należący do USA został uszkodzony podczas misji nad Iranem i zmuszony do awaryjnego lądowania.
Z uwagi na silne uderzenie w ziemię szanse pilota F-35 na przeżycie są niewielkie
– dodano w oświadczeniu.
Do zestrzelenia maszyny miało dojść nad położoną w centrum kraju prowincją Markazi. Siły amerykańskie nie wypowiedziały się na temat incydentu.
Od 28 lutego na Bliskim Wschodzie trwa wojna między USA i Izraelem a Iranem.
Dalsza część tekstu pod nagraniem
BREAKING:
IRGC releases images of wreckage claimed to be from a second F-35 stealth fighter jet it says was destroyed over central Iran. pic.twitter.com/WnruI21ZjS
— Current Report (@Currentreport1) April 3, 2026
14. Kolejne groźby Trumpa wobec Iranu. Chodzi o elektrownie i mosty
Prezydent USA Donald Trump zagroził w mediach społecznościowych zniszczeniem irańskich elektrowni i kolejnych mostów. Zapowiedział eskalację amerykańskich ataków na infrastrukturę tego państwa, wzywając jednocześnie nowe władze w Teheranie do szybkiego działania.
Dalsza część tekstu pod wpisem
— Rapid Response 47 (@RapidResponse47) April 3, 2026
Nasze wojsko, zdecydowanie najwspanialsze i najpotężniejsze na świecie, jeszcze nawet nie zaczęło niszczyć tego, co zostało w Iranie. Następne w kolejności są mosty, a potem elektrownie!
– oświadczył Trump w serwisie Truth Social.
Dodał, że „przywództwo nowego reżimu wie, co należy zrobić, i musi to zrobić SZYBKO!”.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
34. dzień wojny z Iranem. Orędzie Donalda Trumpa. Prezydent USA zapowiedział dalsze, mocne ataki na Iran [RELACJA]
Atak dronów na obiekt USA; Iran ogłosił, że ostrzelał Bahrajn i Jordanię Dwa drony zaatakowały w czwartek (2 kwietnia) amerykańskie centrum logistyczne na lotnisku w stolicy Iraku, Bagdadzie - przekazała agencja AFP....
Czytaj więcejDetailsOstrzeżenie amerykańskiego przywódcy opublikowano po zbombardowaniu przez siły USA mostu autostradowego w irańskim mieście Karadż. Według lokalnych władz w czwartkowym nalocie zginęło osiem osób, a 95 zostało rannych. Szef irańskiego MSZ Abbas Aragczi zapewnił w odpowiedzi, że uderzenia w obiekty cywilne nie zmuszą jego kraju do kapitulacji.
Amerykańskie wojsko utrzymuje, że uderzenie na most łączący Teheran i Karadż miało powstrzymać dostawy komponentów do produkcji bezzałogowców używanych przeciwko celom USA i Izraela. Władze Iranu uznały atak za „zbrodnię”.
Dalsza część tekstu pod grafiką

USA i Izrael zaatakowały Iran 28 lutego. Od tego czasu trwają naloty na to państwo, które w odpowiedzi uderza w Izrael i państwa Zatoki Perskiej.
Według najnowszego raportu agencji HRANA z siedzibą w USA, zajmującej się prawami człowieka w Iranie, od początku amerykańsko-izraelskich ataków zginęło tam co najmniej 1606 cywilów, w tym 244 dzieci, 1212 wojskowych oraz 709 osób, których nie przyporządkowano jeszcze do żadnej z tych grup.
15. Nocny atak rakietowy Iranu na Izrael. Aragczi ostrzega USA
W nocy z czwartku na piątek (2/3 kwietnia) Iran wystrzelił rakietę kasetową na środkowy Izrael, uszkadzając infrastrukturę. Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi oświadczył, że uderzenia w cele cywilne nie zmuszą Teheranu do kapitulacji, i ostrzegł USA przed globalnymi skutkami konfliktu. Giełdy w Azji w większości na plusie.
Uderzanie w obiekty cywilne (…) nie zmusi Irańczyków do kapitulacji
– napisał Aragczi na platformie X, komentując czwartkowy atak USA na most w Karadżu.
Przypomniał, że wszelkie zniszczenia spowodują także szkody dla wydobycia bliskowschodniej ropy i gazu.
Jak poinformowały agencje, jeden z pocisków z głowicą kasetową wystrzelony przez Iran spowodował zniszczenia w 10 lokalizacjach w Izraelu, w tym w Ramat Gan i Petah Tikva. Izraelskie służby ratunkowe Magen David Adom nie zgłosiły ofiar, choć agencja Al Dżazira podała informację o jednej rannej osobie.
Do ataków ponownie dołączyli sojusznicy Iranu. Jemeńscy Huti ogłosili wystrzelenie rakiet w kierunku Izraela w ramach „wspólnej operacji” z Teheranem i libańskim Hezbollahem, który również zaatakował izraelskie pozycje. Irackie bojówki przyznały się do uderzeń na bazy USA.
W ciągu nocy alarmy ogłaszano także w Bahrajnie i Kuwejcie.
Państwowa irańska agencja IRNA przekazała, że Teheran wspólnie z Omanem opracowuje plan „monitorowania” strategicznej cieśniny Ormuz, opisując propozycję jako „mającą na celu ułatwienie i zapewnienie bezpiecznego przepływu oraz zapewnienie lepszych usług statkom przepływającym przez tę trasę”.
Al Dżazira, powołując się na brytyjski dziennik branżowy „Lloyd’s List”, poinformowała, że trzy omańskie tankowce opuściły cieśninę Ormuz, jako pierwsze jednostki omijając całkowicie irańskie korytarze.
Rynki azjatyckie w większości zareagowały na wydarzenia spokojnie. Japoński główny indeks Nikkei zyskał rano równo jeden procent, a południowokoreański wskaźnik KOSPI ponad 2 proc. Spadek o 0,7 proc. odnotowano natomiast w Hongkongu.
USA i Izrael zaatakowały Iran 28 lutego. Od tego czasu trwają naloty na to państwo, które w odpowiedzi uderza w Izrael i państwa Zatoki Perskiej.
Jak podała Al Dżazira, bilans wojny to m.in. 1345 zabitych w Libanie, ponad 100 w Iraku, 28 w Izraelu i 13 żołnierzy USA.
Według raportów irańskiego Czerwonego Półksiężyca, od tamtego czasu zniszczono blisko 140 tysięcy budynków mieszkalnych i komercyjnych w Iranie.
16. „WSJ”: największy okręt wojenny świata opuszcza Chorwację i wraca do operacji Epic Fury
Amerykański lotniskowiec USS Gerald R. Ford, największy okręt wojenny świata, powraca do operacji Epic Fury po pięciodniowej wizycie w porcie w Splicie w Chorwacji – poinformowała w czwartek (2 kwietnia) marynarka wojenna USA, cytowana przez dziennik „Wall Street Journal”.
Amerykańskie wojsko podało, że okręt jest w drodze i jest „gotowy do pełnego wykonania misji”. Okręt przechodził remont po pożarze na pokładzie, niezwiązanym z działaniami wojennymi. Lotniskowiec i towarzyszące mu okręty wojenne prowadzą działania we wschodniej części Morza Śródziemnego, wspierając operację Epic Fury przeciwko Iranowi.
W październiku szef Pentagonu Pete Hegseth nakazał jego przemieszczenie na Karaiby, aby wspomóc działania USA przeciwko Nicolasowi Maduro, przywódcy Wenezueli, zanim został pojmany. Okręt wrócił następnie na Morze Śródziemne z powodu wojny USA i Izraela z Iranem.
Lotniskowiec USS Gerald R. Ford to największy okręt wojenny, jaki kiedykolwiek zbudowano. Ma ponad 330 metrów długości i 76 metrów wysokości. Koszt jego budowy wyniósł 12,8 mld dolarów, a kolejne 4,7 mld przeznaczono na badania i rozwój. Może pomieścić 75 samolotów. Załoga liczy 4500 osób.
17. Trump: w nocy zniszczyliśmy trzy mosty w Iranie. Irańczycy są twardzi i szanuję ich za to
Prezydent USA Donald Trump poinformował w czwartek (2 kwietnia) w rozmowie z magazynem „Time”, że minionej nocy amerykańskie siły zniszczyły trzy mosty w Iranie. Dodał też, że Irańczycy są „twardzi”, co zasługuje na szacunek.
Trump podkreślił w czwartkowej (2 kwietnia) rozmowie telefonicznej z czasopismem, że Irańczycy są chętni do zawarcia porozumienia, by zakończyć walki.
Dlaczego mieliby się nie kontaktować? Właśnie minionej nocy wysadziliśmy w powietrze ich trzy duże mosty
– oznajmił.
Są dziesiątkowani. Mówi się, że Trump nie negocjuje z Iranem. Tak naprawdę, to w pewnym sensie łatwe negocjacje
– kontynuował.
Przyznał też, że Irańczycy są „bardzo twardzi”.
Są w stanie wytrzymać ogromny ból, więc szanuję ich za to. Prawda jest taka, że myślę, że są lepszymi negocjatorami niż wojownikami
– dodał.
Ocenił, że Izrael to „dobry gracz zespołowy”.
Zrobią to, co im powiem
– dodał, zapewniając, że Izraelczycy przestaną walczyć, gdy również USA zakończą walki.
Również w czwartek Trump opublikował w swoim serwisie Truth Social nagranie, przedstawiające zniszczenie mostu.
Największy most w Iranie zawalił się i nigdy więcej nie będzie używany – a wiele jeszcze przed nami! CZAS, ABY IRAN ZAWARŁ POROZUMIENIE, ZANIM BĘDZIE ZA PÓŹNO, I Z TEGO, CO WCIĄŻ MOŻE STAĆ SIĘ WIELKIM KRAJEM, NIC NIE ZOSTANIE!
– napisał.
Szef MSZ Iranu Abbas Aragczi oświadczył natomiast w serwisie X, że „atakowanie obiektów cywilnych, w tym niedokończonych mostów, nie zmusi Irańczyków do poddania się”. Zapowiedział, że „każdy most i budynek będzie odbudowany” jako jeszcze bardziej okazały obiekt.



















