TSUE: nieprawidłowość przy powołaniu sędziego nie wystarczy, by stwierdzić, że nie jest niezawisły

Fot. gov.pl

Fot. gov.pl

Trybunał Sprawiedliwości UE orzekł we wtorek (24 marca), że nieprawidłowość, której dopuszczono się przy powołaniu sędziego, nie wystarczy sama w sobie, by stwierdzić, że sędzia ten nie jest niezawisły. Według TSUE konieczna jest całościowa ocena wszystkich okoliczności towarzyszących powołaniu tego sędziego.

W ten sposób TSUE odniósł się do pytań prejudycjalnych zadanych przez Sąd Rejonowy Poznań-Stare Miasto w Poznaniu. Chodzi o dopuszczalność kwestionowania statusu sędziów powołanych w Polsce przy udziale Krajowej Rady Sądownictwa (KRS), ukształtowanej po 2017 r.

TSUE orzekł, że udział KRS, ukształtowanej w następstwie reformy polskiego systemu sądownictwa, w procedurze powołania sędziego oraz brak skutecznego środka prawnego przed sądem dla nierekomendowanych kandydatów, nie wystarczają same w sobie do wyłączenia tego sędziego.

Powód wnioskował o wyłączenie sędziego

O wyłączenie sędziego ze względu na wątpliwości co do jego niezawisłości i bezstronności, wynikające z wadliwej procedury powołania, wnioskował przed polskim sądem powód w toku postępowania o zapłatę należności z tytułu umowy.

Sędzia rozpoznająca sprawę złożyła oświadczenie, że w jej ocenie nie zachodzą okoliczności, mogące wywoływać wątpliwości co do jej bezstronności i brakuje w niej podstaw do jej wyłączenia. Sąd odsyłający nabrał wątpliwości i skierował pytania do TSUE.

Komentarz mec. Lewandowskiego

Mec. Bartosz Lewandowski, komentując orzeczenie w serwisie X, zwrócił uwagę, iż „TSUE nie ma kompetencji do wypowiadania się w sprawie polskiego sądownictwa, bowiem to materia konstytucyjna Rzeczypospolitej Polskiej, ale to orzeczenie to cios w samo serce polityki Waldemara Żurka i części środowiska prawniczego domagającego się wyrzucenia sędziów z zawodu”.

Trybunał w Luksemburgu przeciął wszelkie wątpliwości: sędziowie powołani po 2017 r. są sędziami i samo ich powołanie po tej dacie nie jest przesłanką, aby odmówić im niezawisłości. TSUE odpowiedział przy tym na pytanie prejudycjalne zadane przez sędziego Bartłomieja Przymusińskiego – prezesa Iustitii. W tej sprawie pytanie zadano w 2021 r., co oznacza, że sprawa nie mogła ruszyć w sądzie przez 5 lat

— napisał prawnik.

Dalsza część tekstu pod wpisem

Exit mobile version