Jako 4-latka trafiła do rodziny zastępczej. Sąd nakazał jej zapłatę czynszu za biologiczną matkę

Chciała oszukać schorowanego podopiecznego. 40-latka stanie przed sądem

Fot. PAP/Radek Pietruszka

Sąd nakazał pani Elżbiecie zapłatę 30 tys. zł zaległego czynszu za mieszkanie, w którym nie mieszkała od czwartego roku życia. Kobieta nie wiedziała o długu, do którego doprowadziła jej matka. Rzecznik Praw Obywatelskich skierował w tej sprawie skargę nadzwyczajną – podało biuro RPO.

Według rzecznika, nakaz zapłaty narusza rażąco prawo i godzi w zasadę sprawiedliwości społecznej.

„Obciąża panią Elżbietę długiem, za który nie ponosi odpowiedzialności. Obowiązek zapłaty odszkodowania za zajmowanie lokalu bez tytułu prawnego ponoszą osoby zajmujące lokal, a pani Elżbieta od czwartego roku życia nie mieszkała z matką. To ona doprowadziła do zadłużenia mieszkania.”

– podkreślił RPO.

Jak wynika z informacji przekazanej przez biuro RPO, matka pani Elżbiety wraz z konkubentem nie płaciła za mieszkanie, co doprowadziło do zadłużenia i utraty prawa najmu.

Gmina naliczyła też odszkodowanie za bezprawne zajmowanie lokalu i wystąpiła z pozwem, w którym domagała się zapłaty. W pozwie oprócz matki i jej partnera wskazała jako dłużnika solidarnego również panią Elżbietę.

W konsekwencji sąd rejonowy na posiedzeniu niejawnym wydał nakaz zapłaty, w którym zasądził solidarnie od pozwanych prawie 30 tys. zł. Jak zaznaczył rzecznik, sąd orzekł w tej sprawie na podstawie dokumentów dostarczonych przez zarządcę budynku, które nie wskazywały, że pani Elżbieta mieszkała w zadłużonym mieszkaniu.

O długu kobieta dowiedziała się jednak po latach. Pani Elżbieta w wieku czterech lat została umieszczona w rodzinie zastępczej i nie miała kontaktu z matką, która doprowadziła do zadłużenia lokalu. Kobieta starała się zaskarżyć nakaz zapłaty. Jednak – jak podkreślił RPO – wskutek nieznajomości procedur i niefortunnych okoliczności starania te nie przyniosły rezultatu.

Ostatecznie RPO skierował w tej sprawie skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego, w której wniósł o oddalenie powództwa wobec kobiety. RPO wskazał, że sąd „nie mając żadnego oparcia w twierdzeniach pozwu, ani też w materiale dowodowym ustalił, że pozwana zajmowała lokal, którego dotyczył dług”.

Exit mobile version