W Lubuskiem wciąż niebezpiecznie. Silny wiatr nadal wyrządza wiele szkód. Na największym żagańskim cmentarzu powalone przez wichurę drzewa zniszczyły wiele nagrobków.
Strażacy podkreślają – kto nie musi, niech pozostanie w domu. Nadal trwają prace związane z usuwaniem skutków nawałnicy. Na głównej nekropolii przy ulicy Kożuchowskiej drzewa łamały się jak zapałki. Wielu żaganian przyszło dziś tu mimo zagrożenia sprawdzić, czy pomniki nagrobne bliskich ocalały. – To przykry widok – mówi wielu:
Mimo soboty miasto prawie opustoszało. Wielu mieszkańców czeka na poprawę pogody w swoich domach. – To chyba najlepsze rozwiązanie – mówią ci, którzy przyszli na cmentarz:
Dodajmy, że porywy wiatru słabną, jednak wciąż mogą sięgać do 90 km na godzinę.
