COVID-19 może dostać się do mózgu i zakażać neurony

Od kwietnia bez limitów przyjęć do lekarzy specjalistów

Fot. Envato

Francuscy naukowcy wskazują, że koronawirus nie tylko przenika do mózgu, ale także zakaża neurony, przedostając się przez receptor ACE2 – wynika z francusko-amerykańskiego badania opublikowanego w styczniu w „Journal of experimental medicine”.

 

„Niektóre skany mózgu wykazały istnienie zmian naczyniowych, co zaczęło nas intrygować i rozpoczęliśmy badania wpływu koronawirusa na mózgi chorych”

– wyjaśnia Nicolas Renier, badacz z Instytutu Mózgu w Paryżu i współautor badania, cytowany przez dziennik „Le Figaro”.

W trakcie badań naukowcy badali ludzkie neurony. Zainfekowali również koronawirusem genetycznie zmodyfikowane myszy z ludzkim receptorem wejściowym, przez który przedostawał się koronawirus. Przebadali też mózgi trzech osób zmarłych na COVID-19.

„W naszym badaniu in vitro zainfekowane neurony stają się fabrykami wirusów. Przekierowują tlen i składniki odżywcze, by wytwarzać cząsteczki wirusa, ze szkodą dla innych neuronów”

– wyjaśnia Renier.

W rezultacie sąsiednie komórki, głodne i pozbawione tlenu, ostatecznie umierają.

„Wydaje się, że to nie wirus bezpośrednio niszczy neurony, ale raczej konsekwencje infekcji. To znany mechanizm”

– dopowiada wirusologii na Uniwersytecie w Montpellier Yannick Simonin.

         „To ważne badanie, ponieważ od dawna wiemy, że koronawirusy mogą infekować ośrodkowy układ nerwowy, a zwłaszcza mózg. Ale nie wiedzieliśmy, czy są w stanie zainfekować określone komórki, takie jak neurony” – uważa Simonin.

Na tym etapie badań nie wiadomo, w jaki sposób koronawirus dostaje się do mózgu. Jedna z hipotez mówi, że wirus może przejść przez neurony węchowe, które znajdują się w naszym nosie lub przekroczyć barierę krew-mózg np. w okolicach przysadki i podwzgórza.

Naukowcy zastrzegają, że wyniki tych badań laboratoryjnych są na obecnym etapie jedynie hipotezą badawczą.

„Mamy wrażenie, że powikłania neurologiczne są bardziej powiązane z ciężkością ataku ogólnoustrojowego koronawirusa niż z jego atakiem na mózg, który wydaje się raczej marginalny”

– uważa z kolei dr Clemence Marois, neurolog i resuscytator w szpitalu Pitie-Salpetriere w Paryżu, cytowany przez dziennik.

Exit mobile version