Abp Grzegorz Ryś został kardynałem. Co mówił po konsystorzu?

Fot. Konferencja Episkopatu Polski/FB

Fot. Konferencja Episkopatu Polski/FB

„Najważniejszym wyzwaniem dla Kościoła w Polsce jest budowanie jedności” – powiedział PAP kardynał Grzegorz Ryś w sobotę (30 września) po konsystorzu w Watykanie, w czasie którego otrzymał od papieża Franciszka biret i pierścień kardynalski.

Metropolita łódzki podczas rozmowy z PAP w Auli Błogosławieństw, gdzie przyjmował życzenia i gratulacje podkreślił:

– Ja nie jestem jeszcze bardzo starym człowiekiem – myślę – ale jestem wystarczająco stary, żeby powiedzieć, że takich podziałów w Polsce jak teraz, to nie pamiętam, a już na pewno po roku 1989. 

– To, co dzieje się teraz jest niewyobrażalne, jeszcze kilka lat temu niewyobrażalne

– dodał kardynał Ryś . 

Następnie wskazał: „Tę posługę jedności Kościół musi wykonywać w bardzo dużej pokorze, żeby przez to, co robimy nasz autorytet nie był przez nas samych zakwestionowany„. 

– Ale mimo wszystko myślę, że w całej pokorze mamy coś do zaproponowania. To jest nasza misja jedności

– zaznaczył polski kardynał. 

Powiedział również: „Cały pontyfikat Franciszka jest wielkim wołaniem o to, byśmy nauczyli się myśleć Ewangelią. To jest to, co on sobą reprezentuje. Papież myśli ewangelicznie i czasami to właśnie też wzbudza opory, bo myślenie ewangeliczne zawsze jakoś staje się niestety znakiem sprzeciwu”. 

Kardynał Ryś ocenił, że słowa papieża z homilii podczas konsystorza były przejmujące. 

– Franciszek mówił, że zanim ktoś zostaje kardynałem, najpierw wychowuje się nawet nie w swoim języku, ale w swoim dialekcie przejmując wiarę od swoich dziadków, rodziców

– zauważył rozmówca PAP. 

Dodał: „Papież wyjaśniał, że to zakorzenienie jest różnorodne, ale Duch Święty zawsze prowadzi nas do jedności. Bóg jest mistrzem jedności„. 

– Ludzi, którzy przychodzą z różnych dialektów Bóg uczy jedności

– podkreślił kardynał Ryś .

Papieskie przesłanie nie tylko dla kardynałów

Podczas zwyczajnego konsystorza publicznego na placu Świętego Piotra papież mówił w homilii, że kardynałowie pochodzą ze wszystkich części świata i z najróżniejszych narodów. 

– Jesteśmy ewangelizatorami w takim stopniu, w jakim zachowujemy w naszych sercach zdumienie i wdzięczność za to, że otrzymaliśmy Ewangelię

– wskazał.

Franciszek wyjaśnił: „w rzeczywistości chodzi o dar nieustannie obecny, który domaga się ciągłego odnawiania w pamięci i w wierze”. 

Papież podkreślił: Kościół „nie żyje +z dochodu+, a tym bardziej z dziedzictwa archeologicznego, jakkolwiek cennego i szlachetnego; Kościół i każdy ochrzczony żyje każdym Bożym dniem, mocą działania Ducha Świętego„. 

– Wy, nowi kardynałowie, przybyliście z różnych stron świata, a ten sam Duch, który uczynił płodną ewangelizację waszych narodów, teraz odnawia w was wasze powołanie i misję w Kościele i dla Kościoła

– oświadczył. 

Franciszek zaznaczył: „Kolegium Kardynalskie jest powołane, aby przypominać orkiestrę symfoniczną, reprezentującą symfoniczność i synodalność Kościoła„. 

„Symfonia – dodał – żyje dzięki umiejętnej kompozycji barw różnych instrumentów: każdy z nich wnosi swój wkład, czasem sam, niekiedy w połączeniu z jakimś innym, czasem z całym zespołem. Różnorodność jest konieczna, jest niezbędna. Ale każdy dźwięk musi przyczyniać się do wspólnego projektu” – mówił papież.

Położył nacisk na to, że fundamentalne znaczenie ma wzajemne słuchanie; „każdy muzyk musi słuchać innych” – dodał. 

– Jeśli ktoś słuchałby tylko samego siebie, niezależnie od tego, jak wysublimowany byłby jego dźwięk, nie wyszłoby to symfonii na dobre; to samo stałoby się, gdyby jedna sekcja orkiestry nie słuchała innych, ale grała tak, jakby była sama, jakby była całością. A dyrygent orkiestry jest w służbie tego rodzaju cudu, jakim za każdym razem jest wykonanie symfonii

– powiedział papież. 

Jak zauważył, kontynuując muzyczne porównanie, dyrygent „musi słuchać bardziej niż ktokolwiek inny, a jednocześnie jego zadaniem jest pomóc każdej osobie i całej orkiestrze rozwinąć twórczą wierność do maksimum, wierność wykonywanemu dziełu, ale twórcza, zdolna nadać duszę tej partyturze, sprawić, by rozbrzmiewała tu i teraz w sposób wyjątkowy”. 

Dlatego, stwierdził, trzeba uczyć się „być zawsze coraz bardziej Kościołem symfonicznym i synodalnym”.

Kardynalskie nominacje

Godność kardynała otrzymali między innymi bliscy współpracownicy papieża z Kurii Rzymskiej: prefekt watykańskiej Dykasterii ds. Biskupów kardynał nominat Robert Prevost z USA, prefekt Dykasterii ds. Kościołów Wschodnich abp Claudio Guggerotti z Włoch i nowy prefekt Dykasterii Nauki Wiary Victor Manuel Fernandez z Argentyny. 

Do Kolegium Kardynalskiego dołączyli także: łaciński patriarcha Jerozolimy Pierbattista Pizzaballa, arcybiskup Madrytu Jose Cobo Cano, biskup Ajaccio na Korsyce Francois-Xavier Bustillo, biskup pomocniczy Lizbony Americo Manuel Alves Aguiar, metropolita Kapsztadu w RPA abp Stephen Brislin, arcybiskup Cordoby w Argentynie Angel Sixto Rossi, arcybiskup stolicy Kolumbii Bogoty Luis Jose Rueda Aparicio, biskup Hongkongu Stephen Chow Sau-yan, pierwszy nominat z Sudanu Południowego, metropolita Dżuby Stephen Ameyu Martin Mulla, abp Protase Rugambwa z Tanzanii, biskup Sebastian Francis z Malezji. 

Wśród nowych kardynałów jest też trzech dostojników w wieku powyżej 80 lat, którzy nie wezmą udziału w konklawe. To emerytowany dyplomata, arcybiskup Agostino Marchetto, abp Diego Rafael Padron Sanchez z Wenezueli i zakonnik z Argentyny ojciec Luis Pascual Dri, spowiednik w sanktuarium Matki Bożej Pompejańskiej w Buenos Aires. 

Od papieża kardynałowie otrzymali birety, pierścienie oraz bullę przyznającą im kościoły tytularne w Rzymie. Złożyli przysięgę na wierność i posłuszeństwo Franciszkowi i jego następcom. 

Po włączeniu nowych purpuratów Kolegium Kardynalskie liczy 242 członków; 137 z nich będzie miało prawo wyboru następnego papieża. 

Po konsystorzu nowi kardynałowie przyjmowali w Watykanie wizyty wiernych, pielgrzymów ze swych diecezji, wszystkich, którzy zechcieli im złożyć życzenia i pogratulować.

Exit mobile version