Pam Bondi została odwołana z funkcji prokuratorki generalnej USA – poinformował w czwartek (2 kwietnia) prezydent USA Donald Trump. Urząd prokuratora generalnego ma tymczasowo sprawować Todd Blanche, dotychczasowy zastępca Bondi. To już druga członkini gabinetu odwołana w ostatnim czasie ze stanowiska.
Pam Bondi jest wspaniałą amerykańską patriotką i lojalną przyjaciółką, która w sposób oddany pełniła funkcję mojego prokuratora generalnego w ciągu minionego roku. Pam wykonała wspaniałą pracę, nadzorując ogromną walkę z przestępczością w naszym kraju, w ramach której morderstwa spadły do najniższego poziomu od 1900 r.
– napisał Trump w swoim serwisie Truth Social.
Kochamy Pam; przejdzie ona do bardzo potrzebnej i ważnej nowej pracy w sektorze prywatnym, co zostanie ogłoszone wkrótce, a nasz zastępca prokuratora generalnego, bardzo utalentowany i szanowany umysł prawniczy Todd Blanche, obejmie stanowisko pełniącego obowiązki prokuratora generalnego
– poinformował prezydent USA.
Wcześniej stacja Fox News podała, że prezydent chce, by Bondi pozostała w administracji, lecz w innej roli.
Pam Bondi w roli prokuratorki generalnej
Stanowisko prokuratora generalnego jest jedną z najważniejszych posad w gabinecie prezydenta. Według zwyczaju, sprawuje on niezależną wobec głowy państwa pieczę nad resortem sprawiedliwości i kieruje śledztwami federalnymi.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Wszczęto śledztwo ws. handlu ludźmi w polskim wątku tzw. afery Epsteina [AKTUALIZOWANY]
Prokurator z zespołu do sprawy tzw. afery Epsteina wszczął śledztwo ws. dopuszczenia się w okresie od 2009 do 2019 r. handlu ludźmi na terytorium Polski i innych państw. W...
Czytaj więcejDetailsBondi jako prokuratorka generalna podjęła próbę ścigania domniemanych przeciwników Trumpa i znalezienia dowodów na to, że wygrał wybory prezydenckie w 2020 r. Nadzorowała też zwolnienia wielu prokuratorów i innych pracowników, którzy w ostatnich latach prowadzili śledztwa wobec Trumpa i jego sojuszników. Na kierowanym przez nią resorcie wywieszono nawet duży baner ze zdjęciem prezydenta – wymienił dziennik „Wall Street Journal”.
Według mediów Trump od kilku miesięcy był niezadowolony z Bondi w związku z tym, jak jej resort zajmował się sprawą przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. „WSJ” napisał, że w prywatnych rozmowach prezydent skarżył się, że Bondi jest słaba i nieskuteczna. Utrzymywał też, że działała zbyt wolno, wszczynając postępowania karne przeciwko tym, których prezydent uważa za przeciwników.
W lutym Bondi w komisji sprawiedliwości Izby Reprezentantów broniła się przed zarzutami o tuszowanie sprawy Epsteina i narażanie na szwank ofiar tego przestępcy seksualnego. Często odpowiadała, przekrzykując i obrażając pytających.
Resort kierowany przez Bondi był krytykowany przez polityków obu partii – z jednej strony z powodu niedostatecznego chronienia tożsamości ofiar Epsteina, a z drugiej z powodu wstrzymania publikacji części dokumentów, w tym raportów z przesłuchań kobiety, która oskarżała Trumpa o napaść seksualną, kiedy miała 13 lat (zeznania zostały ostatecznie wycofane).
Bondi to kolejna członkini administracji Trumpa odwołana ze stanowiska w ostatnim czasie. 5 marca Trump ogłosił dymisję szefowej Ministerstwa Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) Kristi Noem.
Dalsza część tekstu pod polecanym artykułem
Czytaj także:
Donald Trump zdymisjonował szefową resortu bezpieczeństwa Kristi Noem
Prezydent USA Donald Trump ogłosił w czwartek (5 marca) dymisję szefowej Ministerstwa Bezpieczeństwa Krajowego (DHS) Kristi Noem i nominował na jej stanowisko senatora Markwayne'a Mullina z Oklahomy. Noem ma...
Czytaj więcejDetails60-letnia Bondi, która w latach 2011-2019 była pierwszą w historii kobietą na czele prokuratury stanowej Florydy, to od lat bliska stronniczka Trumpa. W 2015 r. była jedną z pierwszych osób publicznych, jakie udzieliły poparcia ówczesnemu kandydatowi na szefa państwa.
Podczas pierwszej kadencji prezydenckiej Trumpa została powołana do rządowej komisji poświęconej walce z fentanylem i innymi opioidami oraz była jedną z prawniczek broniących prezydenta podczas pierwszego impeachmentu. W 2020 r. włączyła się w wysiłki zmierzające do odwrócenia wyników wyborów, twierdząc, że wygrał je Trump.




















